bankobranie: Jak banki odmieniły moje życie: 29 powodów, dla których warto korzystać z promocji bankowych
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

05.02.2017

Jak banki odmieniły moje życie: 29 powodów, dla których warto korzystać z promocji bankowych

Nawet z pozoru drobne rzeczy mogą mieć ogromny wpływ na życie. Tak jest u mnie z bankobraniem.

Jak bankobranie odmieniło moje życie - 29 powodów dla których warto korzystać z promocji bankowych
Całkiem niedawno, bo w trzecią już rocznicę powstania mojego bloga wyliczyłem, że dotąd na promocjach bankowych zarobiłem 15 tysięcy złotych. Ale na pieniądzach świat się nie kończy. I bankobranie również. Dzięki aktywnemu udziałowi w promocjach bankowych, w moim życiu zmieniło się wiele. Śmiało można powiedzieć, że na lepsze. Banki, które są często postrzegane jako zło konieczne tego świata mogą zdziałać też w naszym życiu wiele dobrego. Pod warunkiem, że sami się o to postaramy i zastosujemy filozofię życia bankobiorcy ;)

Z okazji trzeciej rocznicy dokumentowania zarabiania na bankach oraz jednoczesnego prowadzenia bloga Bankobranie, postanowiłem przedstawić 29 najważniejszych - bo przecież niejedynych - zalet korzystania z promocji bankowych. Oto ile dobrego może wydarzyć się w Twoim życiu dzięki bankobraniu:

ZNAJOMI, RODZINA - NAJBLIŻSI

1. Zostaniesz bohaterem domu


Dzięki bankobraniu z powodzeniem i satysfakcją bohatera możesz zastąpić domowników w robieniu zakupów. W dodatku je polubisz. Większość promocji bankowych bazuje przecież na zdobywaniu premii przy okazji płatności kartami. Jest to przynajmniej jeden z warunków do spełnienia, by otrzymać gratyfikacje od banków. To dlatego w naszym domu, ku zadowoleniu mojej żony, zakupy pierwszej potrzeby robię przede wszystkim ja. Zarządzam finansami, tasuję karty płatnicze i przy okazji wyciskam zyski. W ten prosty sposób niektóre z obowiązków domowych mogą stać się prawdziwą przyjemnością.

2. Zyskasz wdzięczność najbliższych


Zostaniesz ekspertem w swojej dziedzinie, a po porady będą ustawiały się do Ciebie kolejki znajomych i krewnych. W różnego rodzaju badaniach opinii jednym z kluczowych argumentów za wyborem danego banku jest opinia najbliższych. Tylko czy jest sens pytać o to znajomych, gdy większość ma jedno konto w tym samym banku od lat? To analogiczna sytuacja do takiej gdyby mnie - posiadacza jednego samochodu - ktoś ze znajomych zapytał jakie auto mu polecam. Mógłbym mu polecić tylko moje, bo na innych się nie znam. Co innego, gdybym był pasjonatem motoryzacji albo znał źródło najlepszych i rzetelnych informacji.

Mając konta w więcej niż jednym banku poznasz ofertę, różnorodność usług czy funkcjonalności bankowości internetowej. Gdy znajomy zapyta "jaki bank mi byś polecił/a?", nie odpowiesz: "mam w banku X", ale: "zależy czego potrzebujesz? Bo bank X ma to, a bank Y to i jeszcze w sumie warto porównać to i tamto". Już stajesz się autorytetem w oczach najbliższych. Bez wątpienia docenią Twój wkład w wybór najlepszego rozwiązania, które dodatkowo przyniesie im korzyści.

3. Zdobędziesz uznanie znajomych


Większości osób banki kojarzą się jednoznacznie: to banki zarabiają na klientach. Ale czy klient może zarabiać na banku? Może! Dzięki promocjom bankowym masz możliwość popłynąć "pod prąd" i pochwalić się, że Ty za konto czy kartę nie płacisz, a dodatkowo jeszcze zyskujesz. I tak np. smartfon dostałeś w prezencie od banku, a inne przedmioty kupiłeś za zyski z promocji bez nadszarpywania budżetu domowego i bez korzystania ze stałych źródeł dochodu. Wakacje za pieniądze banków też są możliwe! Jeden z Czytelników na bieżąco relacjonował w komentarzach na blogu, jak dąży do zdobycia 5 000 zł w ciągu roku na wakacje w następnym sezonie urlopowym. Udało mu się. Więc osiągalny cel warto sobie postawić i z dumą się tym chwalić.

4. Zyskasz pretekst do miłych spotkań


To argument dla tych, którzy nie uważają, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu
Jeśli więc Twoim zdaniem każdy powód do spotkania w gronie bliskich jest dobry to mam dobre wieści. Kilka banków odpala co jakiś czas promocje, które opierają się na polecaniu konta (lub innych produktów bankowych). Na takich rekomendacjach zarabia zarówno polecający, jak i polecony. Więc udział w takim programie poleceń nieraz może być bodźcem do spotkania, opowiedzenia o promocji i po krótkim czasie do wspólnej satysfakcji z zarobku :) Relacje rodzinne się wzmocnią, będzie wspólny temat do rozmów, a przy okazji i kasa do podziału.

ŻYCIE

5. Twoje życie stanie się bardziej przewidywalne


Pewnie nieraz było Ci dane zaskoczyć się niespodziewanymi opłatami bankowymi. To niestety konsekwencja tego, że większość klientów nie jest na bieżąco z tym co się dzieje w ich bankach. O zmianach w tabeli opłat i prowizji dowiadują się, gdy... bank zaczyna pobierać opłaty z ich konta. Wtedy oburzenie sięga zenitu: "złodzieje!", "przecież to nic nie kosztowało", "za co mnie zaczęli znowu kasować?!". Było Ci dane przeżyć takie nastroje? Powiem Ci, że to bardzo źle. Bo i nerwy niepotrzebne i... Twoje straty finansowe zbędne. Lepiej trzymać rękę na pulsie i na bieżąco śledzić zmiany. Jeśli będziesz uczestniczyć w promocjach bankowych takie działanie wyjdzie “przy okazji” Szybko przekonasz się, że banki informują o zmianach (bo muszą to robić) z odpowiednim wyprzedzeniem. Ty masz wtedy prawo do podjęcia decyzji o ewentualnej rezygnacji z konta, wyborze innego podejścia do wykorzystywania niektórych usług lub funkcjonalności albo do mentalnego przygotowania na akceptację tego co proponuje bank (czytaj: podwyżek w zdecydowanej większości przypadków). Choć ten konformizm jest najmniej wskazany. I kiedy bank uderza w Ciebie opłatami to po prostu najlepiej zmienić bank. Konkurencja jest spora, a korzyści wynikających z takiej decyzji więcej niż Ci się wydaje. Tak właśnie robią bankobiorcy.

6. Zrozumiesz więcej niż dotąd…


… w dziedzinie umów, regulaminów i innych paragrafów, które w dzisiejszych czasach są po prostu wszechobecne. Jesteśmy związani przecież znaczną liczbą umów z podmiotami, które świadczą nam różne usługi. Telefon, internet, konto w banku, ubezpieczenie, prąd, gaz itp. Można by wymieniać jeszcze długo. Gdy stajesz się bankowym wyjadaczem szybko okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a ćwiczenie czyni mistrza. Jedna promocja bankowa to jeden regulamin. Przy kilku już się nabiera doświadczenia. Przy wielu staje się mistrzem. Przyswajanie treści regulaminów zaczyna przychodzić z łatwością. I to nie tylko tych bankowych, ale i wszelkich innych. Bo umowy trzeba czytać! A ich rozumienie możliwe jest tylko przez pewne wyćwiczenie. Wbrew pozorom nie jest to trudne (choć i mnie takim kiedyś się wydawało). Spora część zawartości tych dokumentów to wyjaśnienia pojęć, rozpisanie postępowań reklamacyjnych czy postanowienia końcowe. Tymczasem najistotniejsze jest wyłuskiwanie kluczowych informacji. By nie wierzyć "na słowo" sprzedawcy czy innego "doradcy". Naukę "regulaminologii" możesz zacząć od - uwierz - prostych regulaminów bankowych promocji.

7. Pobudzisz swoją kreatywność


W jednej z promocji do zdobycia jest telefon o wartości ponad 500 zł. To nie lada gratka. Gwarantowany prezent czeka za wyrobienie karty kredytowej i wydanie nią 3 000 zł (płatności te można rozłożyć na trzy miesiące). Dla wielu osób przyjdzie to z łatwością, bo przecież średnio 1 000 zł na miesiąc wydają bez problemu na zakupy spożywcze i chemię, paliwo, zakupy w sklepach odzieżowych itp. Uzbiera się. Ale co ma powiedzieć student lub osoba o niższych dochodach? Jak wydać taką kwotę, gdy budżet "na życie" ogranicza się do kilkuset złotych? Po dziś dzień utkwił mi w głowie komentarz Czytelnika, który rozpisywał się ileż to zrobił, by wydać te 3 000 zł i w - bądź co bądź ale wciąż łatwy - sposób zdobyć upragniony telefon. Tankował rodzicom auto, gdy przyjeżdżał do domu na weekend. Znajomym z mieszkania studenckiego ochoczo robił zakupy. Kupił kilka doładowań telefonu "na zapas". Wszędzie wtedy płacił kartą i wydawałoby się nieosiągalny cel jednak osiągnął.

8. Wyrobisz w sobie troskę o detale


Skrupulatność: tego na pewno nie brakuje bankom! Z charakterystyczną pieczołowitością pilnują zasad. Gdy zabraknie Ci choć jednego grosza do wymaganego obrotu kartą opłatę z pewnością poniesiesz. To jak z podatkobiorcami. Ale ta postawa jest zaraźliwa. Biorąc udział w promocjach bankowych szybko staniesz się strażnikiem samego siebie. Bank wypłaci Ci premię czy zwrot, gdy spełnisz określone warunki. A chcąc zarobić, na pewno zrobisz to skrupulatnie. Tym razem nie w przekonaniu, że ktoś Cię do czegoś zmusza, ale że chcesz, bo się opłaca. Ten nawyk przyda się nie tylko w finansach. Ale fakt, szczególnie przy finansach tę cechę można doskonale wytrenować..

9. Przełamiesz wiele barier


Bankobranie to ciągłe poznawanie i testowanie nowych technologii. Wielu pewnie nie sięgnęłoby po BLIKa, płatności zbliżeniowe telefonem czy online za pomocą portfela elektronicznego. Jednak gdy banki lub dostawcy tych usług za wypróbowanie tego typu nowinek płacą, to jest to pokusa, z której warto skorzystać. A z czasem może się wręcz okazać, że taki test był cennym i przydatnym w życiu doświadczeniem. Bo wtedy już wiemy co to jest BLIK, jak działa i kiedy się sprawdzi. Gdy zapomnimy karty, wypłata gotówki z bankomatu lub zapłata w sklepie nie będzie już niezrealizowanym marzeniem, ale prostą czynnością dostępną na wyciągnięcie telefonu .

10. Nie będziesz bać się zmian


Całe życie nie chodzimy w tych samych butach, nie jeździmy tym samym samochodem. Więc warto mieć świadomość, że świat nie kończy się na jednym banku. Dobrze żyć z tą wiedzą i nie przejmować się, a już tym bardziej nie akceptować zmian na gorsze, gdy pojawiają się podwyżki lub nowe opłaty. Bank można zmienić i często jest to zmiana na lepsze. Tak samo jest z innymi świadczeniodawcami: operatorem telefonicznym, nadawcą telewizji, internetu, ubezpieczycielem. Zmiana to zawsze jakiś wysiłek, ale w takich wypadkach wychodzi nam na dobre.

11. Wytrenujesz pamięć...


Jeśli masz jedno konto, warunki ogarniesz bez problemu. Podobnie będzie z dwoma. Ale więcej kont i kart wymaga nieco większego wytężenia pamięci. Łowcy bankowych promocji mają więc takie ćwiczenia gwarantowane. Tym samym jest spora szansa, że odsetek sklerotyków będzie w tym gronie niewielki ;)

12. Nauczysz się planowania i organizacji


Zarządzanie większą liczbą kont i kart zmusza do zastosowania właściwej taktyki. Część Czytelników by spamiętać ważne terminy dotyczące promocji i warunki do spełnienia, rozpisuje sobie to na kartce, inni korzystają z Excela lub podobnych arkuszy kalkulacyjnych, a jeszcze inni korzystają z kalendarza i przypomnień w telefonie. Ilu nas, tyle różnych sposobów. Jeśli to wszystko sprowadza się do uporządkowania i usystematyzowania to tym lepiej. Strategiczne podejmowanie decyzji i uporządkowywanie finansów jak i innych aspektów życia na pewno się przyda.

13. Rozwiniesz swoje życiowe pasje


Lubisz podróże? Jeśli tak to do swego auta tankujesz pewnie ponadprzeciętnie dużo paliwa. A może chętnie wyskakujesz do kina? To wszystko możesz mieć taniej. Banki mają wiele ofert skierowanych do określonych grup klientów-pasjonatów. Dzięki temu można korzystać ze zwrotów za płatności kartą w wybranych miejscach albo z rabatów. Dla przykładu: jedna z promocji daje możliwość oglądania filmów w Cinema City bez limitów od 21 zł miesięcznie! To oznacza, że Twój miesięczny abonament może być tańszy od ceny normalnego biletu na jeden seans! Zacznij więc brać udział w promocjach, by czym prędzej nadrobić niespełnione jeszcze plany i marzenia.

14. Zaznasz nowych przyjemności


Czasem dopiero gdy czegoś przypadkiem spróbujesz myślisz: “Przecież jestem do tego stworzony/a!”. Aby odkrywać swoje ukryte marzenia i pragnienia warto jak najwięcej testować. A do tego trzeba mieć sposobność. I w tym wypadku należy się cieszyć, że w promocjach bankowych nie zawsze do zdobycia jest gotówka. Tą wydajemy zazwyczaj na przemyślane i dobrze nam znane cele. Tymczasem banki często fundują ekstra środki na przyjemności w postaci voucherów. W ostatnim czasie na przykład 400 zł do perfumerii Douglas, 100 zł do Rossmanna lub 80 zł do Decathlon. Skoro jest taka nagroda to można sobie "zaszaleć" i przeznaczyć na przyjemności, na które na co dzień sobie nie pozwalamy. Na koszt banku.

15. Będziesz wychodzić na swoje


Bank nie odpuszcza tego co mu się należy. Tak samo nie odpuszczaj i Ty. Wiedz, że prawa i obowiązki dotyczą obydwu stron i to nie tylko w bankowości, ale i w innych relacjach biznesowych i życiowych. Bank pobrał bezprawnie opłatę? Zapłaciłeś w sklepie więcej niż było wskazane na cenówce? Zawsze warto domagać się swego, jeśli są ku temu racjonalne podstawy.

16. Staniesz się bardziej decyzyjny/a


Bankobranie uczy szybkiego podejmowania decyzji. Nie należy tego jednak mylić z pochopnością, bo ważne jest, by decyzje podejmować z przemyśleniem. Przyznam się, że ja niegdyś miałem uporczywą - nawet dla mnie samego - niedecyzyjność. W głowie mętlik myśli: sto argumentów za, sto przeciw. Coraz szybsze tempo życia zmusza jednak i do podejmowania szybszych decyzji. Zwlekanie może zaowocować bezpowrotną utratą szansy. Ucieczką świetnej promocji sprzed nosa. Nie warto czekać. Tego właśnie nauczyło mnie bankobranie.

ZYSKI

17. Zarobisz dodatkowo


Miało nie być o pieniądzach, ale jednak... będzie. No bo bez tego nie byłoby banków ani organizowanych przez nie promocji. Prawdą jest, że dorobić można na wiele sposobów. Przeważnie jednak najpierw inwestując: pieniądze (np. na zdobycie nowych kompetencji) i czas. Takie dodatkowe zlecenia to też w wielu przypadkach różnego rodzaju zobowiązania (do spotkań w umówionym czasie, do realizacji zadania przed deadlinem czy kontynuacji przyjętego zlecenia). Przy zarabianiu na bankach jest łatwiej. Możesz zyskiwać "przy okazji" codziennych zakupów czy standardowego korzystania z kont bankowych. Nie masz zobowiązań, bo dorabiasz kiedy masz na to ochotę, a kiedy chcesz to robisz sobie fajrant. Twoja wola, Twój wybór, kiedy do tematu przysiąść. O promocji czy produkcie bankowym możesz poczytać na kanapie w domu, jadąc tramwajem lub autobusem czy w wolnej chwili w pracy. A ile możesz dorobić? Ile chcesz. Tysięcy złotych miesięcznie z bankobrania nie ma. Ale kilkaset złotych jest osiągalne. W moim przypadku wychodzi średnio 400 zł miesięcznie. Wśród ankietowanych Czytelników ponad połowa zyskuje do 200 zł na miesiąc (więcej wyników niedawnej ankiety przeczytasz tutaj). Wiele zależy od Twej sytuacji: ile wydajesz, ile masz osób w gospodarstwie domowym.

18. Nie napracujesz się na darmo


Bywa, że pomysły na dodatkowy zarobek kończą się katastrofą. Klient się wycofuje, pomysł nie wychodzi, brakuje czasu. Tymczasem promocje bankowe dają przewidywalność zarobków. Premie czy nagrody nie są uzależnione od szczęścia w loterii czy uznania jury oceniającego zgłoszenia konkursowe. Zasady są klarowne, czytelne i nie podlegają dyskusji, więc daje to pewność, że za spełnienie określonych warunków należna jest określona nagroda.

19. Zapełnisz skarbonkę


Oszczędności są ważne i przydają się. Ich zdobywanie czasem przychodzi z łatwością, ale niekiedy trudno wysupłać zaskórniaki. Na szczęście dzięki promocjom bankowym jest to możliwe "przy okazji" i bez zbędnego, dużego wysiłku. Oszczędzić możesz przy codziennych zakupach płacąc kartą dającą zwrot, na opłatach bankowych, np. rezygnując ze zbędnej karty kredytowej czy zmieniając konto na darmowe w innym banku. Możesz też zyskiwać realizując określone warunki, za które bank płaci klientom premie i regularnie odkładać tak zarobione pieniądze.

20. Zyskasz na odsetkach


Promocje bankowe obejmują też konta oszczędnościowe i lokaty. Dzięki temu łatwo przekonać się do trzymania pieniędzy "na procencie" i wyciskania korzyści z posiadanych środków w sposób bezpieczny i gwarantowany. Bo nawet od małej kwoty niewielkie odsetki są lepsze niż ich brak. No i pamiętaj, że pieniądze, które leżą na nieoprocentowanym koncie dają zarabiać bankowi, gdy mogłyby zarabiać na Ciebie.

21. Pieniądze nie uciekną Ci przez palce


Gdy zostajesz bankobiorcą, przestajesz płacić gotówką. Promocje bankowe są po prostu tak skonstruowane, że opłaca się korzystać z plastikowego pieniądza i całą domową rachunkowość "zelektronizować" na koncie bankowym. A to daje stały nadzór nad wydatkami.
Pomyślisz w tym miejscu może: "To raczej gdy płacę kartą, nie wiem ile wydaję". Ale to nie jest prawda. Owszem, gotówka w portfelu ma to do siebie, że widzisz ile jeszcze zostało. Pod warunkiem że... jest tam kilka banknotów. Bo gdy jest więcej, to i tak się nie połapiesz, a noszenie większych sum przy sobie jest dodatkowo ryzykowne. Poza tym płacąc gotówką trudno zorientować się dokładnie ile i na co wydałeś/-aś pieniądze. Czyli zrobić takie finansowe resume. W historii konta widać natomiast jak na dłoni miejsca płatności i łatwo wszystkie wydatki skojarzyć. A i stan środków możesz sprawdzać regularnie. Kiedyś dostęp do bankowości internetowej był ograniczony. Włączanie komputera i logowanie w dobie wolniejszego Internetu było procedurą męczącą. Teraz saldo możesz sprawdzić na tablecie, laptopie, w telefonie (nawet na aplikacji umożliwiającej podgląd salda bez logowań). Śledzenie konta/kont, a więc idący za tym nadzór nad budżetem jest dobry i wskazany, bo żeby zarządzać finansami (i np. oszczędzać) to z tymi finansami trzeba się oswoić i trzeba je poznać. Bez tego ani rusz.

22. Zarobisz nie tylko na bankach


Banki to nie jedyne podmioty, które pozwalają osiągać zyski przy okazji wydawania pieniędzy. Interesując się tematyką zarabiania na promocjach bankowych i oszczędzania przy okazji zakupów szybko może okazać się, że oszczędzisz płacąc w sklepie kartą, którą nawet masz już w portfelu albo przez Internet za pomocą darmowego portfela elektronicznego. Bez dodatkowych umów z nowym bankiem. Takie możliwości dają bowiem organizacje wydające karty płatnicze, czyli Visa i MasterCard. To nic nie kosztuje, ale przy okazji można zyskać - nieraz niemałe kwoty! Bankobiorcom jest w tej dziedzinie na pewno łatwiej, bo zazwyczaj mają w portfelu kilka różnych kart….

23. Załapiesz się na drobniejsze okazje


Aby wygrać trzeba grać. By mieć możliwość wykorzystania najlepszych ofert, trzeba mieć do nich dostęp. Korzystanie z promocji bankowych daje dodatkowo dostęp do wielu zniżek, rabatów czy innych gratyfikacji. Często jest bowiem tak, że na jednej promocji w danym banku się nie kończy. Konto założone, by zdobyć kilkaset złotych premii może owocować bonusami dalej. A jeśli jako typowy bankobiorca takich kont i banków masz w swoim zasięgu więcej, tym lepiej. Drobne prezenty dla dotychczasowych klientów zdarzają się coraz częściej, np.: drugi bilet do kina za darmo czy bonusy pieniężne za proste aktywności, np. wypróbowanie aplikacji, wypłaty gotówki w ramach cashbacku.

Dodatkowe zniżki - rabaty do pralni, tańsze jedzenie w jednej z ulubionych sieciówek albo zwrot części wydatków w wybranych sklepach? Tego typu propozycji jest mnóstwo. Przede wszystkim warto o nich wiedzieć. Aby z nich skorzystać nie trzeba wkładać nie wiadomo jakiego wysiłku. Czasem wystarczy sięgnąć po daną kartę płatniczą i nią zapłacić (zamiast gotówką czy plastikiem od innego banku). Bo właśnie może Twój bank ma klub rabatowy albo zwroty są naliczane przez organizację, której logo widnieje na karcie.

24. Taniej opłacisz rachunki


Płacisz faktury za prąd, gaz, wodę, czynsz, telewizję, telefon, internet, ubezpieczenie... Beznamiętne zlecasz przelewy. Być może czasem pojawia się refleksja: "ileż to kasy?!". A co powiesz na to, by przy tej okazji kilka procent oszczędzić? Dzięki bankobraniu jest to możliwe. Są bowiem promocje, które umożliwiają odzyskanie części wydatków na rachunki. 1, 2, 3 czy 5% wydaje się odsetkiem niewielkim... ale jeśli zsumować kwoty z rachunków za różne media, a dodatkowo przemnożyć to przez kolejne miesiące roku i lata to zrobi się już całkiem pokaźna sumka oszczędności. A grosz do grosza...


BANKOWOŚĆ I FINANSE

25. Zaprzyjaźnisz się z bankowcami


Większości osób banki wydają się nieprzystępne. Kojarzą z procedurami i armią sztywnych bankowców pod krawatami. Przez te uprzedzenia załatwienie jakiejkolwiek sprawy przychodzi z trudem. Zdziwisz się jak dużo dzieje się w bankowym świecie. I jak bardzo elastycznie banki reagują na nowe trendy, potrzeby klientów. Właściwie nie ma tygodnia, ba zazwyczaj nawet dnia, by nie było nowej promocji. Na pewno się nie zanudzisz, a przy okazji być może zmienisz swoją postawę i łatwiej Ci będzie w wielu sytuacjach. A gdy na dobre wkręcisz się w promocje pewnie każdy dzień zaczniesz od myśli: “Co tam słychać nowego w bankach?”. Tak nie mam tylko ja. We wspomnianej już ankiecie aż 306 osób (spośród prawie tysiąca, którzy odpowiedzieli na pytania) wskazało, że zagląda tutaj codziennie.

26. Łatwiej wyszperasz produkty dla siebie


Trzymać rękę na pulsie swoich finansów zawsze warto. Szczególnie w tym kontekście informacja o ofertach banków jest w cenie i warto podążać z trendami. Konto bez opłat? Szybki przelew przez telefon? A może oszczędności na najkorzystniejszej aktualnie lokacie? Świat nie stoi w miejscu, więc nie ma co odrywać się od niego i stać z boku. Gdy śledzisz oferty, masz porównanie. Gdy masz porównanie, masz większe perspektywy, a gdy są perspektywy to i z większego wachlarza możliwości wybór będzie lepszy.

27. Wygodniej (i taniej) wypłacisz gotówkę


Masz konto z kartą umożliwiającą darmowe wypłaty tylko w jednej lub kilku sieciach bankomatów? Pamiętasz pewnie te irytujące momenty szukania bankomatu z właściwym logo. Kilometrowe wędrówki po mieście lub centrum handlowym, by w końcu do niego dotrzeć i nie płacić horrendalnych prowizji na poziomie kilku czy nawet kilkunastu złotych za jedną wypłatę? A co gdyby mieć dwie lub więcej kart w portfelu? Takie plastiki w liczbie kilku sztuk z logami różnych banków to standard w portfelu łowcy bankowych promocji. Dostęp do bankomatów jest wtedy szerszy. A może nawet - co w niektórych bankach jest ciągle możliwe - nieograniczony i darmowy do wszystkich.

28. Przestaniesz bać się o swój bank


Widmo upadku banku, albo kradzieży z konta spędza Ci sen z powiek? Pamiętaj, że wiele kont i wiele banków to dywersyfikacja ryzyka. To tak jak z zakupem dużej ilości jajek... można nieść je w jednym koszyku, ale skutki bywają opłakane. Dobrze więc rozdzielić swoje finanse i nie mieć tylko jednego banku “za przyjaciela” na śmierć i życie. To zawsze korzystne rozwiązanie na przykład na wypadek awarii bankowości internetowej w jednym banku. W takich sytuacjach fajnie mieć alternatywę. Nie wspominając już o bardziej przykrych sytuacjach, gdy Twoje pieniądze (np. gdy zgubisz kartę) mogą wpaść w niepowołane ręce. Jeśli są rozdysponowane po wielu rachunkach w różnych bankach to śpisz spokojniej.

29. Wyedukujesz się finansowo


W szkole jest kilka "życiowych" przedmiotów wiedza o społeczeństwie, kojarzę też podstawy przedsiębiorczości. Ale gdzie nauka ekonomii i finansów? Tych najprostszych, codziennych, najbliższych człowiekowi. Chyba już bardziej życiowo być nie może, a jednak w tej dziedzinie edukacja szkolna kuleje. A nie od dziś przecież wiadomo, że czego "Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał". Zawsze może jednak nadrobić! Jak liczyć odsetki z lokaty? Kiedy spłacić kartę kredytową, żeby nie stracić na odsetkach? Gdzie znaleźć darmowe konto? Ta wiedza jest chlebem powszednim dla bankobiorcy. W przystępnej i (do czego dokładam wszelkim starań) zrozumiałej formie sporo jest jej także na moim blogu. Warto się tą tematyką zainteresować. Czyż bowiem kupując np. telewizor idziemy do sklepu i w ciemno bierzemy pierwszy lepszy z półki? Nie. Uprzednio czytamy porównania w Internecie, dowiadujemy się co aktualnie jest na topie, jakie ma funkcjonalności. Dopytujemy sprzedawcę. Stajemy się doraźnym - choć epizodycznym - znawcą tematu. A przecież finanse są ważniejsze od telewizora i złe decyzje mogą nieść za sobą konsekwencje poważniejsze od źle wybranego sprzętu RTV.


Sporo się tego zebrało, a można by wymieniać dalej. Każdy z aktywnie korzystających z promocji bankowych ma pewnie swoje powody dla których z nich korzysta. Które z powyższych są dla Ciebie najważniejsze? A może masz jeszcze inne kluczowe argumenty, które przemawiają do zbierania zysków z bankobrania? Oczywiście zachęcam do do dzielenia się nimi w komentarzach.

Bądź na bieżąco z tym co pojawia się na blogu.  na Twitterze i polub na Facebooku:

19 komentarzy:

  1. Przez wiele lat miałem konto w banku w którym płaciłem coraz więcej i więcej. Widziałem reklamy banków z kontami za 0 zł, z bankomatami za 0 zł ale trochę podchodziłem do tego obojętnie a trochę uważając że to pewnie jakaś ściema. W końcu jednak w rozmowie ze znajomym padł wątek dotyczący konta i tego, że on dostaje moneyback i ma wszystko za darmo. Skusiłem się i ja. A później to już była chęć odbicia sobie tego co w życiu zapłaciłem na rzecz mego pierwotnego banku. Żeby było śmieszniej to teraz do niego wracam. Właśnie założyłem konto w promocji ze stówką. Chociaż część tego co straciłem teraz do mnie powróci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też dobry powód! No i najważniejszy efekt czyli to, że teraz już bankom nie płacisz :)

      Usuń
  2. Dla mnie istotne są punkty: 5, 6, 10, 15, 16, 18, 22, 26, 27, 29 i przede wszystkim 20. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy 20-stce życzę więc tak wyczekiwanego wzrostu oprocentowania!

      Usuń
    2. Dzięki i wzajemnie. :-)

      Usuń
  3. Super Artykul, wiele pracy. Fajnie sie czyta. Dziekuje. Viel Erfolg!;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. 3, 5, 6, 7, 10, 11, 12, 14, 15, 17, 19, 20, 26, 27 to moje powody. A jak przypomnę sobie promocję bankomatową to jeszcze dodałbym walory zdrowotne. Tyle czasu spędzone na świeżym powietrzu pod bankomatem to było coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zeszłoroczna promocja bankomatowa BZ WBK była bardzo specyficzna. Dobrze, że wtedy powietrze było czystsze, bez smogu ;)

      Usuń
  5. U mnie największe znaczenie ma możliwość oszczędzania na zakupach. Zaczęło się wczasach gdy paliwo było w okolicy 6 zł za litr i Getin sporo oddawał: 10% w Online i ponad 1 zł/litr w mateczniku stacjonarnym. Szło sporo oszczędzić. Później oferta się zepsuła, ale zacząłem łapać inne promocje. Teraz to się już samo napędziło. Szkoda tylko, że minęły czasy moneybacków po 10% :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś myślałem że konto można mieć tylko w jednym banku co wiąże się z przelewem wynagrodzenia a zmiana banku to szereg skomplikowanych procedur.Dwa lata temu trafiłem na Twój blog i postanowiłem coś zmienić.Pierwszym moim kontem dodatkowym było T-mobile usługi bankowe.Obecnie posiadam kilkanaście kont bankowych a bankobranie traktuje jako sposób na dodatkowe pieniążki.Kokosów z tego nie ma ale zawsze coś.Żałuję że wcześniej się tym tematem nie zajmowałem bo obecnie coraz mniej ciekawych promocji.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie zaczęło się po kupnie mieszkania. Pozbyłem się wtedy większości kasy i resztę, która mi została wrzuciłem na jakąś lokatę. Jak zobaczyłem jakie odsetki dostanę to stwierdziłem, że "tak być to nie będzie" i zacząłem rozglądać się za jakimiś bonusami do lokat. Trafił się Alior (55 zł.), no i wkręciłem się na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  8. witam
    troche reklamy dla Mr . Złotowy zrobiła dzis wp .powodzonka w prowadzeniu bloga , bo troche ludzi w wp . troche z niedowierzaniem o zarobkach na bankach sie wypowiedziała .ale my zarabiamy dalej , troche wiecej troche mniej ale do przodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Przy pierwszym zetknięciu z tematem ktoś może po prostu nie dowierzać, czegoś nie rozumieć. Ale jak piszesz, robimy swoje i zarabiamy dalej :)

      Usuń
  9. Witam. Czy istnieją teraz jeszcze jakies sensowne moneyback'i? Kończy mi sie właśnie promocja z mBankiem (4% Blik) i szukam czegokolwiek bo wydaje naprawde duzo. A te zwroty za rachunki? W jakim banku jest cos takiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Najlepszą propozycję moneybacku można w chwili obecnej znaleźć w T-Mobile Usługi Bankowe (opisuję tutaj). Np. na koncie Premium można co miesiąc uzyskiwać 25 zł za wydanie 500 zł (więc jest to równowartość 5-procentowego moneybacku). Można mieć dwa konta tego typu.

      Poza tym jest jeszcze BGŻ BNP Paribas z moneybackiem 3%, ale dostępnym tym przez okres pięciu miesięcy - więcej na ten temat tutaj.

      Z kart kredytowych moneyback daje TurboKarta w Santander Consumer Banku (opisuję tutaj).

      Ze zwrotami za rachunki jest już gorzej. W chwili obecnej z takiej opcji można skorzystać tylko w przypadku wybranych dostawców (Play, innogy Polska). Jest jeszcze zwrot za opłacanie rachunków za media w BZ WBK - to Konto 1|2|3 z moneybackiem od 1 do 3%.

      Usuń
  10. Ja już mam nauczkę za niereagowanie na terminowy zwrot... TMUB nie zrobił zwrotu z 1., 2. 3. miesiąc, wkurzyłam się składam reklamacje i co się okazało?
    Nie wyraziłam zgody na "handel" moimi danymi i zwroty nie przysługują... Ależ byłam wściekła, bo przepadło 75 zł, a mogło co najwyżej 25 gdybym zareagowała od razu po pierwszym miesiącu braku zwrotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż za gapowe się niestety płaci. Ja nie miałem oporu, żeby „wyrazić zgodę”, bo otrzymuje powiadomienia o ofertach i tyle, a 25 zł piechota nie chodzi.

      Usuń
  11. Moneyback za stacje benzynowe daje również Toyota bank, ale stawia wyższe wymogi, ale jak ktoś dużo wydaje może warto przyjrzeć się temu przy okazji promocji jaką bank teraz daje.

    OdpowiedzUsuń