bankobranie: Bankowy i bankobiorczy rok 2016 okiem Mr. Złotówy
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

30.12.2016

Bankowy i bankobiorczy rok 2016 okiem Mr. Złotówy

Oj działo się w tym roku w bankowości, działo, działo.

podsumowanie roku 2016 w bankach bankowości i bankobraniu
Rok, jak to rok, ma zawsze 12 miesięcy. Ale ten mijający 2016 zapisuje się jako okres dynamicznych zmian w świecie bankowości i finansów, a jednocześnie bankobrania. Dziś zapraszam Cię do subiektywnego przeglądu najważniejszych wydarzeń roku. Dowiesz się tutaj również tego jakie promocje były najpopularniejsze w mijającym roku, które wpisy okazały się najpoczytniejsze, a nawet ile komentarzy pojawiło się na blogu oraz jak wielu fanów Bankobrania przybyło na Facebooku :)

A zaczynało się tak: podatek bankowy, podatek bankowy, podatek bankowy. Mówili o tym wszyscy. Miało być źle. Dziennikarze, publicyści, eksperci (czy "eksperci") i politycy wróżyli: banki miały podwyższać opłaty, skubać klientów z każdej strony. Tragedia, hekatomba. Z punktu widzenia bankobiorców mogły pojawić się wątpliwości: czy da się jeszcze zarabiać na promocjach bankowych? Czy banki będą wypłacać premie, zwroty za płatności kartą, nagrody za skorzystanie z wybranych produktów? Co będzie z oprocentowaniem lokat i kont oszczędnościowych? Jaki będzie 2016 rok? Odpowiedzi już na to wszystko mamy :)

Promocji nie brakowało. Na blogu w 2016 roku opublikowałem 301 wpisów. W niespełna trzyletniej historii prowadzenia bloga to rekord jeśli chodzi o liczbę publikacji w roku kalendarzowym. No ale aż tyle było nowych promocji, ofert i okazji, że co rusz klawiatura grzała się i powstawać musiało prześwietlenie nowej propozycji banku, organizacji wydającej karty lub operatora systemu płatności. Ale lepiej, jak jest więcej i lepiej jeśli jest wybór.

Bankodawcy+ czyli banki najprzychylniejsze bankobiorcom


Kto na bieżąco śledził blog zauważył pewnie, że absolutny prym w oferowaniu promocji wiodły w minionym roku: BZ WBK, Citibank i mBank. Brawo, należą się pochwały, uznanie, szacunek (owszem, dwa z nich - BZ WBK i mBank - mają pewne rysy na wizerunku z powodu zmian w opłatach i prowizjach, ale o tym za chwilę). Te banki w ubiegłym roku szczególnie wyróżniły się premiowaniem nowych klientów, ale i obecnych.

W BZ WBK nawet stali klienci mogli założyć w tym roku konta ze stawką 4% w skali roku (nawet do 24 000 zł) - to był hit tego roku. Co chwila można było załapać się na premię za założenie konta w akcjach specjalnych (z Agorą, Money manią czy Comperią Bonus) lub organizowanych samodzielnie przez bank. No a do tego doszły premie za korzystanie z BLIKa, zbliżeniowych płatności telefonem czy portfela MasterPass (to wszystko także dla obecnych klientów).

Citibank rozdawał tablety, telefony, a w drugiej połowie masę voucherów na zakupy w różnych miejscach. Każdy mógł coś znaleźć dla siebie. Z czasem te promocje stawały się wręcz coraz prostsze, łatwiejsze i mniej wymagające (absolutny fenomen to karta z voucherem 400 zł do perfumerii Douglas, gdzie kartą nie trzeba nawet płacić, a i nie ma lojalki). Do tego obecni klienci banku mogli zyskać np. za aktywację aplikacji mobilnej albo na poleceniu karty komuś znajomemu.

No i mBank. Tu również można było zarobić za otwarcie konta i to bardzo dużo, bo w kumulacji z Money manią aż 600 zł. To był jeden z hitów 2016 roku. A obecni klienci mogli zyskać na korzystaniu z aplikacji albo z moneybacku za cashback.

Coraz bardziej podoba mi się również podejście PKO BP, który jeszcze kiedyś nie istniał wśród banków, które chciałyby płacić klientom, a teraz i wita premiami, i rozdaje nagrody, i jeszcze premiuje (skromnie, ale zawsze) także obecnych klientów.

Ośla ławka


Chętnie niektóre banki posadziłbym na ośle ławce... gdyby nie to, że w praktyce z banków komercyjnych działających w całej Polsce nie było takiego, który nie zaserwowałby okazji do bankobrania w mniejszym lub większym wydaniu. Ale mimo wszystko wytknę takie, które starają się za mało i za mało od siebie dają: Alior Bank, Bank Pocztowy, BOŚ Bank, Deutsche Bank, Getin Bank, Pekao, Plus Bank. Wam w 2017 roku patrzę na ręce (a raczej na oferty... z nadzieją pojawienia się okazji do bankobrania). Skoro inni mogą to i Wy się postarajcie (i bez udawania, proszę, bo słabych promocji nam nie potrzeba).

Dlaczego ciągle dają?


Czym trudniejsze warunki funkcjonowania banku w rzeczywistości dyktowanej narzuconymi obciążeniami (np. w postaci podatku bankowego lub zwiększonych składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny) albo czynnikami wpływającymi na zyski (niskie stopy procentowe redukujące zyski z udzielanych kredytów), tym... lepiej dla nas. Banki o klientów biją się. Ale robią to też w sposób najbardziej efektywny. Zauważcie, że reklam banków w telewizji jest mniej niż kiedyś. Dziś prym w serwowaniu spotów reklamowych wiodą koncerny farmaceutyczne oferujące leki, specyfiki i suplementy diety na wszystko ;) Banki już tak nie szarżują z wysokimi budżetami na reklamę telewizyjną, radiową czy prasową, bo przy nasyconym rynku (większość Polaków konto już przecież posiada) o nowych klientów bardzo trudno.

Pozyskanie klienta to dla banku koszt kilkuset złotych (wchodzą w to koszty produkcji reklamy, jej emisji, utrzymania oddziałów, zatrudnienia pracowników do obsługi itd.). Ostateczne efekty działań marketingowych np. w postaci spotów reklamowych też nie są do końca mierzalne, tzn. trudno określić na ilu klientów konkretna reklama zadziałała. W okazjach do bankobrania działa to inaczej. Wstępne koszty są niewielkie (utworzenie strony promocji, czas poświęcony na przygotowanie zasad promocji i regulaminu). Dalej bank kosztują już tylko pozytywne efekty - musi się "szarpnąć" i wypłacić premię czy wydać nagrodę dopiero, gdy klient spełni warunki promocji. Część z klientów z bankiem zostanie (bo promocje takie przekonują nie tylko łowców promocji, ale i takich którzy akurat szukają dla siebie konta na dłużej lub zmieniają bank, bo współpraca z dotychczasowym zaczęła ich uwierać). Okazje do bankobrania opłacają się więc obydwu stronom: klient zarabia, a bank zyskuje klienta pozytywnie nastawianego do jego oferty.

Debeściaki trzymają się mocno i hitowa chwilówka


Wspomniałem już o bankach, które serwowały najwięcej promocji i to ich propozycje były najpopularniejszymi w ciągu ostatnich 12 miesięcy. To wiele osłon promocji z Kontem Godnym Polecenia w BZ WBK oprocentowanym na poziomie 4% w skali roku z dodatkowymi premiami pieniężnymi. Miało to wzięcie ogromne, bo i oprocentowanie niespotykane obecnie, i warunki zdobywania gratyfikacji całkiem łatwe.

Szalał - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - również Citibank. Karta Citi Simplicity wielu Czytelnikom dała spore zyski - bez wyjątku 3-cyfrowe, bo bank np. dawał (zresztą daje do teraz) np. telefon LG K8 LTE o wartości 549 zł lub vouchery o wartości 400 zł na zakupy na Mall.pl czy także 400 zł na Allegro.pl. A od czasu do czasu, choć bardzo rzadko i na chwilkę (ostania edycja trwała zaledwie miesiąc), kiedy posiadacze karty kredytowej Citibanku też mogą zarobić - np. 300 zł za jej polecenie.

Promocje konta w BZ WBK i karty kredytowej w Citibanku swą popularność i duże wzięcie wśród Czytelników zawdzięczać mogą swej dłuuuugiej (w przypadku BZ WBK) lub permanentnej (Citibank) obecności wśród aktywnych promocji. Ale epizod zaliczył też Nest Bank i o tej promocji w podsumowaniu roku zapomnieć nie można. Za założenie bezwarunkowo darmowego konta i zalogowanie do bankowości internetowej (tak, więcej warunków do spełnienia nie było!) czekał bon o wartości 100 zł na zakupy w Rossmannie. Na szalone wręcz zainteresowanie promocją wpłynęło zapewne kilka czynników: prostota zasad, dostępność promocji (bo ciągle raczej mało kto miał konto w Nest Banku czy wcześniej w Banku Smart lub BIZ Banku), a do tego wszystkiego ograniczona pula bonów do 1 000 sztuk. Choć na ten limit nie zwracałbym aż tak bardzo uwagi, bo były promocje innych banków podczas których podobnie ograniczona pula nie wyczerpywała się przez kilka tygodni. A Nest Bank przyjął wniosków więcej niż pierwotnie zakładał (zobowiązując się przy tym dać nagrodę każdemu kto wniosek złożył i warunki spełnił), a promocja zakończyła się po... 33 godzinach (dlatego tę promocję określam mianem chwilówki).

Siła newslettera 


Nie bez przyczyny w tym miejscu przeskakuję z tematu promocji bankowych na temat jednego ze sposobów na mój kontakt z Czytelnikami. Miałem przeczucie, że promocja Nest Banku może okazać się hitem i czym prędzej do subskrybentów wysłałem wiadomość informującą o tej okazji do bankobrania (która pojawiła się dość nietypowo, bo w piątkowe popołudnie). I kto wiadomość przeczytał, ten na promocję się załapał. A dlaczego newsletter jest najskuteczniejszym sposobem dowiedzenia się o promocji? Bo owszem można na bloga zaglądać regularnie (jeśli jednak nie zaglądasz w weekendy to promocja Nest Banku przeszłaby Ci koło nosa) albo obserwować Bankobranie na Facebooku lub Twitterze. Ale serwisy te ograniczają zasięgi postów i każda moja wiadomość dociera jedynie do części osób. Więc jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/-aś, zapisz się na mój newsletter. To zero spamu, a jedynie powiadomienia o nowościach - wiadomość wysyłam średnio co kilka wpisów na blogu:
Adres e-mail

Czas dziwadeł czyli podwyżki opłat i prowizji coraz kreatywniejsze


Bezwarunkowo darmowe konto, karta, przelewy, wypłaty z bankomatów? Te pozycje ze swej oferty banki systematycznie czyszczą. W chwili obecnej praktycznie tylko dwa banki mają taką propozycję (są to: Nest Konto w Nest Banku i Konto Idealne w Idea Banku). Reszta banków takiej full darmochy nie daje w ogóle lub dopiero po spełnieniu wielu warunków. Szczególne poruszenie w 2016 roku wywoływały podwyżki i nowe opłaty w BZ WBK, rewolucja ofertowa zapowiedziana przez T-Mobile Usługi Bankowe oraz jedna zmiana mBanku, ale dotycząca wypłacania gotówki z bankomatów kartą poniżej 100 zł.

Szczególnie obfite zmiany wprowadził BZ WBK, który zaczął pobierać m.in. opłaty za wznowienie karty, realizację zleceń stałych, Przelew24, a także za... smsKody służące do potwierdzania transakcji zlecanych w bankowości internetowej!!! Cofnęliśmy się tym samym do wydawało się już zamierzchłych czasów, gdy takie opłaty funkcjonowały. I chyba bank sobie uświadomił, że nie tędy droga bo po pewnym czasie odpalił... promocję zwalniającą z opłat, o czym donosiłem na Facebooku:

Zresztą w przypadku BZ WBK sposobów na uniknięcie opłat jest więcej i radziłem jak to robić we wpisie: Podwyżki w BZ WBK. 11 trików pozwalających obejść nowe opłaty i prowizje. Wpisie bardzo popularnym (o czym w nieco innym miejscu dzisiejszego posta) także ze względu na post promowany, który skierowałem do klientów tego banku na Facebooku. Niezwykle skuteczny (bo koszt kliknięcia na poziomie 3 groszy, olbrzymia liczba polubień fanpage'a, reakcji, komentarzy i kliknięć robi wrażenie - o szczegółach pisałem tutaj) i uznanie:

Lojalność w cenie? Po cichutku stuk, puk, dobija się


Banki ponoszą prowizje i opłaty. M.in. z racji wspomnianego podatku bankowego. Ale zmiany w opłatach i prowizjach to nie nowość i - tu nie licz na pociesze z mej strony - tak było, jest i będzie. Mówiłem o tym w wywiadzie udzielonym dla serwisu NaTemat.pl:
"Bloger Mr Złotówa pokazuje jak banki podbierają nam pieniądze na podatek bankowy. „Należy powiedzieć dość!”"
W skrócie: banki z otwartymi rękoma witają nowych klientów. Dla nich jest "czerwony dywan", lepsze oprocentowanie, darmowe konto, ekstra bonusy. A "stary", lojalny klient płacić powoli musi. No a jak jest - bez owijania w bawełnę - leniwy i niechętny do zmiany banku to płacić musi więcej i coraz więcej.

Aczkolwiek ostatni rok przyniósł kilka pozytywnych zaskoczeń. Banki coraz częściej dają zarobić także swym obecnym klientom. Zazwyczaj opiera się to na ich aktywizacji i ma zachęcić do korzystania z nowinek (np. płatności zbliżeniowych telefonem, korzystania z BLIKa lub portfela elektronicznego MasterPass) albo po prostu zapewnienia na konto regularnych wpływów. Takie promocje w 2016 roku dla wszystkich swych klientów serwował BZ WBK, mBank i PKO BP (w tym Inteligo), a dla wybranych klientów Bank BPH, Citibank oraz ING Bank Śląski.

Systematycznie przez cały rok klientom płacił Toyota Bank: za otwarcie konta i lokaty, za płacenie kartą, za aktywność (opartą na założeniu nowej lokaty i zwiększeniu salda środków w banku). Na tle innych pod tym względem "zmotoryzowany" bank wyróżniał się szczególnie - wszystko to było efektem zapowiedzianej już na początku akcji "Rok korzyści z Toyota Bank".

Może więc banki coraz bardziej dostrzegają to, że wobec obecnych klientów warto stosować nie tylko metodę kija, ale i - a może przede wszystkim - marchewki? Oby tak było. Ale niezmiennie podtrzymuję jedną z kluczowych zasad dla bankobiorców:
Jeśli dane konto jest Ci niepotrzebne i nie niesie za sobą żadnych korzyści, to należy je czym prędzej zamknąć.

Jeśli masz takie konta lub karty, zrób noworoczne porządki. Zamknij je. W wielu przypadkach można zrobić to w wygodny sposób, nawet nie ruszając się sprzed komputera. Sprawdź wpis: Jak zamknąć konto w banku? Wypowiedzenie umowy rachunku. Czym prędzej to zrobisz, tym lepiej. Być może za jakiś czas załapiesz się na promocję, dzięki której będzie możliwe powtórne założenie konta w opłacalnej promocji.

Kult nowości


Na blogu coraz liczniej się pojawiają i częściej zadomawiają promocje nie stricte bankowe, a oferowane przez organizacje wydające karty (MasterCard i Visa) czy operatorów systemów płatności (BLIK). Zwłaszcza w ostatnim kwartale roku (wszak to czas poprzedzający Boże Narodzenie i okres największego biznesu w handlu) pojawiło się mnóstwo promocji ze zniżkami czy rabatami dla tych, którzy za zakupy zapłacą w ten konkretny, a nie inny sposób. Tak można było zdobyć 20 zł rabatu na kolejne zakupy, płacąc BLIKiem na Allegro lub rabat do 250 zł w MediaExpert.pl płacąc portfelem elektronicznym MasterPass. No ale organizatorzy tego typu promocji wychodzą zapewne z założenia, że w taki sposób najłatwiej zachęcić klientów do wypróbowania danej formy płatności.

Tak samo czyniły banki, które stawiają na bankowość mobilną i w różny sposób próbują skusić klientów do zainstalowania aplikacji. Na początku zaczęto oferować lokaty mobilne (dostępne tylko za pomocą aplikacji; charakteryzujące się wyższym oprocentowaniem od standardowych propozycji). Później pojawiły się bonusy pieniężne za instalację aplikacji, a z czasem w niektórych promocjach dla nowych klientów wymóg... comiesięcznego logowania do bankowości mobilnej. Ot, taka wymuszona aktywność, bo nawet żadnych transakcji tam wykonywać nie trzeba było. Ale teraz każdy bank i każda instytucja ze świata finansów chce się pochwalić jaka jest nowoczesna, mobilna i zaawansowana technologicznie.

Do świadomości klientów banków niezmiennie dobijać się próbuje BLIK. Na jego popularyzację bez wątpienia wpływają promocje z rabatami i innymi gratyfikacjami dla użytkowników. Przedstawiciele z ramienia operatora systemu co rusz chwalą się rosnącą liczbą transakcji, ale odnoszę nieodparte wrażenie, że może i wzrasta liczba transakcji za pomocą tego systemu przy płatnościach online oraz przy bankomatach (to wygodny i bezpieczny sposób wypłacania gotówki bez karty), ale jak po grudzie idzie rozwój BLIKa w puntach handlowo-usługowych. Sieć punktów akceptujących taką formę płatności rośnie powoli - ciągle brakuje dużych sieci sklepów, które honorowałyby BLIKa, a jeśli są miejsca w których można by w taki sposób zapłacić, to klient zderza się z brakiem wiedzy sprzedawców lub pracowników obsługi.

W 2016 roku kolejne banki (m.in. Eurobank, Millennium i PKO BP) udostępniały możliwość zbliżeniowych płatności telefonem. W tym przypadku jednak każdy sobie rzepkę skrobie... bo alternatywę w ostatnich miesiącach udostępnił w Polsce Google. Za pomocą aplikacji Android Pay płacić można zbliżeniowo telefonem, w którym w jednej aplikacji podpięte mogą być karty różnych banków. Ale i tu ciągle różowo nie jest bo póki co aplikacja współpracuje wyłącznie z kartami wydanymi przez Alior Bank, BZ WBK i T-Mobile Usługi Bankowe. Ubogo to wygląda i tak długo jak rynek będzie rozdrobniony, tak długo - wydaje się - nie rozkochamy się w nowatorskich narzędziach płacenia.

Czasem nawet coś nie wypali - tak było chociażby z portfelem elektronicznym V.me by Visa, który zadebiutował w Polsce w 2015 roku, ale w 2016 roku zakończył swe istnienie, podczas gdy MasterPass (od MasterCard) wydaje się mieć dobrze i udostępniają go kolejne banki (w tym roku BZ WBK, BGŻ BNP Paribas i Pekao).

Dla banków nowinki są trendy. A dla nas? Jeśli się opłaca to oczywiście warto podążać. Osobiście wychodzę z założenia, że póki nie ma żadnej gratyfikacji z tytułu instalowania aplikacji mobilnej banku to tak długo czekam z jej pobieraniem aż w końcu coś się pojawi co da zarobić.

Zmiany, rewolucje i pożegnania


Rynek bankowy w Polsce ulega ciągłym zmianom i przeobrażeniem. Po ostatnich latach, w których pożegnaliśmy takie marki jak Kredyt Bank, Nordea czy Meritum, 2016 rok był nieco spokojniejszy. Zniknął wyłącznie brand Sygma Banku (wyspecjalizowanego w wydawaniu kart kredytowych i obsłudze sprzedaży ratalnej w różnych sieciach sklepów), którego klientów przejął BGŻ BNP Paribas.

Nastąpiły również zmiany właścicielskie. Alior Bank przejął podstawową działalność Banku BPH. Z kolei włoski właściciel Banku Pekao (UniCredit) zdecydował się na sprzedaż swego pakietu udziałów. Na zakup zdecydował się PZU oraz Polski Fundusz Rozwoju w ramach wyznaczonego przez obecny rząd trendu repolonizacji banków.

Pisząc o pożegnaniach, trzeba wspomnieć o zmianach jakie nastąpiły w procesie otwierania kont i ograniczeniu, które miało zapobiec prostemu i wygodnemu zawieraniu umów za pomocą przelewu weryfikacyjnego z konta posiadanego w innym banku. Pożegnanie z tym sposobem było na szczęście tylko czasowe i teraz częściowo ta możliwość jest udostępniona - przynajmniej przez kilka banków. To, że znaleziono wyjście z tej - wydawałoby się - patowej sytuacji, która jest wynikiem rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego nie powinno jednak dziwić. Bankom zależy by klienci ciągle mogli zakładać konto w możliwie najprostszy sposób, bo to przecież dla nich biznes.

Najbardziej kontrowersyjna promocja 


Podsumowując rok, nie sposób nie wspomnieć o promocji BZ WBK, w której udział mogły brać osoby posiadające konta w innych bankach. A zadaniem było wypłacanie gotówki w bankomatach sieci BZ WBK. Kto wypłacał dużo, ten mógł załapać się na nagrody pieniężne. Wynosiły one od 50 do 500 zł. Bank przeprowadził trzy jednomiesięczne edycje promocji. W pierwszej, by załapać się na nagrodę wystarczyło kilkanaście wypłat, ale kolejne wymagały już o wiele, wiele więcej (w drugiej edycji załapać się na nagrodę pozwalały 103 wypłaty, a w trzeciej już 142). Te liczby może jeszcze nie robią aż takiego wrażenia, jak te, które wykręcali najlepsi. Zwycięzcy kolejnych edycji promocji wykonywali odpowiednio: 1 386, 3 000 i 4 640 wypłat!

Naj, naj, naj...


Na wstępie pisałem o tym ile wpisów pojawiło się w tym roku na blogu Bankobranie i zapowiedziałem ujawnienie, które z nich były najpopularniejsze. Czas więc na to zestawienie. Najwięcej odsłon odnotowały artykuły:
  1. Najlepsze lokaty bankowe. Ranking
  2. Telefon LG K8 LTE o wartości 549 zł w prezencie do darmowej karty Citi Simplicity - to niezmiennie dostępna promocja (do 6.01.2017 r.) w której w prosty sposób można zdobyć nagrodę gwarantowaną w postaci smartofona
  3. Podwyżki w BZ WBK. 11 trików pozwalających obejść nowe opłaty i prowizje
  4. mBank wprowadza prowizje za wypłatę z bankomatów (także własnych!) - duży wpływ na tak wysoką pozycję tego wpisu w niniejszym zestawieniu miał fakt, że artykuł ten trafił do znalezisk na stronie głównej w serwisie Wykop.pl
  5. Przesiądź się na kartę... i wygraj samochód lub iPada. Loteria dla kupujących m.in. w sklepach Biedronka - dzięki tej akcji wygrać można było m.in. samochody Ford Focus i to udało się także Czytelnikom bloga Bankobranie. Wiem o trzech; na pytanie już kiedyś przez kogoś postawione: czy warto ufać chwalącym się, odpowiem, że w dwóch przypadkach autentyczność informacji jest potwierdzona :)
  6. Moje zarabianie na bankach - podsumowanie września - jeden z comiesięcznych raportów, w którym pokazuję, że bankobranie to nie tylko teoria, ale i praktyka.
  7. Nawet 300 zł za kartę kredytową w T-Mobile Usługi Bankowe i 100 zł za polecenia
  8. Premia gwarantowana 100 zł za bezwarunkowo darmowe konto w BZ WBK z oprocentowaniem 4% - jedna z wielu odsłon promocji z Kontem Godnym Polecenia w roli głównej. Za otwarcie konta czekała premia za spełnienie prostych warunków, a do tego okazałe - jak na obecne czasy - oprocentowanie dla części środków zgromadzonych na koncie (gwarantowane na dość długo)
  9. Promocja "Zyskaj z eKontem": mBank daje nawet 500 zł za otwarcie konta i płatności kartą
  10. Moneymania 5: premia nawet 600 zł za konto w mBanku - w sumie to kumulacja dwóch promocji: Money manii w której za otwarcie konta czekało 100 zł oraz wspomnianej wyżej (punkt 9) promocji mBanku, w której do zdobycia było do 500 zł

Pod tymi wpisami pojawiało się też zazwyczaj najwięcej komentarzy. I w tym zakresie Czytelnicy bloga mocno się zaktywizowali w ostatnim czasie. Bo o ile przez niecałe pierwsze dwa lata prowadzenia bloga tych komentarzy było na blogu 9 tysięcy to w samym 2016 roku pojawiło się ich kolejne 15 tysięcy! Za taką aktywność wszystkim komentującym dziękuję! Dziękuję bardzo serdecznie, bo dzięki temu możliwa jest wymiana własnymi spostrzeżeniami, doświadczeniami i opiniami. To bardzo, bardzo dużo wzajemnej pomocy i wsparcia. I dla pozostałych bankobiorców, i dla mnie.

Duży przyrost komentarzy szedł w parze również za przyrostem liczby użytkowników zaglądających na blog. Porównując rok 2016 z rokiem 2015 - według danych z Google Analytics - blog Bankobranie odwiedziło o 77% więcej użytkowników! Wzrost zainteresowania tematyką rozsądnego gospodarowania pieniędzmi, świadomego współpracowania z bankami oraz zarabiania widać również na Facebooku, gdzie profil Bankobrania rok rozpoczynał z czterema tysiącami lubiących, a kończy z ponad dziesięcioma tysiącami! Za to również pięknie dziękuję.


A jakie są Twoje spostrzeżenia i oceny 2016 roku? Co Cię zaskoczyło? Co rozczarowało? Może jest jakaś promocja która szczególnie utkwiła w pamięci, jakieś pozytywne doświadczenie albo bank, który zalazł za skórę? Podziel się tym w komentarzu.

Z mej strony to tyle na dziś. Życzę świetnej zabawy sylwestrowej i 2017 roku bogatego w okazje do bankobrania!

34 komentarze:

  1. Na plus: promocja Nest Banku, wprowadzenie Android Pay i konta 4% x 6 w BZWBK24
    Na minus: plaga podwyżek - pochodna podatku bankowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko że Android Pay to ciągle mało banków. Jak to się mówi "trzy na krzyż". Dosłownie.

      Usuń
    2. I z plusami i z minusem (a właściwie minusami bo podwyżek było sporo) zgadzam się. Co do dostępności Android Pay to faktycznie zostawia ona sporo do życzenia, ale miejmy nadzieję, że będzie się to zmieniać. Dzięki za podzielenie się własną oceną roku!

      Usuń
  2. Najlepszą strategię odnośnie promocji obrał BZWBK. Co dwa miesiące rzuca 20zł do puli, zamiast większej kwoty, przez co klient nie rezygnuje z konta tak szybko (bo po co?). BZWBK mnie przekonał promocją 3x50zł za doładowanie konta (w zeszłym roku) i już u nich zostałem (i służy mi to konto jako główne, ba nawet jako jedyny bank zaproponował mi KK dla studenta!). W żadnym innym banku nie dostanę KK (limit 1,5k) bez umowy (dostaję tylko stypendium i tu należą się gratulacje Getinowi, który daje premię 3% od stypendium).

    W tym roku mnie zaskoczył Credit Agricole, który jako jedyny z wielu banków złożył mi życzenia urodzinowe i podarował bon do pizzaportal na 50zł. Pamiętam jak podczas rozmowy z konsultantką CA wspomniałem o braku aplikacji mobilnej, to po jej wydaniu, od razu dostałem telefon z informacją, że aplikacja jest już dostępna i mogą pomóc mi przejść przez proces aktywacji w razie problemów.

    Negatywnie zaskoczył mnie w tym roku:
    - BGŻ za fuzję i starożytny system elektroniczny (brak wersji mobilnej czy możliwości wydrukowania potwierdzenia płatności kartą)
    - mBank za problemy zawiązane z promocją 500zł za eKonto (dwie reklamacje poszły)
    - Millennium, który nie rozumie, że klient może zamknąć konto w trybie natychmiastowym (po reklamacji zamknął konto i wysłał odpowiedź na skrzynkę w bankowości do której dostęp został zablokowany)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za Twe obszerne podsumowanie!

      BZ WBK choć dokręcił śrubę obecnym klientom zmianami TOiP to te opłaty da się ominąć, a i przy okazji aktywności z BLIKiem czy tym podobnych można jeszcze sporo ugrać.

      Jeśli chodzi o Credit Agricole to faktycznie miłe niespodzianki i relacyjność. Ja mam konto w CA od pół roku, ale nie dzwonią, niczego nie proponują, a do urodzin to raczej nie dotrwam ;)

      Usuń
  3. Dobra zmiana to bankowość służąca do wnioskowania o 500+ i Profil Zaufany na bazie iPKO. Oby więcej rzeczy można było tak załatwiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kierunek zmian też mi się podoba :)

      Usuń
  4. Na plus: Ruszyłem się w końcu i przestałem się bać podpisywać kolejne umowy z bankami oraz zdecydowanie reklamować źle wykonane usługi jak i poznałem wiele nowych usługu które oferują banki (apikacje mobilne i blik-przelew na telefon) a to dzięki blogowi i komentującym tu merytorycznie użytkownikom (jak się cieszę że tutaj jest tak mało narzekających ludzi a tak dużo kreatywnie próbujących rozwiązać problem).
    Na minus: Oprocentowanie lokat, wciąż ciężko lub w ogóle nie można wziąć karty kredytowej przez osoby które nie mają umowy o pracę (wyjątkiem jest CitiBank), skomplikowane i nie do końca jasne regulaminy promocji oraz opłat za prowadzenie konta.
    Zwyciężca: dla mnie zwycięzcą tego roku jest t-mobile przede wszystkim za moneyback ale też tylko on dał mi (i CitiBank) kartę kredytową (może dopiero przy drugiej promocji ale się udało).
    Wyróżnienia za miłą i profesjonalną obsługę klienta i elastyczność dla: T-mobile, Ing, Millenium, CitiBank (za szybkość rozwiązania problemów i utrzymanie klienta)
    Nagana za wieczne nagabywanie i męczenie klienta (telemarketing): IdeaBank (bardzo duży minus aż trzy razy skończyło się na kłótni), CitiBank, Toyota bank (nie daruję im tych 3zł za obsługę konta które mi nie zwrócili-chamska obsługa telefoniczna, zacofany Panel klienta),
    Największe zacofanie technologiczne tego roku: Bank pocztowy (w wielu placówkach poczty to nic związanego z kontem nie można zrobić więc nawet emeryt nie poszaleje wiec nie wiem dla kogo ten bank)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruszenie i składanie reklamacji zdecydowanie na plus. Zgadzam się :)

      Dziękuję za Twe podsumowanie i przegląd banków pod kątem obsługi, standardów i procesów.

      Usuń
  5. Sprostowanie z Masterpassem i MediaExpertem - promocja juz zakończona - jest nawet wpis Mr Złotówy że potwierdza zakończenie promocji 28.12.2016

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak da mnie na minus to co robi zrobił BZWBK. Płacenie za nękanie konkurencji prowadzi promocje w złym kierunku. Gdyby nie inne promocje i 4% na koncie to bym już dawno opuścił ten bank. Jeśli robi takie nie czyste zagrywki konkurencji to pytanie jak może potraktować klientów w przyszłości (jeśli np będzie miał jakieś problemy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Promocje bankomatowe BZ WBK faktycznie wzbudziły kontrowersje i chyba jak nigdy podzieliły opinie Czytelników na tych, którzy bank krytykowali oraz tych którzy brali udział, a więc - wydaje się - promocję popierali.

      Usuń
    2. Martwisz się o straty konkurencji? Przestań myśleć jak przysłowiowy zbieracz bawełny, dla którego bank jest panem i władcą. To Ty powierzasz im kasę, na Tobie robią kokosy, a Ty się zastanawiasz się jakie będą mieli koszty? Gdzie dwóch (bansktersów) się bije, tam trzeci (czytaj - bankobiorca) korzysta. Niech się pozagryzają swoimi wzajemnymi prowizjami, zawsze można zmienić bank. Nie ten - to inny. Lojalność w tym przypadku jest niedorzeczna i naiwna. Na Zachodzie masz praktycznie wszystko darmo, nawet z przelewami wewnątrz Unii. A w PL za byle ruch musisz płacić i dziękować łaskawcom, że pozwolą Ci zrobić ze swoimi pieniędzmi jakkolwiek samodzielny ruch. Zmień punkt widzenia, a zobaczysz szersze horyzonty.

      Usuń
  7. W wywiadzie wprost napisałeś, że teraz żyjesz tylko z bloga. Tak myślałem, patrząc na ilość wpisów i pory ich zamieszczania. Dziwi mnie, że nie napisałeś dotąd, ile zarabiasz z programów alifiacyjnych, tak jak to uczynił prytaczany już przeze mnie nie raz bloger Michał z innego bloga. Wg mnie to nie fair (a próbujesz być fair - taki wydźwięk mają Twoje comiesięczne sprawozdania z tego, ile można zarobić na bankach), bo gdzieś tam z drugiej strony nie jest najistotniejsze to, ile trzeba się natrudzić i ile wydać, żeby jednak godnie zarobić, a bardziej sprawienie wrażenia, że jest tak łatwo byle czytelnicy klikali w linki afiliacyjne. Mimo wszystko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarabiania na polecaniu nie ukrywam (począwszy od przewodnika po blogu, przez FAQ, po inne wpisy). Ale ta kwestia nie jest i nigdy nie będzie główną tematyką bloga. Z prostej przyczyny.

      Skupiam się na promocjach bankowych, prześwietlaniu produktów bankowych i oszczędzaniu.

      Każdy autor ma swoją konwencję i nie chciałbym wzorować się na innych, którzy są bardziej wylewni i doświadczeni w sprawach, o których piszesz. Ja nie czuję się w tej dziedzinie ekspertem. Tym bardziej nie chciałbym, by za takiego uważali mnie moi Czytelnicy.

      Klikanie w linki nie jest nadrzędnym celem. Prowadząc blog, skupiam się na szczegółowości opisów, wiarygodności prześwietleń promocji (ze wskazywaniem zalet, jak i wad czy haczyków) oraz rzetelnym przygotowywaniem zestawień - Czytelnicy to niejednokrotnie zauważają i doceniają.

      Również pozdrawiam

      Usuń
    2. A coś ty taki wścibski. Konkurencja czy może zazdrosny? Skoro pytasz o prywatne sprawy to może sam najpierw przedstaw się z imienia / nazwiska, gdzie pracujesz i jaki masz dochód? Czy na ulicy też tak do każdego podchodzisz i się pytasz o jego zarobki i jak się dorobił swojego majatku? Nawet jak zarabia 10tys to mu się należy za swoją pracę. Pozdrawiam i życzę trochę więcej ogłady na nowy rok.

      Usuń
    3. @Anonimowy31 grudnia 2016 01:39 Zaraz, zaraz. Bloger to nie przypadkowo spotkany człowiek na ulicy. Między innymi utrzymuje się z takich jak my, jak chociażby z rozmaitych poleceń. Nie jestem autorem powyższego postu, ani nie interesuje mnie portfel Mr. Złotówy. Rozumiem obu panów. Pozdrawiam wszystkich

      Usuń
    4. Klikając w linki to tak jak rzucić parę groszy muzykowi w podziekowaniu za piękną grę tyle że ciebie to nic nie kosztuje więc nie wiem w czym problem. Czy już nikt nic nie robi bezinteresownie?

      Usuń
  8. Najlepszy bank w tym roku to BZ WBK (pod względem oprocentowania, promocji i kwoty którą od nich już otrzymałam, do tego nie straszne mi ich opłaty, bo jako rasowy bankobiorca jak coś jest płatne w jednym banku to robię to z innego), najgorszy to Toyota Bank (ilość napisanych reklamacji mnie pokonała, obsługa telefoniczna poniżej wszelkich standardów, jedna jedyna pani była kompetentna i jak był kolejny problem wywoływałam ją imiennie), fajna promocja mBank ale okraszona 4 reklamacjami. Co do zacofania technologicznego to się zgadzam Bank Pocztowy... przerwa techniczna trwająca od 2.12 od godz 23 do 4.12 do godz 6 przedłużyła się na 5 kolejnych dni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że z tym oprocentowaniem 4% od BZ WBK żaden inny bank nie zechciał rywalizować. Chociaż te 24 000 zł na promocyjnym oprocentowaniu i z długim terminem utrzymania stawki jest jednak dużym wyzwaniem.

      Z tym Bankiem Pocztowym to faktycznie ogromna wtopa. Oby takich już więcej nie było i w Pocztowym, i w innych bankach.

      Usuń
  9. Szkoda, że nie powstają już żadne nowe banki, nawet takie jak kiedyś Alior Sync, BGŻ Optima albo Getin Online. To zawsze były fajne oferty, walka o klienta, promocje itd. Teraz to wszystko trochę skostniało, a kolejne marki zwijają się z Polski. Mnie nie przekonuje repolonizacja, a właściwie upaństwowienie. Wolę konkurencję. A że banki z zagranicy to trudno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamykanie oddziałów na masową skalę. To kolejne zjawisko mijającego roku. I idące za tym zwolnienia grupowe. To tak z bankowości.

    A z bankobrania na plus zdecydowany 4% od BZ WBK dla nowych i obecnych klientów. Super sprawa. Poza tym duże pieniądze można było przytulić od Millennium w promocji kart kredytowych. Szkoda, że w bonach no ale obrotnie można sobie poradzić z ich spieniężeniem.

    Na mały minus Moneymania z ZOŚKA PRO. Ileż tam było zamieszania, bałaganu w komunikacji i cud że zakończyło się to wypłatą premii.

    Ogólnie dla mnie rok bardzo dobry i rekordowy, bo zarobiłem na promocjach niecałe 6000 zł :D Dokładnie 5987,33 zł. Nie licząc odsetek z lokat i kont.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za głos w dyskusji i wskazanie zjawisk dotąd niewymienianych. Rzeczywistość bankowa faktycznie ulega zmiano.

      Co do promocji Konta ZOŚKA PRO to faktycznie z wszystkich tegorocznych promocji, tej towarzyszyło największe zamieszanie. Przynajmniej na etapie zawierania umów, bo później z premiami poszło już na szczęście dość gładko.

      Na koniec gratuluję bardzo dobrego wyniku! Niech kolejny rok będzie równie udany :)

      Usuń
  11. Plusy:
    - powtórzę za innymi BZ WBK i 4% zwielokrotnione na 6 kontach
    - kolejne promocje dla osób prowadzących firmę - zarobić można w prosty sposób

    Minusy:
    - Blikomania. Loteria z loteryjnością loteryjności do kwadratu. Chyba przyznać musieli nagrodę temu kto wymyślił tak zagmatwane warunki utrudniające wygrywanie. Komukolwiek.
    - ograniczenia w otwieraniu kont przelewem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario_S, promocje firmowe są fajne i dochodowe, ale tylko jakiś procent Polaków prowadzi działalność gospodarczą, a tym samym proporcjonalnie jakiś procent Czytelników promocje te interesują (co widzę, zaglądając do wyników trwającej ciągle ankiety).

      Co do minusa dot. przelewów weryfikacyjnych to jest to pewne utrudnienie, ale miejmy nadzieję, że banki, które jeszcze nie przywróciły tej opcji, zobaczą różnicę w liczbie otwieranych kont i dołączą do grona banków, które ten wygodny sposób udostępniają.

      Usuń
  12. Daleko mi do "rasowego bankobiorcy", dla mnie kończący się rok miał jeden minus - wprowadzenie opłat za wypłaty z bankomatu w mBanku - zamykam tam konto. Ale szczęście w nieszczęściu - przenoszę się do Idei, gdzie dotychczas korzystałam tylko z lokat, a posiadając na też konto bieżące będę miała większe możliwości manewru.

    Achhhhh, no i mały plusik - wygrana w loterii Visa - voucher.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak u was działa sprytny bill można się zalogować do aplikacji, może ktoś sprawdzić ?
    Miałem właśnie płacić rachunki a ty nie da rady się zalogować ani do aplikacji ani na stronę internetową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zakończyli promocję.

      Usuń
    2. Niestety promocja została zakończona. Info we wpisie tutaj i na Facebooku: tutaj. Sprytny Bill wczoraj też pisał o czasowej niedostępności.

      Usuń
  14. Ja zapamiętam stary rok jako czas obniżek oprocentowania. I chyba nowy może przynieść to samo. Owszem, była perełka jak 4% w BZWBK ale to ewenement. I jednocześnie duży plus roku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie 2016 r. skończył się nie nagorzej pod względem bankobrania. Wpływy wyniosły 6154,06 zł , do tego dochodzi 170,12 zł z visaofert, 43,79 zł z bm.pl, 90 zł z Allegro, oraz ipad i asus wygrany w konkursach a także rejestrator samochodowy z citihandlowego.
    Uważam że z najlepszą ofertą wyszedł tmobile ze swoją kartą kredytową gdzie przy niewielkich wydatkach i możliwości polecenia można było całkiem sporo zyskać. Oby bieżący rok przyniósł równie dobry wynik.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdaje się, że BZWBK daje dyspensę na 3 miesiące na opłatę na smskody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kwietnia nie ma opłat.

      Usuń