Bankobranie: najlepsze promocje bankowe, konta, karty i lokaty w bankach: Moje zarabianie na bankach - podsumowanie lipca 2018 roku
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

26.08.2018

Moje zarabianie na bankach - podsumowanie lipca 2018 roku

No i nadszedł dzień, który na blogu lubię szczególnie. To moment ,gdy podliczam, ile zarobiłem dzięki udziałowi w promocjach bankowych z gwarantowanymi nagrodami.

Moje zarabianie na bankach - podsumowanie udziału w promocjach bankowych
A tym razem uzbierało się całkiem sporo. Poniżej przedstawiam, jak i ile zyskałem, w jaki sposób to się stało oraz co zmienia się w mym portfelu, jeśli chodzi o posiadane konta i karty. No i tradycyjnie przypominam o okazjach last minute. A tych wyjątkowo dużo.

Na sam początek Citibank, gdzie za wyrobienie karty kredytowej wpadło 300 zł. Przede mną jeszcze dodatkowa stówka za płatności. Musiałem je jednak rozłożyć w czasie ze względu na większe wydatki (do podsumowania których - i wymienienia ich powodów - wrócę jeszcze nieco niżej). Poza tym wpadły jeszcze punkty w ramach programu Mastercard Priceless Specials - dokładnie to 800 punktów razy 2 (bo karty w Citibanku posiada zarówno moja żona jak i ja). To pula wystarczająca na wymianę na 2 bilety do kina, a więc 2 x 10 zł (wyceniam tak skromnie, bo przecież w kilku promocjach właśnie w takiej cenie można nabyć wejściówki do kin).

Także dwa bonusy - z racji posiadania dwóch kont - wpadły w promocji dla obecnych klientów Toyota Banku, gdzie wymogiem było założenie lokat... i to właściwie tyle. Za to - oprócz odsetek z tych lokat - dodatkowo wpadło 2 razy 70 zł.

Dużo, bo łącznie 120 zł wpadło na konta (żony i moje) w Eurobanku. To efekt 5-procentowego moneybacku, który bank nalicza za płatności w miejscach związanych m.in. z podróżowaniem i gastronomią. A tak się złożyło (o czym już wspominałem na blogu), że lipiec w tych kategoriach przyniósł nam sporo wydatków. Były to chrzciny syna oraz wyjazd na wakacje z rodziną. Wyjątkowa kumulacja wydatków sprawiła więc, że uzyskaliśmy maksymalne miesięczne zwroty. Te 2 konta w Eurobanku to tylko stan przejściowy (bo na co dzień w tych kategoriach wydatki mamy raczej skromne). Jedno z nich poszło więc do zamknięcia (o czym piszę niżej), a drugie zostało założone niedawno ze względu na promocję z premią na start (na jej wypłatę przyjdzie jednak jeszcze czas).

Ale z moneybacku to nie wszystko. Są jeszcze zwroty za płatności kartami wydanymi do kont w Getin Banku i T-Mobile Usługi Bankowe. W obydwu jest to w praktyce zwrot w wysokości 5% wydatków, ale już bez wskazywania konkretnych miejsc, w których można płacić (za wyjątkiem nielicznych wykluczeń w przypadku drugiego z tych banków). I tak wpadło odpowiednio 30 i 25 zł. Promocja z moneybackiem w Getin Banku jest już niedostępna, ale można założyć konto w ramach programu poleceń, gdzie do podziału czeka 150 zł (intensywnie zastanawiam się nad tym, by konto polecić żonie, która kwalifikuje się do udziału jako nowy klient). Z kolei w przypadku T-Mobile Usług Bankowe promocja ze zwrotami jest nieustannie dostępna - a do tego można załapać się na 3% na koncie oszczędnościowym.

Mogę więc rzec, że idealnie się złożyło, iż na jednym z kont w BGŻ BNP Paribas zakończył się już roczny okres naliczania moneybacku (2%). Stało się to w najlepszym możliwym momencie, bo więcej wydatków już możliwe by nie było, a z drugiej strony żal byłoby, że zwroty nie zostają wykorzystane. Choć oczywiście nic nie robiłbym na siłę, w myśl zasady, że z promocji bankowych nie korzystam dla tych promocji, ale "przy okazji" codziennych zakupów, które i tak robię.

Za poprzedni miesiąc bonusów (2 x 50 zł za wpływ wynagrodzenia na konto) nie wypłacił jeszcze BZ WBK (ale czas na to ma jeszcze do końca sierpnia). Te gratyfikacje uwzględnię więc w kolejnym podsumowaniu (za miesiąc).

Otrzymane zwroty i bonusy zebrane w jednym miejscu to:
Gdzie?
W jaki sposób?
Ile wydałem?
Ile zyskałem?
Citibank
Promocja karty kredytowej z premią
10  zł
300 zł
Punkty powitalne w programie Mastercard Priceless Specials
-
2 x 10 zł
Toyota Bank
Promocja "Zarabiaj z duetem korzyści" z premią za założenie lokat
-
2 x 70 zł
Eurobank
Zwrot 5% za płatności kartą w wybranych kategoriach punktów handlowo-usługowych
Ok. 2 450 zł
2 x 60 zł
Getin Bank
Zwrot za płatności kartą i/lub BLIKiem (5%)
600 zł
30 zł
T-Mobile Usługi Bankowe
Zwrot za płatności kartą
500 zł
25 zł

A wszystkie gratyfikacje wypłacone na konta wyglądały tak:
Raport z zarabiania na bankach

Wyliczenia


Łącznie ze wszystkich promocji bankowych zebrało się więc 635 zł. Od tego muszę jednak odjąć koszty uzyskania tych premii. Wśród nich wymienić muszę opłaty za prowadzenie konta w Toyota Banku (2,49 zł za maj - razy dwa, ze względu na posiadanie dwóch kont). Od czerwca w tym banku obowiązuje już na szczęście inna zasada zwrotów opłaty (pozwala na to m.in. utrzymanie lokat). Dodatkowo doliczam jeszcze prowizję 0,50 zł z tytułu opłacenia faktury za gaz za pomocą karty. Standardowo płaciłbym pewnie w inny sposób (nie generujący takiego kosztu), ale w tym przypadku moneyback przewyższył ten koszt. Jako zysk na czysto mogę więc przyjąć kwotę 629,52 zł.

Pozostałe posiadane przeze mnie konta i karty nie generowały już kosztów. Są one bowiem darmowe bez warunków lub z ewentualnych opłat zwalnia spełnienie warunków, które pokrywają się z tymi, które są też w promocji.

Kwotę uzyskaną z bankobrania tradycyjnie porównuję do odsetek, które w takiej samej wysokości uzyskałbym na najlepszych kontach oszczędnościowych. By także mieć z tego tytułu 629,52 zł musiałbym na cały miesiąc "zamrozić" kwotę aż 303 741,68 zł.

Z historii bankobrania - porównanie z latami poprzednimi 


W każdym z podsumowań swe bieżące wyniki konfrontuję z raportami z analogicznych miesięcy w latach poprzednich. I tak zarabiałem:

Tegoroczny lipiec - na tle zeszłorocznych - wypada więc bardzo dobrze. Przebija też średnią, która wyszła przy okazji podsumowania mych 4 lat prowadzenia bloga i udokumentowanego zarabiania na promocjach. A przypomnę, że jest to 400 zł na miesiąc.

(Po)rachunki - czyli co zmieniło się w moim portfelu


Ostatni miesiąc był dla mnie takim okresem, że żadnego z nowych produktów bankowych nie zakładałem. Za to przyszedł czas na porządki. I tak do zamknięcia poszło kilka kont. Na złożone wypowiedzenia umów o rachunki w BGŻ BNP Paribas (gdzie zakończył się - wspomniany już - 12-miesięczny okres moneybacku), EnveloBanku i Eurobanku najlepiej zareagował ten ostatni. W ciągu kilku godzin od wysłania wniosku o zamknięcie skontaktował się konsultant, który... zaproponował pozostanie klientem banku. I skusił do tego promocją z premiami na sumę 150 zł za zapewnienie wpływów wynagrodzenia na konto. Jak tu nie odmówić?! 😉 Tym bardziej, że wystarczy wynagrodzenie w wysokości 500 zł, więc obecnie wpływające do BZ WBK (z powodu bonusów po 50 zł przez 6 miesięcy), będzie trzeba podzielić na dwie transze.

Promocje last minute... i nie tylko


Koniec miesiąca kalendarzowego to już tradycyjnie koniec dostępności niektórych promocji. Tymi, których szczególnie nie warto przegapić są:
  • mix promocji BZ WBK z bonusami do 450 zł - to połączenie promocji, w których zyskać można na otwarciu konta osobistego i przede wszystkim na zapewnieniu wpływów wynagrodzenia od pracodawcy; jest to więc też promocja dla wygodnych - przelewy wpływają, a za nimi idą bonusy 😉
  • do 450 zł z nowym mKontem Intensive w mBanku - ta promocja, jak i konto, nieco z "wyższej półki" - na konto trzeba zapewniać wpływy w wysokości min. 7 000 zł (aczkolwiek może to być przelew z własnego konta w innym banku); z innych wymogów pojawia się jeszcze płacenie kartą wydaną do konta i/lub BLIKiem. Wydawać wiele jednak nie trzeba, bo nie liczy się wydana suma, ale liczba transakcji na dowolne - nawet bardzo drobne - kwoty;

Na powyższe promocje załapać się można do 31.08. (przy czym w BZ WBK i mBanku liczy się moment zawarcia umowy; w BGŻ BNP Paribas do końca sierpnia wystarczy złożyć wniosek, by załapać się na część premii - konkretnie 200 zł). Więcej na temat sposobów na jak najszybsze zawarcie umów w tych bankach, piszę tutaj.

Już tylko do 28.08. dostępna jest jeszcze promocja Citibanku, w której do wzięcia czekają bony o wartości 400 zł do sklepów Decathlon za przetestowanie darmowej karty kredytowej Citi Simplicity.

Z promocji (teoretycznie) dostępnych w dłuższym terminie wspomnę o szczególnie popularnej okazji do bankobrania z Bankiem Millennium, który za konto płaci 200 zł na start za spełnienie banalnie prostych warunków. Dodałem "teoretycznie", gdyż w tej akcji występuje limit wniosków, więc nie warto zwlekać z udziałem.


Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi promocjami bankowymi, zapisz się na bezpłatny newsletter dla Czytelników bloga. To zero spamu, a jedynie powiadomienia o nowościach na blogu (wysyłam je do dwóch razy w tygodniu). Zapis na newsletter zajmuje chwilę, podobnie jak rezygnacja z niego (jeśli kiedyś tak - z jakiejkolwiek przyczyny - postanowisz). Zapisując się na newsletter otrzymasz obszerny przewodnik "Jak zyskiwać dzięki bankom?", zawierający podpowiedzi, wskazówki i wyjaśnienia jak połapać się w świecie bankowości i bankobrania:

49 komentarzy:

  1. Gratuluję wyniku. U mnie ostatni miesiąc też świetny.
    Citi: 400 zł do Decathlonu i 50 zł premii na koncie.
    Toyota: 140 zł
    BGŻ BNP: 25 zł i karnet OK System (63 zł) za konto + karta paliwowa 200 zł za kartę kredytową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i życzę dalszego owocnego bankobrania! :)

      Usuń
  2. Mr. Złotówo, a ja przy okazji mam pytanie. Wkręciłam się w bankobranie w styczniu. Moja średnia miesięczna może nie jest imponująca ale do dziś udało się już zarobić ok. 1,4 tys. zł. Zaczęłam się teraz zastanawiać jak wygląda opodatkowanie. Jakbyś mógł to będę wdzięczna za odpowiedź lub jakąś wskazówkę.

    Poza tym gratuluję pomysłu i świetnego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podatku nie ma bo to sprzedaż premiowa (do 2000 zł przy pojedynczej promocji = brak podatku).

      Usuń
    2. Zgodnie z przedmówcą. W regulaminach większości promocji jest też zapis na temat opodatkowania (a właściwie jego braku) w przypadku tego typu nagród.

      Dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
    3. Za polecenie jednego klienta TMUB wypłacił mi w ub.r. zgodnie z warunkami 50 zł premii po czym otrzymałem od nich PIT do skarbówki. Czy to nie dziwne?

      Usuń
    4. Bo T-Mobile UB nie ogarnął by zrobić limit poleceń i musieli wysyłać PITa. A inne banki robią limity (np. max 10 poleceń) i wtedy nie ma ryzyka że ktoś wejdzie w poziom ponad zwolnienie.

      Usuń
    5. Może ich premie nie zaliczały się do tzw. 'sprzedaży premiowej'? W 2017 r. wynosiła ona 760 zł. Od 2018 r. wynosić on ma nie 760 zł, lecz 1000 zł.

      Usuń
    6. Żeby bank nie musiał wysyłać kwitu PIT, to musiałby wcześniej zapłacić 19% podatku od tych premii.

      Usuń
    7. Od 1.01.2018 r. jest 2000 zł.

      Bank też nie musi płacić 19% do tej kwoty. Powyżej może za klienta (co niektóre banku robią).

      Usuń
    8. W T-Mobile też już to zmieniają i podatku klient płacić nie będzie.

      Usuń
  3. No no ponad 600zł. Ładny efekt bankobrania :-)
    U mnie wśród tylu banków w końcu po raz pierwszy zagoscił CitiHandlowy. Od razu wpadło w sierpniu 100zł. No i też 800 pkt w programie Priceless Specials. Tradycyjnie od TMuB 25zł. Od mBanku 130zł zwrotu oraz 35zł za zakup z mOkazji. Z kolei od BZ WBK 28zł za codzienne płatności kartą i czekam na 50zł z tytułu wpływu wynagrodzenia. I wyjątkowo w tym miesiącu wpadło 100zł w bonie na zakupy w DINO ( wygrana w konkursie z piwem Warka ). Czyli gdzieś koło 475-480zł jesli przeliczyć punkty też 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za relację ze swego bankobrania i gratuluję! Oby tak dalej :)

      Usuń
  4. Przy promocjach z poleceniem konta często oferujesz kody polecające. W statystykach nie podajesz ile na tym zarabiasz.???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podaję zysków z poleceń (wyjątkiem są sytuacje, gdy polecam komuś z rodziny lub wśród znajomych, a więc "poza" blogiem). Ma to na celu oddanie efektów zarabiania na promocjach bankowych w rodzinie jak moja (2+2), przy jej wydatkach.

      Nie każdy prowadzi bloga i nie każdy ma możliwość dotarcia do szerszego grona odbiorców, więc gdyby dodawać efekty z tytułu poleceń tutaj, zachwiałbym ten obraz. Oczywiście wyniki byłyby lepsze, ale nie o to chodzi.

      Usuń
  5. Ja zarobiłem 120 zł. Kwota mała w porównaniu z tymi które tu są podawane. Mam niewielką rentę, więc wydatki niewielkie. Ale mnie bardzo cieszy że to banki mi teraz płacą. A dotąd byłem przywiązany do jednego od ponad 20 lat. Bloga śledziłem od kilku miesięcy, ale jakoś nie miałem przekonania i odwagi. Policzyłem kiedyś ile kosztowało mnie utrzymanie konta w starym banku i w 2017 roku wyszło mi 198 zł. Wtedy postanowiłem coś zrobić. Dziękuję za pomoc i porady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ten komentarz! Lepiej późno niż wcale, więc dobrze, że po tak długim okresie przywiązania do jednego banku (i strat) w końcu coś się zmieniło. I to na lepsze.

      A 120 zł to wcale nie mało. Zawsze podkreślam, że to kwestia subiektywna. Wszystko bowiem zależy od wydatków, przychodów, liczby osób w gospodarstwie domowym itd. Te 120 zł dla kogoś może być o wiele ważniejsze i mieć stosunkowo większy udział w budżecie domowym, niż u kogoś ktoś zgarnie np. 500 zł.

      Życzę dalszego owocnego bankobrania!

      Usuń
    2. Brawo za odwage i przełamanie się. Wiele osób właśnie wątpi w to że na bankach można zarobić. Że to one żerują na nas. Gdyby nie blogi to wielu z nas żyło by w nieświadomości.
      Także szacun i podziękowania dla Mr. Złotówy 😁
      Życzę by kolejne miesiące były obfitsze niż 120zł 🤗

      Usuń
    3. Ja kiedyś dawno ok 3 lata temu też miałem 1 bank w którym byłem ponad 20 lat i zawsze były jakieś opłaty. Ale któregoś ranka piłem kawę i oglądałem tv przed wyjściem do pracy i zobaczyłem Mr. Złotówę w telewizji jak mówi o zarabianiu na bankach. Zainteresowałem się tematem i powoli jak lokomotywa się rozpędzam. Od tamtej pory nie zapłaciłem ani 1 złotówki dla banku a wręcz przeciwnie zacząłem zarabiać. Początki były skromne bo chyba 100 zł potem się rozkręcałem coraz bardziej. Teraz śmigam całkiem przyzwoite kwoty. W poprzednim roku zarobiłem ok 10 tys zł. Ten rok mam ze średnią miesięczną na poziomie 719 zł/mc. Ale praktycznie na biegu z żoną mamy ok 15 do nieraz 30 różnych rachunków. I zawsze jak się kończy promocja zamykamy nie czekamy nawet kilku dni, aby jak najszybciej minęła karencja :)
      Wszystko dzięki Złotówie. A kiedyś też płaciłem bankom i nie wiedziałem że może być odwrotnie.

      Usuń
    4. Bardzo mi miło przeczytać takie komentarze! Mega kop i potwierdzenie, że warto :) Życzę dalszego rozkręconego zarabiania na promocjach :)

      Usuń
  6. W jakim dniu miesiąca t mobile wysyła zwrot?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie między 12 a 14 dniem miesiąca

      Usuń
    2. Właśnie też jeszcze nie dostałem. 500 złoty w sklepie zostało wykonane w poprzednim miesiącu.

      Usuń
    3. 14 sierpnia był z TMUB, w regulaminie jest do 15 dnia miesiąca. Więc trzeba już pisać reklamację :)

      Usuń
    4. I sprawa się rozwiązała. Niby nie przystąpiłem do promocji - ciekawe czy teraz obejmą mnie, jak zgłoszę ten fakt na infolinii na okres 6 msc czy nie...

      Usuń
  7. Sierpień 2018:
    1) Getin - 5% zwrot za zakupy - 18,10 zł
    2) BNP Paribas - bon 50 zł do Biedronki
    3) ING - 4 zł zwrotu w ramach akcji "Płatność 1 zł dziennie za BLIK"

    Najwięcej niespodzianek będzie w październiku, bowiem wówczas powinienem otrzymać 100 zł od Envelo oraz 200 zł od Millennium :) W każdym razie "żonglerka kartami" przynosi coraz lepsze efekty i właściwie od końca ubiegłego roku do czasu bieżącego łączny zysk z promocji bankowych wyniósł około 1000 zł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz i podzielenie się własnymi wynikami! Życzę dalszej umiejętniej żonglerki i jak najwyższych zysków :)

      Usuń
  8. Ja też dołożę coś od siebie ;) mianowicie otrzymałem za kartę kredytową City Simplicity 550 zł, tyle że:
    - 300 zł standard za transakcje
    - 100 zł za transakcje za kwotę 2000 zł (zrobiłem to przekazem bankomatowym euronet)
    - 50 zł w postaci bonu do biedronki (opóźnili wypłatę tej premii 400 zł o 8 dni i złożyłem reklamację, dostałem w przeprosinach ten bon)
    - 100 zł na grudzień za transakcje 1000 zł (czyli 10% moneyback w gratisie)

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wynik! Tym bardziej, że z jednym bankiem. Gratuluję i życzę dalszego owocnego zarabiania ;)

      Usuń
  9. Dostalem 400 zl z kk citi . Wypowiedzialem umowe i zadzwonili do mnie ze daja mi zwrot 10% za platnosci max 200 zl w trzy miesiace. Do tego mam 800 pkt w priceless i czekam na kolejne 5000 pkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwrot 10% od wydatków na 200 zł to zaledwie 20 zł czyli dwie kawy w restauracji :)

      Usuń
    2. To jest max 200 zł zwrotu. 10% z 2 tys.

      Usuń
  10. Piszesz,że nie robiłeś transakcji na siłę.Otóż to nie do końca prawda.Miałem ostatnio moneybaki w TM UB ,w mBanku i w Ingu i żeby od nich wyrwać zwroty to męczyłem żonę i siebie przy okazji i jeżdziłem po całym mieście,robiąc prawie na siłę zakupy!To uzależnienie jak każde inne. Wreszcie się skończyły! Jestem WOLNY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się dobierać tyle kont i kart, by dało się wszystko ogarniać. I zdarza się, że czasem maksa nie wycisnę. W podsumowywanym wyżej miesiącu jeszcze płaciłem kartą BGŻ BNP Paribas (ale zwroty z niej wypłacane są co 3 miesiące, więc dopiero przyjdzie czas na opisanie). Tam jest 2% zwrotu (wszędzie), ale w związku z dużymi wydatkami dla których warto było płacić z Eurobankiem, tym razem mało co wydałem kartą BGŻ BNP Paribas.

      Na pewno zoptymalizowałem wydawanie (kiedyś za rachunki płaciłem przelewami; teraz - gdy to możliwe lub się opłaca jak przy przytoczonej fakturze za gaz - płacę kartami). Ale zawsze umiar warto zachować, choć oczywiście można się wkręcić ;)

      Usuń
    2. Za pomocą jakiego serwisu robisz przelewy płacąc kartami?

      Usuń
    3. Gaz w eBOKU PGNIG jak można domyślić się po prowizji.

      Usuń
  11. Mr. Złotówa. A co z promocją karty kredytowej mBanku Mastercard World ? W zeszłym podsumowaniu wspominałeś o reklamacji ? Dostałeś odpowiedź ? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co czekam na odpowiedź (już na odwołanie). Opiszę sprawę, gdy się sfinalizuje.

      Usuń
    2. Dziś dostałem pozytywną odpowiedź. Nawet lepszą niż się spodziewałem ;) Ale o szczegółach w podsumowaniu za miesiąc.

      Usuń
    3. Czy pisząc reklamację, macie roszczenia kwotowe?

      Usuń
    4. Ja zawsze piszę należną kwotę + odsetki ustawowe.

      Usuń
  12. JA W TYM MSC 210 zł
    2 x 30 zł z Getin z płatności karta
    50 zł z Citi za płatności kartą
    100 zł z mBanku "ekstra"

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem,że zarobkiem można nazwać premie za otwarcie konta czy za coś innego, ale moneybacku to ja osobiście jako zarobek bym nie kwalifikował, raczej jako obniżenie kosztów tylko. Jak ktoś pisał już w niejednym miejscu, przy moneybacku czasem tak się kusisz promocją , że kupujesz więcej rzeczy i nie mówię, że są to rzeczy niepotrzebne, bo nikt niepotrzebnych przecież nie kupuje np. chciałeś kupić żonie dwie bluzki po 50 zł, ale masz 30% moneyback i kusisz się na trzy po 50. Oczywiście, że nic niepotrzebnego przecież nie kupiłeś.....
    I teraz konkretny przykład zarobkowania na moneybacku: zakładamy, że Złotówa ma w portfelu 3 000 zł i Jan Kowalski też ma w portfelu 3 000 zł. Obaj korzystają z 10% moneybacku, Złotówa wydał 2 000 zl, Jan Kowalski wydał 1 000 zł. Złotówa może pochwalić się większym (dwa razy większym od Jana Kowalskiego) "zarobkiem" bo dostał 200 zł moneybacku a Jan Kowalski "zarobił" na moneybacku tylko 100 zł. Tylko, że w portfelu Jana Kowalskiego zostało 2100 zł, a w portfelu Złotówy zostało tylko 1200.
    P.S. Złotówa nie pogniewasz się jak jeszcze raz wrzucę ten swój komentarz po podsumowaniu przez Ciebie kolejnego zarobkowania ? ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście różnie można pewne kwestie definiować. Tak jak piszesz na początku, ta premia za konto to bardziej zarabianie, a moneyback to oszczędzanie. Jeśli jednak w każdym miesięcznym podsumowaniu miałbym stosować rozbicie interpretacyjne, to mogłoby się zrobić nudnawo ;) Jest to zatem ogólne podsumowanie zysków (zaoszczędzenie wszak też można do nich zaliczyć) jakie przynosi korzystanie z promocji bankowych.

      Fakt, Kowalski miałby więcej. Ale też różne są potrzeby - nie ma dwóch identycznych gospodarstw domowych (o ile liczba osób w rodzinie może się powtarzać, to już różne są przychody, wydatki - także obiektywnie, miejsce zamieszkania). No i też podejście do wydatków się różni. Mógł Kowalski wydać 1 000 zł, gdy de facto dałoby radę zmieścić się w 900 zł, a Złotówa narobił zakupy za 2 000 zł, gdzie ktoś inny za takie same towary i w tej samej ilości zapłaciłby 2 100 zł.

      Na blogu skupiam się na promocjach bankowych i nie zahaczam o tematy oszczędzania, wyszukiwania okazji zakupowych itp. itd. Choć one obce mi nie są, staram się robić racjonalne zakupy w promocjach, na zapas (w granicach rozsądku), wykorzystując okazje, nie marnuje się u nas jedzenia. To się spina z bankobraniem i wzmacnia efekty.

      Myślę, że o opinie na temat tego jak jestem postrzegany trzeba by pytać znajomych z mego otoczenia lub rodzinę, ale wydaje mi się, że nie jestem ani dusigroszem, ani rozrzutnikiem. Pozwalam sobie na przyjemności, na które niektórzy w życiu by sobie nie pozwolili, ale i nie wydaje pieniędzy tam gdzie wielu je przepuszcza.

      PS. Ja się raczej nie gniewam ;)

      Usuń
  14. To i ja sie pochwalę zarobkiem w sierpniu. Wpadło 182zł. A od początku mojego Bankobrania czyli od stycznia tego roku wpadło aż 1017zł. Jestem zachwycona a znajomi patrzą na mnie jak na kosmitkę jak im opowiadam i nie są przekonani. Ich strata ;)
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie oni są świadomi jak ogromnym nakładem czasu przychodzi uciułać te parę groszy :)

      Usuń
    2. Z tym że to na prawde wpada samo jak mówi Złotówa przy okazji codziennych zakupów. Muszę tylko pamiętać którą kartą dziś zapłacić 😊
      A.

      Usuń
  15. Mi wpadło 300 za kartę citi, 100 zł za otwarcie konta w citi.
    Żonie 50 zł do biedronki.

    Czekam jeszcze na dodatkowe 100 zł za kartę kred. oraz 50 zł za użytkowanie karty debetowej do konta w citi.

    OdpowiedzUsuń