bankobranie: Jak nie tracić na wymianie walut? Wakacyjny poradnik sprytnego zarządzania finansami podczas zagranicznego wyjazdu
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

22.06.2017

Jak nie tracić na wymianie walut? Wakacyjny poradnik sprytnego zarządzania finansami podczas zagranicznego wyjazdu

Wakacje za pasem. Przed każdym wyjazdem warto przygotować się tak, by rzeczywiście wypocząć. 

Walutomat.pl - korzystna wymiana walut przed wakacyjnym wyjazdem
A finansowe wpadki są jednymi z tych, które są w stanie skutecznie zakłócić błogi wypoczynek. Co się może wydarzyć i zepsuć urlop? Co zrobić, by ustrzec się takich sytuacji? Przy okazji nadchodzącego sezonu wakacyjnego chciałbym podzielić się moimi spostrzeżeniami z Czytelnikami Bankobrania.

Wakacyjny scenariusz nr 1: Za tydzień zagraniczne wakacje. Wycieczka zarezerwowana, biuro podróży i hotel dawno wybrane i sprawdzone. Potrzebne będą jeszcze pieniądze. Odwiedzając kantor czy bank na ostatnią chwilę możesz potrzebować ich więcej niż turysta-bankobiorca mógłby sobie tego życzyć. Bywa, że przy takiej wymianie stracisz nawet do 10%. Pierwsza wpadka zaliczona.

Wakacyjny scenariusz nr 2: Jesteś już na wakacjach. Odpoczywasz. Radość jest wielka, bo to pierwsza wizyta w tym kraju. To trochę mniej uczęszczana destynacja. Świat jest piękny, ale... idziesz do kantoru, by zdobyć trochę lokalnej gotówki i nie wiesz jak wyjść, bo nie zabrałeś ze sobą solidnej torby na taką ilość banknotów. Druga wpadka zaliczona.

Wakacyjny scenariusz nr 3: Chociaż przygotowałeś zapas finansowy na wypadek niespodziewanych wydatków to był on zabezpieczony na karcie. A karta w portfelu. A portfel był w kieszeni. No właśnie… był i niestety niespodziewanie się zmył. Karta też. Kieszonkowcy są wszędzie. Wpadka numer trzy też zaliczona.

Jak się wznosić i nie wpadać? 


Dzisiejszy wpis inicjuje cykl poradnikowy, który przygotowuję w ramach partnerskiej współpracy z serwisem Walutomat.pl. Jest on przeznaczony dla tych, którzy lecą/ jadą/ płyną w najbliższym czasie za granicę - w celach wakacyjnych, choć nie tylko - i nie chcą z powodów finansowych być niemile zaskoczeni. Starsi stażem Czytelnicy bloga Bankobranie być może przypominają sobie, że taka współpraca pojawiała się już dwa lata temu. Teraz do niej wracamy nie bez przyczyny. Bo to właśnie w gronie Czytelników bloga jest najwięcej osób, które optymalizują swe finanse w taki sposób, by czerpać z nich jak najwięcej korzyści. Kto jak to, ale my bankobiorcy mamy nawyk wyciskania maksimum korzyści: wybieramy najlepsze oferty, zdobywamy gwarantowane gratyfikacje, decydujemy się na najlepsze propozycje lokat czy kont oszczędnościowych, a do tego jak ognia unikamy opłat, prowizji, wszelkich zbędnych kosztów i innych możliwych wpadek. Wymiana walut – gdy jest ku temu stosowny "życiowy" powód – jest polem, na którym można się wykazać i zmaksymalizować korzyści. Dokładnie tak, jak przy bankobraniu na co dzień.

Ale przy okazji obcowania z obcymi walutami pojawia się też wiele pytań, nie tylko o to, jak wymieniać taniej. Inny kraj to inne przepisy i obyczaje, także w zakresie posługiwania się pieniędzmi i realizowania płatności. Tu też warto wcześniej odpowiednio się przygotować. I wreszcie trzeci powód, dla którego przygotowuję wspomniany cykl. Mam w głowie pewien sprytny trik, który sprawi, że wyjeżdżając na zagraniczne wakacje będziesz mógł odpoczywać w błogim spokoju, bez łapania się co chwilę za kieszeń, by sprawdzić, czy ktoś nie pokusił się o jej zawartość. A jednocześnie na wyciągnięcie ręki pozostanie dostęp nawet do dużych środków finansowych… to na wypadek niespodziewanych sytuacji, których oby na wakacjach było jak najmniej.

Waluty: czy jest się po co schylać?


Przy okazji scenariusza "pierwszej wpadki" wspomniałem o tym, że niekorzystna wymiana walut może kosztować kilka procent. Choć w rzeczywistości może być… jeszcze drożej. Zwłaszcza, gdy dojdzie do kumulacji: wymiana nastąpi przy wysokim spreadzie, bank pobierze prowizję (np. za wypłatę z zagranicznego bankomatu) i opłatę za przewalutowanie (są banki, w których tylko ta opłata wynosi np. 6%).

Jeśli więc przyjmiemy umiarkowanie pesymistyczny scenariusz z kosztami dodatkowymi na poziomie 10%, to wyjdzie, że przy wymianie 900 euro* (a tę kwotę podaję nieprzypadkowo, bo według wyliczeń Walutomatu użytkownik serwisu przed wakacjami średnio właśnie tyle kupuje), stracić można równowartość 90 euro. To już spora kwota.

Czym jest Walutomat.pl? 


Serwis ma już ponad 220 tysięcy klientów, więc zapewne wśród Czytelników bloga Bankobranie jest dobrze rozpoznawalny. Jednak dla tych, którzy dotąd nie mieli z tym tematem styczności, garść przydatnych informacji. Walutomat.pl to społecznościowa platforma internetowej wymiany walut. W serwisie to użytkownicy proponują po jakim kursie chcą walutę kupić bądź sprzedać i dzięki temu odbywać się to może po korzystniejszych cenach niż w bankach czy w kantorach (nie tylko stacjonarnych, ale i internetowych). Choć jest to społecznościowa wymiana walut to pieniędzy nie przelewa się bezpośrednio do innego użytkownika, ale na rachunek Walutomatu.

Gdy kupujesz walutę wystarczy zalogowanie do serwisu, podanie numeru konta walutowego, które posiadasz w którymś z banków i zlecenie wymiany. Gdy przelana przez Ciebie kwota (w złotych) trafi do Walutomatu, ten przelewa kupowaną walutę. Wszystko dzieje się bardzo szybko, bo operator serwisu posiada rachunki złotowe i walutowe w kilkunastu bankach, dzięki czemu w wielu przypadkach może wykonywać przelewy wewnętrzne (z rachunku prowadzonego przez ten sam bank, w którym i Ty posiadasz konto - przelew nie dość, że "przyjdzie" od razu to jeszcze bez opłat).

Użytkownicy serwisu nie płacą abonamentu, ani nie ponoszą innych opłat poza prowizją naliczoną od wartości wymienianej kwoty. Wynosi ona od 0,06 do 0,2%. Choć nie ma co ukrywać, że najniższe stawki obowiązują dla osób realizujących wymianę sporych kwot – w przypadku przygotowań do wyjazdu wakacyjnego liczyć się należy raczej z prowizją na poziomie 0,2%. Co i tak bije na głowę wspomniane koszty, jakie mogą zaserwować banki czy kantory stacjonarne. A i tu mam dobrą wieść - dzięki aktualnie dostępnej promocji możesz uzyskać 50-procentowy rabat na prowizję przy pierwszej wymianie. Zarejestruj się w serwisie Walutomat.pl >>

Czego się dowiesz z poradnika? 


W zaplanowanym cyklu wpisów poradnikowych, które ukażą się na stronie internetowej Walutomat.pl napiszę nie tylko o tym, jak oszczędzać przy okazji wymiany walut. Choć będzie to oczywiście najbardziej istotna kwestia. Znajdzie się tam też sporo informacji, które pozwolą dobrze przygotować się na zagraniczny wyjazd.
  • Podpowiem jak przygotować się do zagranicznego wyjazdu w zakresie finansów. Czy brać gotówkę czy karty płatnicze? A jeśli karty to jakie? Sprawdzę, ile to może kosztować (choć już teraz zdradzę, że kosztować nie musi wiele!). Napiszę również jak i kiedy najlepiej kupować walutę.
  • Ujawnię również jak ustrzec się pułapek związanych z finansami za granicą. Wszak mówi się, że "co kraj, to obyczaj". A w przypadku finansów to zazwyczaj już nie obyczaje, a twarde przepisy egzekwowane przez lokalne władze. Warto więc poznać te niuanse i dowiedzieć się, jak przeżyć z gotówką lub kartami płatniczymi za granicą.
  • Jak odpoczywać w spokoju minimalizując konsekwencje czyhających na nasz portfel zagrożeń (bo te są wszędzie, ale w skupiskach rozprężonych turystów jednak większe).

Jak się o wpisach dowiadywać? W planie jest ich cotygodniowa publikacja na stronie Walutomat.pl. O tych wpisach na bieżąco będę też informować na blogu oraz aktualizując niniejszy wpis poprzez podlinkowanie do kolejnych poradników. 
*kwota 900 euro wynikająca z szacunków serwisu Walutomat.pl - wydaje się być kwotą sporą, ale pamiętać należy, że nie każdy kupuje wycieczkę przez biuro podróży z pakietem all inclusive. Podróżując na własną rękę i samemu opłacając przejazdy czy hotele, waluty faktycznie potrzeba znacznie więcej.

Wpis powstał w ramach współpracy komercyjnej. Walutomat.pl spełnia kryteria niezbędne do podjęcia takiej współpracy: wiąże się z tematyką bankowości i finansów osobistych, oferuje przejrzyste zasady, nie pobiera stałych opłat oraz oferuje dodatkowy bonus dla nowych klientów.

19 komentarzy:

  1. Ja już po przygotowaniach bo wylot w niedzielę ale chętnie poczytam co można było zrobić inaczej. Już widzę że o karcie walutowej nie pomyślałam ale mam nadzieję że nie będzie potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najprociej? Zalozyc konto w kantor.aliorbank.pl. Naprawde bardzo male spready i jeszcze posiadaja karty debetowe walutowe za darmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konto spoko, bez dyskusji zdecydowanie najlepsze. Ale już kursy niekoniecznie. Porównaj sprzedaż/kupno: 4,2232/4,2504 (Alior) vs 4,2368/4,2411 (Walutomat).

      Usuń
    2. W walutomacie różnice między kupnem a sprzedażą są jeszcze mniejsze - dopiero na 3 pozycji po przecinku ;)

      Usuń
    3. Po uwzględnieniu prowizji w Walutomacie, przez @W_W, nie wyglądają aż tak obiecująco. Prowizja 0.2% od transakcji.

      @W_W powinieneś/naś napisać:

      4,2232/4,2504 (Alior) vs 4,2283/4,2495 (Walutomat).

      Usuń
    4. No tak, ale pamiętaj że Nowak sprzedając walutę w Aliorze i Kowalski kupując ją w Aliorze dają głównie zarobić bankowi. A Kowalski i Nowak wymieniając między sobą (choć z prowizją dla pośrednika czyli Walutomatu) zyskują (Nowak więcej dostanie, a Kowalski mniej wyda).

      Nie podważam przy tym atrakcyjności samego konta i karty w kantorze AB. Ale co do wymiany to zgodzić się nie mogę.

      Usuń
    5. @W_W a tak zarabia Kowalski kosztem Nowaka, bądź odwrotnie, to to samo, zainteresowany traci kosztem świadczącego usługi. Jednak przykładowo przy 1000 zł różnica znikoma 1-2zł... @Anonimowy ma zwrócił uwagę na istotną kwestę.

      Usuń
  3. Witam, najlepszą opcją są dwie karty z kantoru aliora, euro do płatności w strefie euro oraz dolarowa dla dolara i innych ''dzikich'' walut /np. korona, forint, kuna/, praktykuje to od trzech lat.Korzyści to min. jedna darmowa wypłata z bankomatu w miesiącu i bezpośredni przelicznik innych walut do dolara po kursie mastercard, a dla bezpieczeństwa trochę waluty do ''saszety'':), pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od siebie dodam że wystarczy porównać w tym samym momencie kurs zakupu np. 100 Euro w kantorze aliora z proponowanym walutomatem i mi wychodzi delikatnie ponad 1 zł na korzyść walutomatu z uwzględnieniem prowizji. Przy dużych kwotach wymiany można się bawić ale jak ktoś kupuje niewielkie kwoty na zakupy np do 200 Euro i korzysta z T-mobile gdzie mam darmowe karty i konta walutowe to wygoda obsługi rekompensuje to drobną różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepiej brac euro i saszete na euro!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli ktoś nie potrzebuje konta walutowego na co dzień to lepiej założyć w banku w którym ma się główne konto PLN. Po doraźnym wykorzystaniu można je przecież zaraz zamknąć. A lepiej nie zakładać w nowym banku by nie tracić statusu "nowego klienta".

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam korzystałem z Walutomatu, ale ostatnio przesiadłem się na brytyjski wynalazek: Revolut. Dla mnie aktualnie najlepsze co może być na zagraniczne wypady i zakupy w obcej walucie. Radzę poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Lesiup, też tak postępuje, polecam kantor Aliora w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  9. ING ma teraz lepszą ofertę - Visa Zbliżeniowa z funkcją wielowalutową!

    Karta płatnicza ING może być kartą wielowalutową poprzez podłączenie do niej kont w walutach obcych i płacić nią w EUR, USD i GBP. Zero spreadu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakoś walutę musisz tam mieć i wymienić. Bo z pustego się nie zapłaci 😉

      Usuń
  10. A jak to jest z kontem w BZWBK do 20 lat dla młodych zakładałem i pani w okienku powiedziała że przewalutowanie jest za darmo w ogóle wszystko mam za darmo. To dobrze rozumiem że mam środki na koncie w zł i jadę na wycieczkę oraz płacąc kartą do konta za granic w sklepie nie ponoszę kosztów przewalutowania ? Jak również wypłacając pieniądze w bankomacie za granicą dostanę walutę danego kraju też bez prowizji banku ? A jaki kurs zostanie policzony, średni NBP ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te konto <20 to jest dobre konto i zwalnia z wszystkich chyba możliwych opłat. Szkoda że tylko do 20 r.ż.

      Usuń
    2. Posiadając konto <20 nie ponosi Pan kosztów przewalutowania.

      Usuń
  11. Jaka lokatę w USD polecacie i gdzie?

    OdpowiedzUsuń