bankobranie: Promocja BZ WBK dla... klientów innych banków
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

18.07.2016

Promocja BZ WBK dla... klientów innych banków

Takiej promocji bankowej jeszcze nie było. Zarobić można na... wypłacaniu gotówki z bankomatów.

50 zł za wypłatę z bankomatów BZ WBK
Organizatorem akcji jest BZ WBK, ale promocja skierowana jest do posiadaczy kart wydanych przez inne banki. Nagrody czekają za podejmowanie tymi kartami gotówki z bankomatów sieci BZ WBK. Czeka jedna nagroda w wysokości 500 zł oraz tysiąc nagród po 50 zł.

Zasady promocji są banalnie proste, aczkolwiek zdobycie nagrody nie jest gwarantowane. Na bonusy mogą bowiem liczyć wyłącznie najaktywniejsi.

Aby zdobyć nagrodę należy:
  • najpóźniej do 31.07.2016 r. wykonać co najmniej jedną wypłatę w bankomacie sieci BZ WBK
  • znaleźć się w gronie 1001 osób, które w okresie promocji wykonają najwięcej wypłat
Osoba, która wykona najwięcej transakcji otrzyma w nagrodę 500 zł. Do tysiąca kolejnych osób trafią bonusy po 50 zł. Wypłata gratyfikacji ma nastąpić najpóźniej do 31.08.2016 r.

Podczas rejestracji należy podać imię i nazwisko, pierwsze 6 i ostatnie 4 cyfry numeru karty, numer konta bankowego do wypłaty bonusu, numer telefonu kontaktowego oraz adres e-mail (trzeba też wyrazić zgodę na dwa oświadczenia: o przetwarzaniu danych i przekazywaniu informacji handlowych). Taki zakres danych wydaje się nie wykluczać wielokrotnego udziału w promocji jednego uczestnika (ale oczywiście z podaniem innych numerów kart).

Regulamin promocji nie limituje liczby wypłat z danego bankomatu. Teoretycznie więc nie stoi nic na przeszkodzie, by zająć dane urządzenie i wypłać, wypłacać, wypłacać ile się da ;) Limitem może być stan gotówki w danym bankomacie oraz limity transakcji dla Twej karty.

Jeśli chcesz wziąć udział w tej promocji, koniecznie pamiętaj jednak o dwóch kwestiach. Sprawdź tabelę opłat i prowizji w swym banku i upewnij się czy wypłaty gotówki w bankomatach innych banków masz darmowe. Poza tym na uwadze miej, że przy częstych, powtarzanych transakcjach zadziałać mogą bankowe systemy zabezpieczeń i Twoja karta może zostać zablokowana z powodu podejrzeń o nieuprawnione transakcje. Oczywiście zaistnienie takiej sytuacji tylko sygnalizuję - wcale nie musi to nastąpić.

Za podrzucenie informacji o promocji dziękuję Czytelnikom: Pablo_Pablo oraz Rafałowi. Ta promocja trwa co prawda już od początku miesiąca, ale brak jej nagłośnienia przez bank sprawia, że szanse na wykonanie odpowiednio dużej liczby transakcji i załapanie się do grona zwycięzców zapewne są spore. A jeśli i Ty znasz promocję bankową, której jeszcze nie udało mi się znaleźć i prześwietlić na blogu, podziel się tym z bankobiorcami - do Twej dyspozycji jest formularz kontaktowy w zakładce Kontakt (wystarczy krótka notka lub link do strony promocji).

Polecane wpisy (najpopularniejsze w ciągu ostatnich 7 dni):
Lubisz zarabiać na bankach? Polub Bankobranie:

151 komentarzy:

  1. Jeśli mam konto i kartę w BZ ale zarejestruje inna kartę z innego ba ku to mam szansę na 50zł czy posiadanie w BZ karty już mnie eliminuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinni być problemu. Regulamin zastrzeżeń nie ma, a i w samym formularzu rejestracyjnym brak wymogu podania danych (typu PESEL), które jednoznacznie mogłyby pozwolić na ustalenie czy rejestrująca się osoba jest klientem BZ WBK czy nie jest.

      Usuń
    2. A po numerze telefonu? Mailu?

      Usuń
    3. Ale co za problem mieć inny mail lub nr telefonu? Startery są za grosze, a niektórzy operatorzy rozdają nawet za darmo.

      Usuń
  2. Międzybankowa opłata za wypłatę gotówki w obcym bankomacie wynosi ok. 1,50 zł.

    Bank X zakłada, że średnio klient wypłaca cash w miesiącu powiedzmy 3 razy. Bankowcy z Banku X pomyśleli więc: 'damy swym klientom darmowe bankomaty'.

    Przychodzi BZ WBK. Mówi: 'klienci innych banków, weźcie wypłacajcie ile wlezie'. I leci kasa, leci, 1,50 zł razy 100, 500, a jak znam życie i kombinatorów to 1000 razy.

    Bank X płaci BZWBKowi 1,50 zł razy tysiące i dochodzi do wniosku... 'nie opłaca się. wycofujemy darmowe wypłaty z bankomatów'

    BZ WBK widzi, że konkurecja podnosi opłaty, podnosi też.

    I tak się psuje rynek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobne myśli krążyły w mej głowie, gdy pisałem prześwietlenie tej promocji. Miejmy jednak nadzieję, że liczba osób z banku X, która weźmie udział w promocji BZ WBK, jakoś się "rozwodni" w ogólnej liczbie klientów i zbyt nie zepsuje statystyk ;)

      Usuń
    2. Wyjątkowo promocja ta mi się nie podoba. BZ WBK wynajęło za 500+1000*50=50500 zł armię ludzi, którzy sprawią, że nasze banki zrezygnują z darmowych bankomatów. To takie strzelanie sobie samemu w stopę za 50 zł. Nie wezmę w tym udziału.

      Usuń
    3. Ma ten kij dwa końce. Ale ja wezmę udział, bo na co dzień z bankomatów w ogóle nie korzystam. Więc teraz wyrobię sobie to co średnio pewnie na Kowalskiego przypada ;)

      Usuń
    4. Bez przesady. Choćby nawet kilkaset osób wzięło udział i każda z nich zrobiła po 100 wypłat to nie dość, że będą to klienci różnych banków to te kilka/kilkanaście tysięcy wypłat na dany bank to będzie kropla w morzu transakcji w bankomatach.

      Wiecie jak często Polacy wypłacają gotówkę w bankomatach? Proszę bardzo: 179 309 196 (tak, ponad sto siedemdziesiąt dziewięć milionów) razy. I to są dane za sam I kwartał 2016. Dane z raportu NBP.

      Usuń
    5. TMUB i tak już likwiduje darmowe bankomaty(sporadycznie korzystałem) wiec dzisiaj nadrobie zaległości i podziekuje im za podwyżki cen :)

      Usuń
  3. Ktoś się orientuje jakie są bezpieczne limity transakcji by mnie nie zablokowali z powodu częstych wypłat??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kiedyś zablokowali po 3 wypłatach w Singapurze. No ale to mogło być spowodowane nie tyle ilością co miejscem.

      Usuń
    2. Mnie również, ale w Polsce :)

      Usuń
    3. Mnie też w PL zablokowali ale nie za bankomaty ale za płatności. Miałem 2 pod rząd takie same w Internecie. I zaraz dzwonili. To było w Toyota Banku.

      Usuń
    4. Anonimowy, 18 lipca 2016 17:43

      Banki mają swoje wydziały bezpieczeństwa, które reagują na sygnały z ich wewnętrznych sieci komputerowych. Co generuje te sygnały, to oczywiście tajemnica banku. Tak czy owak możesz być pewien, że kilka wypłat np. po 50 zł z tej samej maszyny w krótkim odstępie absolutnie czasu wystarczy, żeby ich komputer zareagował.

      Usuń
    5. Co tam jakieś problemy, blokady, etc. - tu jest gra nie byle co, bo o całe 50 zeta!

      Usuń
  4. No to do zobaczenia pod bankomatami. Jak będę czekać w kolejce bo ktoś wypłaca wielokrotnie to będę wiedział jaki jest powód ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli przyda się Konto Wyższej Jakości w Aliorku :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kart z darmowymi wypłatami z ATM-ów Wubeku jest sporo i nawet karta do najzwyklejszego e-Konto w mBąk daje taką możliwość, a ta płatnicza do KWJ w Alior to akurat jedna z tych, której trzeba spełniać ichnie warunki, aby była darmowa. Karta z Noble daje bezwarunkowo tyle darmowych wypłat ile dusza zapragnie w każdym ATM w Polsce!

      Usuń
  6. Co za brednie - wielokrotne wypłacanie podobnych małych sum z ATM spowoduje na 100% zablokowanie karty przez bank, który ją wydał. Tak czy owak to zwyczajna farsa, która jeśli sie przyjmie na rynku, to doprowadzi do limitów wypłat w ATM ... no ale czego ludzie nie zrobią dla PERSPEKTYWY otrzymania 50 zł :)

    Wubek miał niedawno niesamowitą wtopę z czyszczeniem kont swoich klientów i próbuje się "odkuć" ???

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/powazny-atak-na-klientow-bz-wbk-bank-ulatwil,247,0,2080503.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zablokują kartę to zazwyczaj dzwonią i potwierdzają czy transakcja została wykonana przeze właściciela czy nie. Wystarczy potwierdzić i powiedzieć, że w najbliższym czasie należy spodziewać się częstszych wypłat. Już to przerabiałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś mi się wydaje, że w bankomatach BZ WBK może wkrótce brakować pieniędzy. Ludzie będą myśleli że BZ WBK bankrutuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wubek jest własnością Santander, a im bankructwo raczej nie zagrozi :)

      Usuń
    2. To bardzo możliwy scenariusz.

      Usuń
  9. § 4. Warunki Promocji

    3.3. Do każdej nagrody zostanie doliczona nagroda pieniężna uzupełniająca w wysokości odpowiadającej równowartości 10% należnego podatku dochodowego od łącznej wartości nagrody oraz nagrody pieniężnej uzupełniającej.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja na urlopie przez najbliższe 2 tygodnie i na wyjeździe gdzie bankomatu BZWBK brak :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście wygląda to na podłe chamstwo ze strony BZ WBK. No i obciach przed swoim bankiem, bo przecież tam też nie głupi siedzą i jak zobaczą, co się dzieje, to skumają, że się bubek skusił na ułudę 50zł!

    Żałosne i wstyd!

    Ale pokrętny cel rozumiem, taki floooding opłat z banków do BZ WBK, na pewno im się przyda. Co najmniej 3% obrotu z wypłat pójdzie na opłaty dla tego dziadowskiego banku. Na pewno znajdą się chętni aby skorzystać. Pozostali pomyślą może 10 lub 20 wypłat wystarczy i pretekst do zmian gotowy!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ot i kolejny rekord absurdu został pobity!

    Na czym niby polega ta "promocja" i co konkretnie się w niej "promuje"? Głupotę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka sama jak każda inna, tzn. chodzi o wyrwanie paru groszy i tyle.

      Usuń
  13. Już tam Generalny Inspektor Informacji Finansowej przyjrzy się tym co będą ponad miarę wypłacać drobne kwoty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wiem, wiem. Promocja ma swoją ciemną stronę. W mym sumieniu jest starcie dobra ze złem. I anioł stróż coś mówi, ale i szatan szepcze. I coś we mnie pęka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo niewiele banków działających w Polsce ma swoje własne sieci (Wubek, Millennium, Pekao, PKO) jednak gdyby każdy bank poszedł na taką partyzantkę, to byłby to koniec darmowych przelewów. Czy ludzie potracili głowy dla głupich 50 zeta? Żałosne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość ludzi nie jest w stanie dojść do takich wniosków, jakie tutaj widać w komentarzach. Nie znają się, nie pomyślą itepe. Jest możliwość wygrania - to i spróbują.

      Usuń
    2. Ta dyskusja jest bez sensu. Promocja jak każda inna. Tak samo wyniki banku mogą psuć i przyczyniać się do wzrostu opłat i prowizji osoby, które zakładają konto, biorą premię i je zamykają. A tak część osób nawet tu komentujących pewnie robi. Jedyne o czym można dyskutować to o postawie banku, która nie jest zagrywką fair wobec innych banków. Wykorzystują swą pozycję i posiadanie sieci bankomatów przez co chcą zarobić na innych.

      Usuń
    3. Mario_S, 19 lipca 2016 08:05 - Promocja jak każda inna

      Ani to żadna promocja (bo niby czego?) ani taka sama jak cokolwiek innego - to wyjątkowo chamski numer, którego skutkiem będzie ograniczenie darmowych wypłat z innych sieci ... trybisz?

      Usuń
    4. O promocji napisały 3 blogi finansowe. Na stronie banku o promocji samemu nie sposób znaleźć informację. Ile osób weźmie udział? Kilkaset? Kilka tysięcy?? Myślisz, że rozchwieją stabilność systemów? Padną sieci w Polsce? Może Visa i MC się wysypią?? Wolne żarty. Kilkanaście czy kilkadziesiąt wypłat z bankomatów nie będzie zauważane wśród setek milionów wykonywanych rocznie w całej Polsce.

      Usuń
    5. faktycznie, pko bp ma największą sieć bankomatów Polsce. dla mnie jest to mega przydatne.

      Usuń
  16. "Regulamin promocji nie limituje liczby wypłat z danego bankomatu. Teoretycznie więc nie stoi nic na przeszkodzie, by zająć dane urządzenie i wypłać, wypłacać, wypłacać ile się da. Limitem może być stan gotówki w danym bankomacie oraz limity transakcji dla Twej karty" - super!

    A co mówi Regulamin: § 4. Warunki Promocji

    4. W terminie do 31 sierpnia 2016 r na stronie www.bzwbk.pl/bankomat Organizator opublikuje Listę nagrodzonych wskazując: imię, pierwszą literę nazwiska, liczbę dokonanych wypłat oraz ostatnie 4cyfry karty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma jedno do drugiego? W czym koliduje? Czytamy ze zrozumieniem.

      Usuń
  17. WITAM
    Mam pytanie chodzi o ilość transakcji czy wielkość kwot?

    OdpowiedzUsuń
  18. Psioczenie na promocję bankową na tym blogu to straszna hipokryzja.
    Z tego właśnie wyciągam sobie kilka tysięcy rocznie, że bez obciachowo wykorzystuję wszystkie okazje do podebrania pieniędzy bankom. I to samo robi każdy czytelnik bankobrania.
    Scenariusz opisany przez "Anonimowy 18 lipca 2016 17:38" jest tak samo realny jak możliwość, że wszystkie te banki, które nagle zostaną obciążone prowizjami za wypłaty swoich klientów z ATM WBK, rozwiną swoje sieci bankomatów i wyjdzie nam na dobre.
    Zresztą...
    Z założenia promocji bankowych: my zarabiamy, banki płacą. Pieniędzy na promocje nie drukują, tylko pozyskują, podnosząc prowizje od swoich klientów.
    Nikt nad tym tutaj nie płacze - wszyscy nadal czerpią ile się uda.
    Nie bądźmy hipokrytami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psioczenie? Dość ekstremalne ujęcie ... ale o co Ci konkretnie chodzi, bo w zasadzie tego nie precyzujesz?

      Co mnie akurat zaimponowało, to że jest jeszcze trochę uczciwych ludzi, którzy mają skrupuły ... oczywiście nie wszyscy :)

      Usuń
    2. Hipokrytami byliby ci, którzy krytykują ta farsę i jednocześnie biorą w niej udział. Miła zaskoczka, że aż tyle ludzi to tak jednoznacznie ocenia.

      Usuń
    3. Hipokrytami są też ci, którzy krytykują TĘ konkretną promocję, a korzystają z dziesiątek innych, które w zasadzie niczym się od tej nie różnią.
      Tak jak napisałem - pieniądze dla "bankobiorców" pochodzą z podnoszenia prowizji dla Kowalskich. Dotyczy to tej promocji tak samo jak każdej innej.
      "uczciwych ludzi"?
      Żeby móc postawić granicę uczciwości między korzystającym z tej promocji, a korzystającym z innych promocji bankowych, musiałbyś wskazać mi różnicę między nimi, bo tego w zasadzie nie robisz.
      Ja uważam się za uczciwego - wykorzystywanie okazji do pozyskania od nich pieniędzy jest uczciwe.
      Można mieć inne pojęcie uczciwości, ale wtedy:
      -jeśli sam robisz to samo, mówiąc że to co innego = jesteś hipokrytą
      -jeśli sam robisz to samo, mówiąc "uczciwość to frajerstwo" = jesteś cynikiem
      -jeśli sam tego nie robisz = to chyba musisz się nudzić, skoro czytasz TEGO bloga.

      Usuń
    4. @yasioo - 20 lipca 2016. 12:23

      Ta akcja (bo przecież nie żadna promocja!) nie rożni się niczym od innych promocji opisywanych na tym blogu? Jasiek, nie rozśmieszaj mnie!

      Usuń
  19. W Internetach są już tacy którzy chwalą się, że zrobili po 100, a nawet 200 wypłat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie ma się najmniejszych szans na zdobycie 500 zł. Jedna nagroda 500 zł na całą Polskę, no błagam was. Poza tym nie będę stał pod bankomatem BZWBK dwie godziny i robił wpłaty/wypłaty żeby zarobić 50 zł. Ludzie, szanujcie się.

      Usuń
    2. Cow, 20 lipca 2016, 14:04

      Wyobrażasz sobie ile wypłat można zrobić w ciągu 2 godzin? Zakładając nawet 50 zł każda, to i tak jest to sporo gotówki, prawda? W trakcie łykendu tam pewnie zabraknie kasy :)

      Usuń
    3. Ci co podaja 100-200 moga juz miec 1k ale zanizaja dla zmylenia grupy poscigowej.u mnie w centrum sa 2 obok siebie mozna jechac 2 na raz jak ktos umi.i nie wyplaca nominalòw 20 zl

      Usuń
  20. Ja zakładam, że wystarczy zrobić 20 wypłat i starczy to by załapać się na te 50 zł. Więcej wypłat robić nie zamierzam. Zrobię tak 2 kartami z 2 banków. Nie uważam by było to przegięcie, bo na co dzień z bankomatów w ogóle nie korzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czlowieku 20 wyplat, to sie robi dziennie od 18.07 a nie raz, takze mozesz zapomniec, ze dostaniesz 50zl.

      Usuń
    2. Tylko 20 wypłat dziennie? To absolutnie nie daje żadnych szans na te 50 zeta - ta farsa trwa już od 1 lipca i pisali o niej na kilku blogach zanim się tu pojawiło!

      Usuń
    3. Wyplacac to som ludzie a robić nima komu - klasyk ferdek po 20 minutach bolala mnie lewa reka od trzymania portfela z dokumentami na forse

      Usuń
  21. Niestety obecni posiadacze konta oraz karty w BZ WBK nie mogą brać udziału - to informacja uzyskana na infolinii. Szkoda, bo to wyjątkowo łatwe 50 zł - wystarczy jedynie kilkaset wypłat gotówki z ich bankomatów przez cały lipiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na infolinii to bzdury wygadują. Wskazali Ci punkt z regulaminu na podstawie którego tak twierdzą?

      Usuń
    2. Udzielaja takich informacji jak w przypadku 3 dodatkowych KGP na 4% dezinformujac klientow.

      Usuń
    3. Przecież Anonimowy20 lipca 2016 19:26 blefuje by wyciąć konkurencję. A pewnie komentarz ze smartfona bo ma chwilę przerwy. Konwojenci uzupełniają gotówkę w bankomacie.

      Usuń
    4. Wypis z Regulaminu:

      "...
      § 3. Uczestnicy
      1. Uczestnikiem Promocji może być wyłącznie osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, która w Okresie trwania Promocji spełni łącznie poniższe warunki:
      1.1. Wykona przynajmniej jedną Wypłatę, w sieci bankomatów BZWBK,
      1.2. poprawnie wypełni i wyśle Formularz wskazując:
      a) imię, nazwisko,
      b) pierwsze 6 i ostatnie 4 cyfry numeru Karty umieszczonego na awersie Karty,
      c) Numer konta,
      d) numer telefonu kontaktowego,
      e) adres e-mail,
      f) akceptację warunków Regulaminu,
      g) zgodę na przetwarzanie danych osobowych,
      h) zgodę na przesyłanie informacji handlowej za pomocą środków komunikacji elektronicznej oraz zgodę na kontakt telefoniczny, do celów związanych z realizacją Promocji."

      Nie ma żadnych przeciwwskazań, by z promocji skorzystali aktualni klienci BZWBK. Oczywiści wypłacając OBCĄ KARTĄ, bo transakcja kartą BZWBK w bankomacie BZWBK raczej należą do "własnych". :)

      Usuń
  22. TO jest właśnie TO, na co czekałem!

    Mam rachunek w BNP Paribas, za którym miesięcznie płacę 20 złotych! Nie mogę zrezygnować, bo z tego rachunku spłacany jest kredyt hipoteczny.
    BNP założył sobie 240 złotych dodatkowego przychodu rocznego!

    Cóż, teraz przyjdzie mu się tą kasą podzielić z BZWBK, bo zamierzam "poużywać" karty BNP w bankomacie BZWBK.

    Przy okazji stanowczo zamierzam załapać się na 50-tkę, wszak na 2,5 miesiąca opłat za konto będę miał.

    Wypłacam z konta BNP, tuż obok wpłacam na BZWBK na KGP (4%). Kasa nocuje w BZWBK i z rana, z 1-wszą sesją Eliksiru leci do BNP, skąd właśnie zostanie ręcznie "wydobyta" z bankomatu BZWBK i natychmiast wpłacona w tejże samej maszynie - tym razem wykorzystywanej jako wpłatomat. Taki kilkudniowy perpetum mobile.

    PS: Dla wszystkich klakierów, którym ta promocja jest "nie w smak" - gdybyście wiedzieli do jakich absurdów i zabiegów dopuszczają się banki (np. Alior, BNP, Getin, Toyota Bank), by "uszczypnąć" klientowi 3-5 złotych prowizji, to byście przestali bić pianę. Nie widzę żadnych skrupółów, by wykorzystać możliwości (np. brak limitów ilościowych), by skorzystać z tej promocji. Jedyna rzecz, której mi szkoda - to (TYLKO I WYŁĄCZNIE) własnego czasu pod bankomatem. Wszak na te 10-20 wypłat trzeba z kwadransa poświęcić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obok mnie stał dziadek w ciągu jego jednej wpłaty ja zrobiłem 5 na szczescie były 2 bankomaty obok siebie ale on nie umiał skorzystac z tego starszego typu to musiałem sie zamienic z nim

      Usuń
    2. Mi średnio wychodzą 3 wypłaty na 2 minuty. I to jeszcze z wyborem "innej kwoty" i potwierdzeniami!

      Usuń
  23. A jak się ktoś zapyta z za Waszych pleców "czego tak długo bankomat zajmuje?" to broń Boże nie mówcie mu o promocji - konkurencja będzie.
    Proponuję "Panie, cały czas wygrywam"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można ustapic na tą chwile, ale z jednej strony to cenne sekundy a z drugiej... co jeśli tylko na to czekał i wypcha nas z naszego bankomatu na kilka godzin sam puszczając losy? straty bedą nie do odrobienia

      Usuń
  24. Zrobiłem dziś kilka wypłat w drodze do roboty. Po drodze mam dwa bankomaty, przy każdym się zatrzymałem i zrobiłem dwie wypłaty, zarówno w drodze do jak i z roboty (w sumie osiem wypłat). Wyglądało to całkowicie normalnie, z każdego bankomatu wyciągnąłem dychę i przecież mogłem sobie pomyśleć że przyda mi się jeszcze jedna, wiec wykonałem kolejną transakcję. Niemniej przy bankomatach nie było NIKOGO, ani rano ani wieczorem. Tak więc spoko luzik, na te 50zł faktycznie może się być łatwo załapać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłeś, że w tej "promocji" mogą uczestniczyć również pracownicy banku i ich rodziny oraz, że ona zaczęła się już 1 lipca? Pracownicy banku maja do bankomatów wyjątkowo blisko :)

      Usuń
    2. W moim bloku jest oddział BZWBK. Są nawet 2 bankomaty, w tym 1 - bankomat/wpłatomat. Owszem, pracownicy mają "niedaleko", ale: 1) kolejka w oddziale (w większości osoby starsze) jest zwykle tak duża, że nie mają nawet kiedy na przerwę się urwać; 2) wątpię, by przy podjęciu pracy w banku taki pracownik nie miałby "przymusu" posiadania u pracodawcy konta. Co za tym idzie, posiadacz takiego konta (a przede wszystkim karty do konta) i tak nic nie ugra, bo karta musi pochodzić z innego banku. Zatem, spokojna głowa. I na koniec: stawka 50 złotych - to żadna atrakcja. Są przecież promocję z poleceniem konta, gdzie praktycznie za nic można urwać 100 złotych albo i więcej. Jak w pracy nabąknąłem kilku kolego, że mogą łatwo zgarnąć kasę na założeniu konta, to... dosłownie nikt nie był zainteresowany. W przeważającej większości ludziska są apatyczne. Zatem nie widzę najmniejszych problemów, by z kilkudziesięcioma transakcjami znaleźć się w grupie "50-złoto-biorców". Powodzenia rozsądnie myślącym!

      Usuń
    3. bo koledzy myśleli na pewno że wciągniesz ich w jakieś kredyty potem na nich wyłudzisz itd tak wiec wiesz albo że spadną gromy niebieskie z nieba gdy zdradzą dotychczasowy bank w wiekszosci przypadków ludzie nie odpowiedzą ci na to a jak nie polecasz inteligo to szkoda czasu na niedowiarków , w konkursie bzwbk na instagramie było ok 35 prac na 50 nagród (konkurs trwał 2 tygodnie), w konkursie jak polecisz aplikacje mobilną bzwbk było juz 128 nagród a kilka osób z forum w tym ja sie na nagrody nei załapało(konkurs trwał tydzień i był wymóg konta w bzwbk). A pracownik ma prowizje od łapania narybku wiec ma ciekawsze rzeczy do roboty niż wpisywanie pinu całodobowe

      Usuń
    4. Najlepsze jest to, że koleżanka (starszej daty kobitka, ale rozgarnięta), kurczowo się trzymała konta w PKO BP (do którego nie wyrobiła sobie nawet dostępu WWW - wszystko "ręcznie" załatwia w oddziale, gdzie jest oczywiście "prowizjowana") tłumaczyła mi to tak: "Niebawem chcę zmienić mieszkanie, będę musiała wziąć kredyt - wówczas bank doceni moją lojalność i (podobno) dostanę lepsze warunki, niż gdzie indziej". OK - nie nalegałem. Po jakimś czasie spotykam ją oburzoną. Mówi, że wystąpiła o pożyczkę mieszkaniową (kilkadziesiąt tys.), ale PKO BP najpierw dał takie warunki, że jej szczęka opadła (w porównaniu z innymi bankami - to faktycznie był kosmos), a później w ogóle odmówili, bo ona ... jest już w wieku emerytalnym. No i powiedziałem jej: "Wiesz teraz jaki jest pożytek z bankowej lojalności?" Niestety, ale rozgarnięcie ekonomiczne ludzi jest naprawdę nikłe.

      Usuń
  25. W treści powyższych komentarzy przeraża mnie to, że jak widać pojęcie tego co jest uczciwe, a co nie, stało się zupełnie obce części ludzi i w pogoni za marnym groszem sprzedaliby własną matkę, nie mówiąc już o zachowaniu niegodnym.
    Tak, korzystam ostro ze wszystkich promocji wszelkich banków i to od lat, z całkiem niezłymi wynikami.
    Nie, nie skorzystam z tego "naganiactwa" BZWBK, bo to nieuczciwe!

    Dla tych bez kręgosłupa moralnego spróbuję trochę jaśniej.
    Załóżmy, że masz dom w zabudowie szeregowej. Z tyłu Twojej działki masz sąsiada, a dalej szkołę podstawową. Drogą zwykłą do szkoły musisz przejść przez całe osiedle, ale sąsiad, porządny gość pozwolił Twojemu dziecku przechodzić przez jego działkę do szkoły, bo po co ma wychodzić na ulicę, jak realnie ma rzut beretem. Miesiące płyną i jest ok.
    W lecie sąsiad wyjechał na wakacje, a w szkole zrobiono kolonie letnie. Ty widząc brak konkurencji otworzyłeś w swoim ogrodzie lodziarnię i postawiłeś przy szkole znaki wskazujące drogę (przez działkę sąsiada). Po wakacjach sąsiad wraca i widzi zamiast trawnika wydeptane klepisko. Czy uzna, że wszystko jest OK, bo przecież pozwolił Twojemu dziecku chodzić tędy do szkoły? CZY NADAL POZWOLI NA CHODZENIE, CZY RACZEJ ZASUNIE FURTKĘ NA GŁUCHO?!?! Czy masz powody do uważania się za uczciwego, czy raczej za miernotę?!

    To, że bank robi promocję, a ja wykonuję czynności i ten sam bank wypłaca mi nagrodę, jest zupełnie czym innym, niż gdy bank wyświadcza Ci przysługę w postaci darmowych wypłat, a Ty naciągasz go na koszty wielokrotnie wyższe niż nawet Twoje zyski! Nie jest ważne czy dany bank ma dobrą czy złą kondycję, ważne jest, że nie taka była umowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to podam kontrprzykład (pisałem o nim wyżej):

      1. Załątwiełem w banku na kredyt hipoteczny. Dograłem warunki, wszystko ok, ale bank mówi - przez 5 lat trzeba utrzymywać konto z prowizją 20 (DWADZIEŚCIA) złotych MIESIĘCZNIE (najdroższe konto na rynku, jeśli nie liczyć Noble'a). Zgadzam się. Pytam - czy TYLKO 5 lat? Otrzymuję zapewnienie z 2-ch źródeł (opiekun kredytu i kierownik placówki) - "Tak, tylko 5 lat. Później można zrezygnować i przejść na konto techniczne." Z regulaminu promocji również wynika, że obowiązuje mnie lojalka wyłącznie na 5 lat (żeby nie było, że nie czytam tego, co podpisuje).

      2. Mija 5 lat. Grzecznie kieruję do banku wniosek o chęć zlikwidowania konta z drakońskimi opłatami (albo przekwalifikowania go w rachunek techniczny). I co się okazuje? Tamtego opiekuna (i kierownika placówki zresztą) już nie ma. Jest jakaś niekumata panienka, z którą załatwienie czegokolwiek trwa "ruskie lata". W końcu sformułowałem oficjalne pismo i złożyłem oficjalny wniosek. Po ok. miesiącu otrzymuję odpowiedź z "prawniczym bełkotem" na 3-ch kartkach. Konkluzja jest taka, że profil konta nie może być zmieniony i MUSZĘ NADAL PŁACIĆ ten miesięczny haracz. Z czego rocznie wychodzi 240 złotych. No chyba, że wypowiem umowę kredytu, natychmiast wyrównam pozostałe zadłużenie, ALE ... wówczas i tak mnie dopadną z opłatą za wcześniejszą spłatę (kilkuprocentowa prowizja od kredytu w kilkaset tys.).

      Szachowany jestem z każdej strony.

      I co teraz szanowny oponent odpowie mi w kwestii UCZCIWOŚCI BANKU?

      Usuń
    2. "_MarSs_" zbyt mocno idealizuje (+ jakieś bajki z sąsiadami). Co znaczy "nie taka była umowa"? Warunki (za co bank może pobierać opłaty) określają regulaminy i TPiO. Zadzwoniłem na infolinię swojego banku i zapytałem czy mam limity ilościowe na wypłaty z bankomatów. Otrzymałem odpowiedź, że nie ma limitów co do ilości wypłat w miesiącu. Zatem, jak nie ma, to korzystam. I to "zgodnie z umową", TPiO, regulaminem, prawem bankowym, konstytucją, biblią/koranem/talmudem! Teraz niech się bank zastanawia, jak będzie rozliczać to, co "namacham" w obcych bankomatach. Sam zaoferował mi darmowe wypłaty. Z innej strony - zdarzały się miesiące, kiedy w ogóle nie wypłacałem gotówki kartą. Co wtedy? Mam się domagać zwrotu za potencjalnie niewykorzystaną możliwość? Nie popadajmy w paranoję.

      Usuń
    3. bank to nie sąsiad i postawa pana z kredytem w BNP jest jak najbardziej postawą patriotyczną, w ineteresach nie ma miejsca na sentymenty, tak by ci powiedział każdy bank

      Usuń
    4. Z tymi sąsiadem i szkołą powinno być tak: Jest sobie szkoła, do której dotarcie (drogą okrężną) zajmuje półgodziny. Niedaleko jest inna szkoła - z powodzeniem można chodzić też do niej. Ale szkole (zza sąsiada) zależy na uczniach, więc wystosowała propozycję, że ureguluje z sąsiadem przejście przez jego posesję w dowolnym czasie i dowolną ilość razy. Sąsiad się zgodził. Teraz przyszło mi wysyłać dzieci do szkoły. I mam ich powiedzmy dwójkę. Jedno ma na 8:00, grugie - na drugą zmianę, np. 12:00. Kończą też różnie. Na dużej przerwie dzieciaki przychodzą do domu, by coś zjeść. Czasami zdarzy im się coś zapomnieć (np. stroju na WF czy farb na plastykę), więc biegają przez posesję sąsiada kilka-kilkanaście razy na dzień. Do kogo sąsiad ma zatem mieć pretensje? Do mnie? Ale przecież z nim się nie umawiałem, to szkoła dała mi taką możliwość i obiecała wszystko z sąsiadem uregulować. Jak coś szkole nie pasuje, to zabieram dzieciaki (które są zdolne, wygrywają konkursy, przynoszą szkole chlubę i renomę) i wysyłam je do innej placówki. Nie wyobrażam, żeby mi teraz szkoła liczyła przejścia przez posesję sąsiada i jeszcze coś ode mnie chciała. A, że sąsiad jest sprytny, to zażyczył sobie opłat tytułem "służebności"/przejścia przez jego posesję. Do mnie z tym na pewno nie ma co startować, bo nie ja jestem stroną umowy, lecz szkoła. W każdym bądź razie - szkoła sama sobie problem zgotowała, a że biedna nie jest (czytaj prywatna i łoi ze mnie czesne), to musi sama załatwiać z sąsiadem te sprawy. Takie jest w życiu. A bajeczka z sentymentalnym sąsiadem do faktycznej sytuacji nijak nie pasuje. Bank - to nie sąsiad. I wiążą nas (jak ktoś wyżej wspomniał) wyłącznie biznesowe stosunki. Jak bankowi ubzdura się podnosić opłaty czy zmieniać prowizje, to do kogo mam mieć żal?

      Usuń
    5. Nie wiem, czy kogoś to jeszcze będzie interesowało, ale ... promocyjka ta właśnie mi się przysłużyła.

      Nie ukrywam, że ostatnimi czasy dość mocno korzystam z dobrodziejstw wypłat bankowatowych BZWBK i robię ich (nazwę to tak) zacną ilość.

      Otóż ... dzisiaj, po godzinie 19-tej (!!!) dostaję telefon z PRYWATNEJ komórki mojej opiekunki kredytu hipotecznego w BNP Paribas. W wylewnej rozmowie oznajmia mi, że (MIMO, ŻE PRZEBYWA NA URLOPIE) BNP Paribas (!) podjął decyzję o przekwalifikowaniu mi konta na rachunek techniczny. Czyli mogę zamknąć to, za które płacę 20 (słownie: DWADZIEŚCIA) złotych miesięcznie. Co prawda aneks do umowy kredytowej będzie kosztować ... jakieś 300 złotych. Uśmiechnąłem się pod nosem. A ona szczebiocze dalej, ze BANK (w swojej wspaniałomyślności) jest gotów nawet odstąpić od tej opłaty! I zrobią mi to przekwalifikowanie zupełnie za darmo. I ona (po uzyskaniu mojej zgody telefonicznej (!) i będąc na urlopie (!)) może nawet jutro złożyć wniosek o te zmiany, by one nastąpiły jak najszybciej.

      Zadziwiające, co? Jaki to bank potrafi być dobry. Oczywiście wiem, co ich boli. Z mojej strony padła odpowiedź - proszę o te wspaniałe warunki na piśmie (bo rozmowa wieczorową porą z prywatnej komórki pani opiekun jest CO NAJMNIEJ DZIWNYM I NIEPROFESJONALNYM podejściem) i będę się nad tą propozycją głęboko się zastanawiać.

      Zatem, osobiście dla mnie, PROMOCJA BANKOMATOWA BZWBK JEST PO-PROSTU ... ZBAWIENNA!

      Usuń
    6. Największym frajerstwem i rzeczą niegodną wręcz bankobiorcy jest uznawanie, że BANK zrobił komuś kiedyś przysługę. Na takie kretyńskie sformułowanie aż nie powinno się odpowiadać.
      Wszystko, co bank Ci daje, oparte jest na kalkulacjach i ma na celu jedynie pokonanie konkurencji i zwiększenie zysku.
      Wstyd mi za Ciebie.

      Usuń
    7. Wymiana zdań, dyskusja, argumenty jak najbardziej.
      Ale olbrzymia prośba by nie oceniać innych i nie stosować epitetów, które obrażają.

      Usuń
    8. Zmiany opłat są narzucane odgórnie. Siedzi sobie jakiś dyrektor finansowy, stwierdzi że dowali opłaty, wrzuca w excel i pokazuje zarządowi jak to pozytywnie wpłynie na wynik banku. Klienci płacą.
      No i teraz z reakcjami klientów zderzają się nie członkowie zarządu ale pracownicy oddziałów. I to jest jednak ich przysługą, że chcą i poświęcą czas nawet na urlopie, pewnie muszą mieć jakieś zgody na odstępstwo cenowe itp np. od dyrektora regionu. Więc piszą wnioski, chodzą, upominają się. Tak wygląda rzeczywistość korporacyjna, rzeczywistość pracy w banku.
      Piszę to z perspektywy byłego pracownika banku (innego, nie BGŻ BNP Paribas). Ok, wszystkie ceny są w bankach umowne i śrubowane dla zysku. Odgórne. To, że ktoś klientowi je obniży to też nie jest bez znaczenia. Nie wiem jak w tym banku, ale u mnie było tak że każde obniżenie opłaty czy rekompensaty za reklamacje wpływały na wynik oddziału do którego należał klient. A to przekładało się także na premie (albo ich brak) pracowników czy kierownika takiego oddziału. Więc pracownicy oddziału mogą, ale nie muszą być przychylni klientom.

      Usuń
    9. Yasiek: Nie wiem do kogo miał być ten advice. Osobiście mam motto życiowe "NIC NA SIŁĘ" i nie potrzebuję od nikogo ani łaski, ani tym bardziej przysług. Wszedłem w układ, którego warunki (na moment jego zawarcia) mi odpowiadały. Skoro bank również do tego układu przystąpił, więc najwyraźniej na nim nie tracił. Zatem o jaką "przysługę" kaman?

      Jako, że wiele wody upłynęło od tamtego czasu (> 5 lat), pozmieniali się ludzie, jak również zmieniła się polityka banku, który narzuca co raz to wyższe opłaty za nic ("prowadzenie konta"!). Nie zgadzam się z takim podejściem, więc PO PARTNERSKU komunikuję drugiej stornie, że zaczynają grać nie fair. Ale ich to guzik z pętelką obchodzi. Walą mnie między oczy wywodami prawniczymi z podtekstem w tle "płać pan i nie fikaj". Zatem, w majestacie prawa, używam wszelkich dozwolonych chwytów, by na innym polu (liczne wypłaty z obcych bankomatów) pokazać bankowi, że nie tylko mi może być niewygodnie.

      I najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że bankowi rura mięknie. W obliczu (na obecną chwilę) kilkusetzłotowej straty za rozliczenia obcych bankomatów, jest chętny ze mną negocjować i iść na daleko idące ustępstwa, o których miesiąc wcześniej nawet nie chcieli rozmawiać.

      Życie mnie nauczyło, że zachowując się lojalnie i przyzwoicie w układach z bankiem, od razu stawiasz siebie w pozycji frajerskiej. Nie godzę się na taki układ i dbam wyłącznie o swój interes i wygodę. "MOJE ZMIENIA WSZYSTKO." W interesach nie ma sentymentów.

      Usuń
    10. Anonimowy10 sierpnia 2016 11:09:

      Dzięki za wpis, ale tak naprawdę nie potrzebuję tłumaczeń. Jedna z moich życiowych dewiz - "NIC NA SIŁĘ". Pasuję - to wchodzę, nie pasuje - wychodzę.

      Sytuacja z telefonem pracownicy banku, wyrwanej z urlopu, ostatecznie utwierdziła mnie w przekonaniu o własnym interesie banku. Kiedy mnie bolały opłaty - bank to olewał, natomiast, jak bank odczuwa realne straty - to stają na uszach, zmuszając swoją pracownicę do telefonowania do klienta (z urlopu!), by im prędzej ratować sytuację. Swoją drogą - ponad miesiąc temu wysłałem do niej maila z konkretnym zapytaniem. Do tego, co tydzień grzecznie przypominałem się o oczekiwaniu na odpowiedź. 3 tygodnie nie było ŻADNEJ ODZEWU (oprócz potwierdzenia odczytania wiadomości). W 4-tym tygodniu odpisała, że potrzebuje jeszcze 1-2 dni na skompletowanie odpowiedzi. I co? Oczywiście termin został zawalony. Mija 6-ty tydzień, odkąd faktycznie nie otrzymałem odpowiedzi. Aż tu nagle - telefon wieczorową porą i koncert życzeń (zmiana profilu konta na rachunek techniczny, zwolnienie z opłaty za aneks, elastyczność w zakresie uzyskania mojej zgody (wystarczy telefoniczne potwierdzenie w trakcie rozmowy)). Nie jestem dzieckiem, by wierzyć w cuda, a tym bardziej we wspaniałomyślność banku.

      Powiadasz, że pracujesz/pracowałeś w banksterce. Nie oceniam, nie obwiniam, nie osądzam. Praca, jak każda inna. Ale człowiek powinien pozostawać człowiekiem, gdziekolwiek by nie był. Nawet, gdy życie Cię zmusza na tak podłych zawodów, jak np. kanar. Wiem, że chodzi o premie, płacę, które są źródłem utrzymania, ale ... podstawą każdego sukcesu jest takie podejście, by zaproponować drugiej stronie coś, co byłoby dla nie korzystne. Jeśli jesteś pracownikiem banku, na pewno wiesz o produktach/promocjach, w których klient może coś zyskać (większy procent, jakiś gadżet itd. itp.). Zaproponuj reklamującemu, że mógłbyś mu zaoferować jakiś produkt, który z nawiązką pokryje mi koszt jego zgłoszenia reklamacyjnego i pozwoli bankowi wyjść z twarzą z zaistniałej sytuacji. Zapewniam, że większość ludzi na to pójdzie, bo każdy lubi być traktowany wyjątkowo. Radzę poczytać (lub posłuchać w audiobookach) książki Dale'a Carnegie'go - wiele można się z nich nauczyć. Uwierz też, że jeśli obsłużysz kogoś pomyślnie, to jest spora szansa, że poleci Cię (ew. Twój bank) znajomemu, rodzinie itd. Aczkolwiek w Polsce nie ma jeszcze jak dbanie o tradycję i faktycznie dobre relacje z klientem. Jesteśmy traktowani jak dojne krowy / murzyni przez zachodni kapitał, i co najgorsze, takim przez takie podejściem po raz kolejny potwierdza się reguła, którą rzekł kiedyś pewien znajomy cudzodziemiec: "Jak Polak Polakowi nie zaszkodził, to... już mu pomógł!" Przykre.

      Usuń
    11. każdy pracownik dostaje tzw kart blanche pole do negocjacji co może zaoferowac by zatrzymac pozyskac klienta i to nie tylko w banku tyle że 99% ludzi myśli że skoro taka jest oferta to tak musi byc i trzeba płacic tyle i tyle i negocjacje nie wchodza w gre

      Usuń
  26. A ja chciałem zasygnalizować kiepską jakość instrumentu płatniczego jakim jest karta płatnicza wydawana przez T-Mobile Usługi Bankowe. Cyferki numeru karty są wypukłe i pokryte czarną farbą. Po 40 wypłatach w bankomacie ta farba ściera się totalnie już. Chyba złożę reklamację ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienki banczek. Nawet na złotą farbkę na literki ich nie stać. Dziadostwo. Ja bym zmienił. Bank oczywiście. :)

      Usuń
    2. U mnie też po ok 50 wypłatach kartą TMUB znikła farba i w rogu odkleja się folia cienkie te karty TM.

      Usuń
    3. Producent kart dla TMUB to AustriaCard (filia pod Łodzią) i to do nich miej pretensje :)

      Usuń
  27. Padła tu informacja że banki czy operatorzy bankomatów kasują między sobą 1,50 zł za wypłatę. Więc jeśli bank wydający kartę i nie mający swych bankomatów kasowałby 1,50-2,50 zł od klienta za wypłatę to ja jeszcze rozumiem. Ale zaraz za takie coś muszą kosić po 5 lub więcej złotych. Zarobić chcą zaraz więcej niż faktyczny wykonawca usługi. I takie coś wkurza.

    OdpowiedzUsuń
  28. W bankomacie można dokonać średnio 15 wypłat dziennie czy w jakiś bank ma możliwość wykonać wiecej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co znaczy "średnio 15 wypłat dziennie"? Regulaminy raczej określają jawnie ile. Albo postulują, że bez limitu. Nie spotkałem się z tak "rozmytą" definicją. PS: Przypomniało mi się powiedzonko, że człowiek z psem mają średnio po 3 nogi.

      Usuń
    2. Nie ma czegoś takiego jak limit w bankomacie. Ja zrobiłem 20 wypłat pod rząd bez problemu. Możesz jedynie mieć limit na karcie w swym banku ale możesz go zmienić.

      Usuń
    3. jest limit np 15 wypłat dziennnie 30 w miesiącu ale to blokada anty złodziejowa i można ją zmienic w mbanku na standardzie było 5 wypłat dziennie czy tam tranzakcji o ile dobrze pamietam

      Usuń
    4. O ile pamiętam - w mBanku zmiana opcji wypłat bankomatowych trwa bodaj 1 dzień roboczy. Tak mi klarowała infolinia. Parę lat temu jechałem na urlop i doraźnie zmieniałem limity. Bałem się, że "nie zaskoczą" przed wyjazdem. Ale po 1-ym dniu zmieniły się i poustawiały zgodnie z moją dyspozycją.

      Usuń
    5. W BPH zmiany wszystkich limitów (nawet dotyczących przelewów!) też działają z 1-dniowym opóźnieniem.

      Usuń
  29. Naprawdę nie ma w regulaminie limitu wypłat a w banku BPH więcej jak 15 nie można wykonać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dzwoń na infolinię i zgłaszaj reklamację. Apropos: banki BARDZO NIE LUBIĄ uruchamiać procesu reklamacyjnego. Odnoszę wrażenie, że muszą to mieć odnotowane gdzieś w statystykach, które nie są dla nich zapewne chlubą. Dlatego wielokrotnie się spotkałem z zachowanie typu: "odnotuję to i wyjaśnimy", "przyjmę zgłoszenie (nie reklamację!)", "mamy chwilowe trudności [z systemem]". Olewam takie śpiewki i TWARDZO proszę o przyjęcie reklamacji, która powinna mieć jakiś numer i (w odróżnieniu od wszelkiego rodzaju "zgłoszeń") powinna zakończyć się odpowiedzią (telefon zwrotny, mail, pismo). Zatem, jak już dzwonisz, to żebyś nie marnował czasu na próżno, od razu zgłaszaj reklamację i wówczas będziesz miał odpowiedź. Co do kompetencji jej treści można polemizować, ale jakiś tam wynik postępowania będzie.

      Usuń
  30. A w jakim to banku dokonałeś 20 wypłat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BNP Paribas - robiłem nawet po 30-40 dziennie. Co prawda w ciągu godziny po akcji dzwonili z banku z weryfikacją, czy ja zrobiłem te transakcje ("w bankomacie WBK"), i, po mojej twierdzącej odpowiedzi, rozmowa się kończyła. Karta nadal jest aktywna i nie ma najmniejszych problemów z wypłatami zarówno pod kątem ilościowym, jak i wartościowym. Przed rozpoczęciem akcji "bankomat" dzwoniłem na infolinię, by się upewnić, czy mam jakieś limity (zwłaszcza ilościowe). Otrzymałem odpowiedź, że - NIE MAM. Przy okazji lojalnie uprzedziłem, że w najbliższym czasie będą się zdarzały liczne wypłaty - odnotowali to. Aczkolwiek i tak dzwonią - może to i dobrze, wszak pilnują nietypowych zachowań transakcyjnych.

      Usuń
    2. ty jesteś tą osobą od kredytu powyżej? może jak teraz zadzwonią powiedz im jasno o tej sytuacji że zostałeś oszukany z umową o konto na 5 lat i albo zrobią ci ta zmiane co to miała byc a sie wypieli i płacisz po 20 zeta na miesiąc albo akcja bankomat bedzie trwała dziennie i dziennie bedą kilkadziesiąt złotych w plecy

      Usuń
    3. Dzwonią z teleserwisu weryfikacyjnego. Dzwoniącego tak naprawdę nie obchodzi jaki mam układ z bankiem. Jego interesuje tylko nietypowe zachowanie - np. wypłata w innym (egzotycznym) kraju, zwiększona ilość wypłat itp.
      Jak pisałem wyżej - szkoda mi mojego czasu przy bankomacie. Choć banki BZWBK i PKO BP mam w bloku, którym mieszkam. Ale jak dalej będą się "zapierali" z przekwalifikowaniem konta, to chyba będę musiał ich zmotywować akcjami bankomatowymi.
      Okazuje się, że mam jeszcze kilka innych fantów (w ramach tej opłaty) - np. coś a la "pomocni fachowcy" (hydraulik, elektryk itp.), korepetycje dla dzieci, kilka usług "coisierge", doraźna opieka lekarska. Do tej pory z tego raczej nie korzystałem, ale coraz bardziej skłaniam ku temu, że skoro płacę - czas zacząć wymagać. 5 lat x 240 = 1200 złotych już bank ze mnie wyssał. Time to change it. :)

      Usuń
    4. no cóż t-mobile wycofuje darmowe bankomaty wiec zmusiło mnie do przejscia na premium to jestem w stanie zaakceptowac ale dzisiaj sie dowiedziałem że w ofercie TM na karte zaszły zmiany i wycofali rok wazności konta w czasach gdy nawet plus z pazernym zygmuntem ma takie cos za dyche na rok, w takim razie bede korzystał z konta premium ile wlezie a jestem w stanie zrobic 20 wypłat w 7 minut korzystajac z 2 bankomatów na raz 20 x 1,50 = 30 zł brawo t mobajl nie mam zamiaru płacic za ich denne reklamy z gwiazdoramy, jak widac każdy ma jakiś powód do wejscia do akcji "bankomat"

      Usuń
    5. Teraz rządzi Virgin Mobile (nawet Nju im nie podskoczy). Bezproblemowo przeniesiesz numer i jeszcze zgarniesz bonusy za przejście. Mało tego - mają taryfę Freemium (zgodna nazwa z kontem bankowym w T-Mobile), gdzie masz 30 minut, 30 SMSów i 300 MB za darmo każdego miesiąca. Odnawiane każdego 1-wszego. Jak zabraknie - to za niewielkie pieniądze (kilka złotych) można dokupić dowolny pakiet, jaki jest potrzebny (minuty, SMSy czy Inet). Pomijam fakt taki, że odbierać możesz spokojnie przez rok (teoretycznie w nieskończoność, bo co miesiąc masz te 12 miesięcy odświeżane i prolongowane).

      Usuń
    6. w Virgin mam 3 numery ale ten z ERY to mój pierwszy mam tam zapisane na karcie sim sprzed 15 lat kilka archiwalnych sms i książke telefoniczną ale nie bede płacił 200 zł rocznie za sentyment zeby sponsorowac miliony dla lewandowskiego, tym bardziej ze kasują środki po 10dniach od utraty połączeń wychodzących a numer są skłonni wyłączyc na drugi dzień po utracie połączeń przychodzacych chytrością i cenami przebijają nawet Zygmunta z Plusa. tak wiec bede robił akcje bankomat jak tylko poczuje ochote.

      Usuń
    7. Czyli po raz kolejny potwierdza się reguła: "Lojalność nie popłaca". :)

      Usuń
    8. Lojalność w bankach, towarzystwach ubezpieczeń lub telekomach? Zapomnij!! Liczy się tylko nowy klient.

      Usuń
    9. Najlepiej to widać w towarzystwach ubezpieczeniowych, kiedyś kilka lat byłem wierny jednemu i co gorsze co roku było drożej, od 6 lat rok w rok zmieniam ubezpieczyciela i z roku na rok taniej nawet w tym roku udało mi się znaleźć taniej o ok. 15 zł. Złota zasada co rok trzeba być nowym klientem a będziesz doceniony :)
      Ta zasada chyba wszędzie działa bo jak ktoś się gdzieś zasiedzi czy w banku czy TU to nie będą o niego dbać tylko podnosić opłaty. A pomyśleć że kiedyś miałem konto w pkobp przez 16 lat.

      Usuń
  31. Obstawiamy ile natrzaska zwycięzca? :) Ja zgaduję że będzie to między 500 a 1000 wypłat, natomiast próg załapania się na 50zł będzie między 50 a 100.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba nie opublikują teoretycznie nie opłaca sie poswiecic wiecej niz 50 roboczogodzin na bankomaty mi schodziło 7 minut 30 sek na 20 wypłat jadąc na 2 bankomaty można liczyc 80 wypłat na godzine x 50 = 4 tyś wypłat na zwycieztwo, jak już bedą wyniki proponuje abysmy sie tu wpisywali zobaczymy ile wypłat było trzeba żeby wygrac

      Usuń
    2. Ja zrobiłem 20 wypłat z jednej karty i 40 z drugiej.

      Usuń
    3. Pierwsze miejsce nie zdziwię się jeśli ktoś zrobi 4-cyfrową liczbę wypłat. A żeby załapać się do 1000 myślę, że może starczyć ze 20. Mam nadzieję, bo ja zrobiłem 24. I na tym poprzestałem bo więcej nie będę miał możliwości.

      Usuń
    4. pracuję w bezpośrednim sąsiedztwie bankomatu bzwbk (w-wa) i mam na niego stały widok w godzinach pracy (10-18). dotąd nie zauważyłem by ktoś go dłużej okupywał.

      Usuń
  32. Ja zrobiłem 15 wypłat po drodze do roboty i też nie zauważyłem żeby ktokolwiek okupował bankomaty. Nie liczę że to wystarczy, aczkolwiek głupio bym się czuł gdyby się później okazało, że na listę nagród załapało się np. 800 osób, a ja sobie totalnie odpuściłem. 50zł to niewiele, ale na ulicy nie leży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kiedyś znalazłem 50 zeta na ulicy ... i to będąc na masakrycznym kacu :)

      Usuń
  33. Zalezy dla kogo niewiele. Ja 50zl na kilka dni zycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie twierdzę że mi się przelewa. Ale z drugiej strony im mniej człowiek ma na życie, im mniejszymi kwotami operuje na co dzień, tym bardziej widzi jak mało takie 50zł jest warte (choć gdy przychodzi prawdziwa bieda, to wydaje się że to nie wiadomo ile pieniędzy, ale to wciąż tylko wrażenie). Gdyby mi się przelewało nie czytałbym w ogóle tego bloga i nie ciułał bym po 50, 100, 200zł po różnych promocjach.

      Usuń
  34. ja polecam tylko inteligo

    OdpowiedzUsuń
  35. Pocieszenie do @Anonimowego, który pisał 23 lipca 2016 11:16, że jest uwiązany utrzymywaniem za 20 zł/mies konta (po kwocie podejrzewam, że "konta L" w BNP). Jestem od niedawna po 5-letnim okresie promocji kred.hip. BNP, w którym trzeba było utrzymywać najdroższe konto przez 5 lat. Po 5 latach wizyta w oddziale z regulaminem promocji w ręce i konto zmienione na bezpłatne pod warunkiem comiesięcznego wpływu przelewem 1000 zł (nie gotówką). Można też było zmienić na konto techniczne, by spłacać kredyt hipoteczny z innego banku. Jeśli Ci wciskają, że się nie da, to udaj się do innej placówki albo przeprowadź korespondencję przez bankowość elektroniczną albo ze stanowczym pismem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie jak kupowanie wielbłądów u Arabów a to niby francuski bank :)

      Usuń
    2. Ahh: Dzięki za radę. Tak, dokładnie, chodziło o konto "L".

      Załatwiłem ich promocją bankomatową BZWBK.

      Dziś wieczorem otrzymałem propozycję "nie do odrzucenia", gdzie BNP zrzeka się wszelkich opłat i (pomijając prawniczy bełkot na kilku kartkach o niemożliwości zmienienia czegokolwiek w mojej sytuacji) pragnie jak najszybciej przeprowadzić zmiany w umowach, by udostępnić mi rachunek techniczny.

      Nic nie boli bank tak dotkliwie, jak straty, których (w majestacie własnych TPiO i Regulaminów) muszą ponosić. Zaskakująca jest elastyczność i otwartość na zmiany banku, kiedy idzie o jego własną niewygodę.

      Usuń
    3. i dobrze tak cwaniaczkom kosili cie po 2 dyszki na miesiąc ale jak trzeba było pokrywac koszta twojej zabawy bankomatem to już im gula skoczyła i nagła zmiana

      Usuń
    4. Nie ma żadnych dowodów, że udział w tej 'promocji' ma jakikolwiek związek!

      Usuń
  36. Nie ma dowodów... Tak naprawdę nie interesują mnie "dowody", lecz realne czyny.

    Skutek jest taki, że osiągnąłem to, na czym mi zależało - bak przekwalifikuje mi konto i zrobi to za darmo. Reszta mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Załatwiłem ich promocją bankomatową BZWBK" - manolito, Parobas to jeden z największych banków na świecie, a tu masz taki numer :)

      Usuń
    2. BZWBK, jako część Santandera - też niczego sobie banczek.

      Jednym słowem - starcie gigantów, w wyniku którego korzyści odnosi zwykły klient.

      Usuń
  37. Kilka wniosków i przemyśleń dot. promocji.
    1) Szkoda, że BZ WBK nie ma bankomatów zbliżeniowych
    2) Bankomaty stare Diebold są szybsze od nowszych 2-funkcyjnych Wincor Nixdorf
    3) Długo takie wypłacanie trwa. Szkoda, że bankomatu nie można zabrać do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3a) ... albo logować się zdalnie. ;)

      Usuń
    2. W Idea Banku jest mobilny wpłatomat który można zamówić w dowolne miejsce na telefon. Szkoda, że BZ WBK nie ma takiej usługi z bankomatem. Rezerwacje byłby do końca sierpnia ;)

      Usuń
    3. By korzystać z Mobilnego Bankomatu, trzeba mieć kartę w IdeaBanku, która bezwarunkowo kosztuje. Jak na razie obchodzę się bez niej i mam wszystko tam za free. Aczkolwiek jest pewna lokata (2,75%), która właśnie wiąże się z wpłatą w Mobilnym Wpłatomacie i generalnie wygląda dość zachęcająco. No, ale trzeba wyrobić kartę. ;)

      Usuń
    4. Ten 'mobilny' bankomat to po prostu mały samochodzik z logo Idea, który przyjedzie do klienta z gotówka w ręku, ale jeno w stolycy :)

      Usuń
    5. Oj nie jesteś na czasie z mobilnym wpłatomatem. Na mapie widzę kilkanaście miast a nie tylko Wawę. Jest Kraków, Wrocław, Poznań Rzeszów, Białystok, Szczecin, Łódź i jeszcze parę miast.

      Usuń
    6. @Anonimowy12 sierpnia 2016 22:17 bezwarunkowo nic nie kosztuje. vide: Konto Idealne

      Usuń
    7. @ Anonimowy13 sierpnia 2016 23:02: Hmmm. Może coś przegapiłem z tą kartą, ale pamiętam, że jeszcze niedawno jej miesięczne prowadzenie kosztowało (chyba, że się wyrobi jakiś tam limit). Wówczas pomyślałem sobie - po kiego mam latać i robić płatności na siłę, żeby mieć wyłącznie zwolnienie z opłaty. Wolałem w T-Mobile to robić, do tego ze zwrotem. Dlatego nie brałem karty Ideabanku. Ciekaw jestem - kiedy odstąpili od opłat?

      Usuń
  38. Wpadło 50 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jest przyjemnie zarobione 50 zł :) Przyjemnie bo bankomat na świeżym powietrzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe czy będzie kasa też u mnie. sesja przychodząca dopiero po 16

      Usuń
  40. Jest gdzieś lista zwycięzców?? Miała być??

    OdpowiedzUsuń
  41. chwalcie sie ile wypłat było ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wystarczyło 20.

      Usuń
    2. pewno wystarczyło sie zarejestrowac w 1 edycji i zrobic 2-3

      Usuń
    3. 2 niestety nie. Miałam tyle i nie dostałam 50 zł.

      Usuń
    4. 15 wypłat starczyło i wieczorem dziś wpadła kasa :) Zerowy wysiłek, wypłaty zrobione podczas wyjazdów do roboty rowerem - bankomat był tuż obok ścieżki i starczyło się zatrzymać, wypłacić i jechać dalej. Pozdrawiamy malkontentów :)

      ps. listy zwycięzców nie ma jeszcze, ma być do 31 sierpnia na www.bzwbk.pl/bankomaty, ciekawe jaki był minimalny próg

      Usuń
    5. Anonimowy24 sierpnia 2016 22:44
      2 niestety nie. Miałam tyle i nie dostałam 50 zł.

      może jeszcze nie dostałaś, ja miałem wiecej jak 15 i też jeszcze nie

      Usuń
    6. u mnie 16 wypłat starczyło

      Usuń
  42. 1386 wypłat. Tyle w lipcu było potrzebne by zdobyć 1. miejsce i 500 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1386 - to mniej, niż 50 transakcji dziennie. Pewnego sobotniego popołudnia zaparłem się i zrobiłem bodaj 82 wypłaty. Z półgodzinki zeszło, ale dało radę, bo jechałem na 2 bankomaty. Teraz myślę, że przy takim tempie dwukrotnie nakryłbym czapką pierwszą lokatę. 15-16 godzin za 500 złotych, wychodzi jakieś ok. 30 złotych na rękę.

      Usuń
  43. Na stronie promocji jest lista zwycięzców.
    Na 50zł trzeba było zrobić 15 transakcji
    A top 3 wyniki są ponad 1000 wypłat.
    Największymi przegranymi są Zbigniew i Jacek, którzy spędzili pod bankomatami po ponad 10 godzin, a wygrali po 50zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie narzekam. Mimo, że wystartowałem do promocji dopiero 17 lipca, bezproblemowo dostałem 50 złotych za pierwszą edycję. Kolejne 300 złotych (kwota za aneks do umowy kredytowej) mi "podarował/umożył" BNP. No i pozbyłem się konta z 20-złotowym obciążeniem miesięcznym. Daje to kolejne kilka stów potencjalnego zysku. Zatem zyskałem o wiele więcej, jak 500 złotych za pierwszą lokatę na listach "wypruwaczy" bankomatowych. Zresztą nie aspirowałem na czołówkę, miałem swój cel, który osiągnąłem z nawiązką!

      PS: czekam jeszcze na stówkę z drugiej edycji. Kolejny łatwy bonus.

      Usuń
    2. tak wiec najwiekszym wygranym jest pan walczący o swoje gratulujemy (śledziłem twoje wpisy)

      Usuń
    3. ten kto miał 15 wypłat zarobił 15 wypłat = 10 minut = 50 zł , 50 zł x 6 = 300 złotych wiec wyszła mu średnia 300 zł/godzine no brawo statystycznie wygląda to super

      Usuń
    4. Kup akcje w dołku, sprzedaj na górce. Fajne, ale mało praktyczne. Nikt nie znał progu, od którego bank zacznie wypłacać. Więc takie obliczenia (zł/wypłato-godziny), to jak statystyczny aksjomat, że pies z człowiekiem mają średnio po 3 nogi. A co mają powiedzieć ci, którzy zrobili 12-13-14 wypłat. Ich średnia ile wynosi? )))

      Usuń
    5. to są wolontariusze :D Ja sam straciłem 12min pod bankomatem robiąc trzema kartami 18 wypłat.
      Przeszacowałem - zakładałem, że nie będzie nawet tego 1000 uczestników.
      Ale bardziej przeszacowali Ci, którzy zrobili np 200 transakcji, albo 1000 :D
      myśl o srebrnym i brązowym medaliście mnie pokrzepia - królowie przegrywu :p

      Usuń
  44. czy jest tu z nami Daniel?? przywitaj sie niech cie ktoś zmieni pod bankomatem 10 wypłat w 7 minut = około 70 wypłat na godzine (piciu,siku) = 20 roboczo godzin = 25 zł za godzine gratulujemy = 1386 x 1,50 = 2079 zł rachunek dla jego banku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na 2 bankomaty obok siebie jedną kartą wczoraj zrobiłem 60 wypłat w 30 minut. Później trochę tempo siadło. Ale nie jestem Darnielem P. ;)

      Usuń