bankobranie: Jak przygotować się do wyjazdu za granicę? Wakacyjny poradnik - podsumowanie
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

27.07.2015

Jak przygotować się do wyjazdu za granicę? Wakacyjny poradnik - podsumowanie

W poradnikowym cyklu na wakacje zebrało się już sporo wiedzy.

Porady, wskazówki, praktyczne informacje w oparciu o doświadczenia moje i moich Czytelników, a do tego rabat dla bankobiorców na wymianę waluty online. To wszystko w ostatnich tygodniach można było znaleźć we wpisach, które przygotowywałem we współpracy z partnerem cyklu - serwisem Walutomat.pl. Autorski wakacyjny poradnik Mr. Złotówy powstał, by ułatwić Wam finansowe przygotowania do zagranicznych wakacji.

Wierzę, że lektura wpisów niejednemu Czytelnikowi okazała się pomocna tuż przed wyjazdem za granicę. Jeśli taki wyjazd masz dopiero przed sobą to tym bardziej masz czas na zastosowanie się do wskazówek. A warto, bo podczas zagranicznego wyjazdu czyha na nas masa pułapek finansowych. Gdyby przy wymianie walut lub płatnościach zagranicą polegać tylko na banku i karcie płatniczej to można wrócić do Polski z ponadprzeciętnie obciążonym rachunkiem. Czego można się bowiem spodziewać w takim przypadku?
  • niekorzystny kurs przewalutowania (w większości przypadków banki stosują wyśrubowane spready, czyli różnice między kursem kupna i sprzedaży)
  • podwójne przewalutowanie - jeśli podczas wakacji w Chorwacji zapłacisz kartą, wymiana waluty w przypadku kart MasterCard nie będzie polegała na przewalutowaniu z kuny na złotówki, ale po drodze pojawi się jeszcze waluta rozliczeniowa (EUR lub USD), wskutek czego dwukrotnie poniesiesz koszt wymiany waluty
  • opłata za przewalutowanie - stosowana przez banki dodatkowa opłata w wysokości dochodzącej nawet do 6% kwoty transakcji. Z jakiego tytułu? Ot, tak dla dodatkowego obciążenia klienta, a dla zwiększenia zysków banku
  • prowizja za wypłatę gotówki w zagranicznym bankomacie - o ile, wiele banków oferuje karty z darmowym dostępem do wszystkich bankomatów w Polsce, o tyle wypłacając środki zagranicą zapłacisz. I przyjdzie zapłacić słono - prowizje wynoszą np. 3%, min. 10 zł, co oznacza, że przy wypłacie mniejszej kwoty, np. 10 euro, wymiana będzie Cię kosztować grubo ponad 50 zł. A jeśli w zagranicznym bankomacie wypłacisz np. 200 euro, dodatkowo zostaniesz obciążony opłatą 6 euro (ok. 25 zł) za tą jedną transakcję!
Czytając powyższe można wręcz odnieść wrażenie, że jakikolwiek wyjazd zagraniczny nie jest dla bankobiorców. Przecież wolimy gdy banki płacą nam, a nie my bankom. Unikamy niepotrzebnych kosztów, stronimy od wysokich opłat i szukamy najlepszych (czyt. najkorzystniejszych finansowo) rozwiązań. Czy takie są jeśli chodzi o wymianę walut, karty płatnicze i rachunki walutowe? Temu przyglądałem się w kolejnych wpisach, które co tydzień publikowałem na stronie Walutomatu. Zastanawiałem się tam między innymi nad tym czy na wakacje za granicą warto wziąć wyłącznie gotówkę czy może jednak karta się przyda, a jeśli tak to jaka?

Opowiadając się za gotówką wyliczyłem ile w ogóle można zaoszczędzić przy wymianie walut. Za kwotę wymiany posłużyło 700 euro (wg Currency One, właściciela Walutoamtu jest to średnia kwota, którą wymienia się przy wyjeździe na wakacje). Różnice wyszły spore:
"700 EUR, jeśli wymienić w serwisie Walutomat tu i teraz wydamy 2945,88 zł*. 
– w kantorze internetowym to 2954,63 zł, 
– w stacjonarnym, który mam 300 metrów od miejsca zamieszkania 2973,60 zł, 
– a w banku… jeszcze więcej (...), bo to aż 3043,53 zł (kurs Banku Pekao S.A.). 
Różnica więc to prawie 100 zł na korzyść Walutomatu"
A przecież nieraz premie w promocjach bankowych, z których chętnie korzystamy, są mniejsze! Gra o najtańszy zakup waluty jest więc warta zachodu. W jednym z przygotowanych wpisów podpowiedziałem gdzie najlepiej założyć rachunek walutowy - a przy jego otwarciu trzeba wziąć pod uwagę kilka kwestii: dostępność oddziałów z gotówkową obsługą walut, koszty prowadzenia rachunku czy samą wygodę jego założenia. Są jednak na szczęście banki, które mają sporą liczbę oddziałów z kasami, które oferują darmowe konto, jak i możliwość jego założenia online. Ten wspomniany wysiłek, który będzie tu potrzebny to wizyta w oddziale w celu wypłaty gotówki. Ale poświęcone na to kilkadziesiąt minut czy nawet więcej czasu jest równe oszczędzeniu 100 zł. Więcej na ten temat znajdziesz we wpisie "Gotówka na zagraniczne wakacje" w serwisie Walutomat.

Ale zabieranie ze sobą wyłącznie gotówki - zwłaszcza gdy są to większe sumy, nie jest roztropnym rozwiązaniem. Warto wtedy zabrać ze sobą kartę płatniczą, która da także dostęp do dodatkowych środków również w razie niespodziewanych okoliczności. I nie chodzi tu o kartę płatniczą do konta złotówkowego, bo z nią właśnie wiązałyby się wszystkie wspomniane horrendalne koszty (niekorzystne opłaty za przewalutowanie czy skorzystanie z bankomatu), ale o karty płatnicze wydawane do rachunków walutowych. Jeśli weźmiesz ze sobą taką kartę w walucie odpowiadającej walucie kraju, do którego się wybierasz, sporo zaoszczędzisz. A taką kartę, jak i rachunek możesz mieć za darmo lub płacąc na tyle niedużo, że wyrobienie plastiku i tak okaże się w ostatecznym rozrachunku bardzo korzystne. Więcej na ten temat dowiesz się z wpisu "Z jaką kartą za granicę?".

W poradnikowych wpisach na stronie Walutomatu opisuję również swą nieco nieprzyjemną "przygodę", która spotkała mnie w Niemczech, gdy wskutek zdarzeń losowych pojawiła się potrzeba na większą gotówkę niż ta, którą miałem przy sobie. Zamiast panicznego wypłacania gotówki z rachunku złotówkowego w miejscowym bankomacie (co by mnie słono kosztowało) albo korzystania z pośrednictwa firm oferujących ekspresowe transfery gotówki (co kosztowałoby równie słono), ratunkiem okazała się walutowa karta płatnicza. Mimo, że środków nie miałem na rachunku to nieoceniona okazała się pomoc pełnomocnika do konta. O tym, że warto do konta upoważnić bliską, zaufaną osobę, o deadline'ach  przygotowań (czyli o odpowiednio wczesnym zamówieniu walutowej karty płatniczej) o tym, by nie pozostawiać wypłaty waluty w gotówce na ostatnią chwilę, oraz o przygotowaniu waluty na przejazd przez kraje tranzytowe dowiesz się z wpisu "Jak płacić i nie stracić za granicą?"

Na koniec przypomnę jeszcze o specjalnej propozycji dla Czytelników Bankobrania, o której pisałem już we wpisie inaugurującym cykl poradnikowy (tutaj). Jeśli jesteś nowym użytkownikiem Walutomatu, podczas rejestracji (najpóźniej do 31.12.2015 r.) wpisz kod rabatowy "Bankobranie". Uzyskasz wtedy 50-procentowy rabat na prowizję przy okazji pierwszej wymiany walut. Wymiana ta może nastąpić nawet po 31.12.2015 r. - zarejestrowany rabat nie traci ważności.

17 komentarzy:

  1. Mnie się przydało, kilka kroków podjęłam by wdrożyć w życie porady. Na wakacje wylatuję dopiero w połowie sierpnia. Kto ma jeszcze trochę czasu, polecam bo warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że rady i wskazówki pomogły :) Udanego i... taniego wypoczynku!

      Usuń
  2. Dla mnie najlepszym wyjściem na wyjazdy w ramach strefy euro okazała się Visa Fair z BPH. Przeliczają po kursie Visy i nie doliczają żadnych prowizji a do tego jest jeszcze moneyback w hotelach i za zakupy w knajpach i sklepach z ciuchami (dla mojej żony to wakacyjna podstawa). Gotówka z Banku SMART. Porównywalnie lub odrobinę drożej niż internetowych kantorach ale pieniądze na koncie tego samego dnia a do niego karta. Wygoda>koszt.
    Poza EU Wizz Air z Raiff i zakup gotówki w dobrym stacjonarnym kantorze bo żaden bank nie oferuje kont w kunach, szeklach lub lirach ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabrakło mi jedynie informacji o DCC, ale to w sumie nie za często dostępna opcja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy kod rabatowy dotyczy pierwszego zakupu, sprzedaży czy obojętnie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dotyczy pierwszej wymiany. Kod zadziała przy pierwszej transakcji, którą wykonasz - obojętnie czy będzie to kupno, czy sprzedaż waluty obcej.

      Usuń
  5. Bo dcc to najczęściej jeszcze bardziej złodziejskie kursy niż w bankach. Złotówa jeszcze mogłeś wspomnieć o prowizjach właścicieli zagranicznych bankomatów, co niestety coraz częściej się pojawia - wtedy nawet jeśli bank wydawca karty nie pobiera prowizji od wypłaty to taka prowizja zostanie doliczona do kwoty wypłaty przez właściciela bankomatu - dlatego trzeba czytać komunikaty (informacja o prowizji musi być wyświetlona) a nie klikać bezmyślnie, bo może to parę eur kosztować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te prowizje operatorów bankomatów pojawiają się coraz częściej.

      Usuń
    2. No ja miałem konto platinium w jednym banku (nazwy nawet nie będę wymieniać, bo po co reklamować nawet w kontekście "czy mówi się dobrze, czy mówi się źle, ważne by mówili") - zapewniali darmowe bankomaty na całym świecie (gdy nie dawał tego prawie żaden bank), szmery bajery. Wypłaciłem w Hiszpanii i opłatę przysolił mi tamtejszy bank-właściciel bankomatu. Złożyłem reklamację w moim banku - wszak obiecywali wszystko za darmo. Reklamację odrzucili tłumacząc się, że to nie ich wina, nie ich opłata i im nic do tego. Więc nie dajcie się zwieść reklamom i hasłom "darmowe bankomaty na całym świecie".

      Usuń
    3. i mają racje, to nie ich opłata - bank prowizji nie naliczył a przecież nie może odpowiadać za opłaty naliczone przez kogoś innego. Dlatego trzeba czytać komunikaty na bankomatach

      Usuń
    4. dałbym sobie rękę uciąć, że u mnie komunikatu nie było. Więc reklamowałem.

      Usuń
    5. "I byś nie miał ręki" ;) może instynktownie kliknąłeś albo był jakiś nieznany Ci język

      Usuń
  6. W kartach walutowych też się sytuacja pogarsza. mBank wydawał kartę za darmo na rok, za wznowienie pobierał 30 zł, ale można było zastrzec przed wznowieniem i zamówić w jej miejsce nową dzięki czemu znów rok był za darmo Teraz niestety już zmienili taryfę i wkrótce wprowadzą także opłatę za wydanie - 30 zł. Więc kto może niech zawczasu wykorzysta jeszcze ten trik.

    OdpowiedzUsuń
  7. Organizacja wydająca karty, bank, operator bankomatu, nawarstwienie opłat... to pokazuje że wszelkie formy pośrednictwa są złe. I ja już od lat robię tak, że tylko gotówka i koniec. Kiedyś kantory, od 3-4 lat Walutomat i wiem, że nie przepłacam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Chorwacji wróciłem tydzień temu. Miałem w gotówce euro (kupione w polskim kantorze po 4,22). Kun nie kupowałem w kantorze (za namową doświadczonego kolegi) gdyż musiałbym zapłacić 0,64zł za kunę.
    Nastawiłem się na płacenie kartami i wymianę euro na kuny w banku w Chorwacji (lepszy kurs jest w chorwackim banku niż w kantorze). Kurs wymiany w moim przypadku wyniósł 0,58 zł/hrk.
    Posiadam dwie karty płatnicze zwolnione z opłat za płatności i wypłaty zagraniczne.
    Pierwsza to Visa wydana do konta 360 banku Millenium - tu kurs wyniósł średnio 0,5698 zł/hrk. Przeliczają najpierw na $ a potem na PLN.
    Druga to MasterCard Deutsche Banku - tu kurs wyniósł średnio 0,5584 zł/hrk. Rewelacja!!! Przeliczają najpierw na EUR a potem na PLN.
    Wnioski nasuwają się same. Najbardziej opłaca się płacić kartą bezprowizyjną chyba że ktoś kupi kuny po 0,56 zł.
    Polecam płacenie kartą za autostrady chorwackie, gdyż zwykle na pasach gotówkowych są dłuuugie korki, a na skrajnych bezgotówkowych - luzik.
    Dodam, że w Czechach i w Austrii również płaciłem kartą i kurs również wyszedł przyzwoicie np. 0,1625 zł/CZK.
    Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Straszysz i straszysz Mr.Złotówa kartami MasterCard, a tymczasem realia wykazują, że za granicą wszystkie MC, które mam w portfelu były tańsze od Visa. Największa różnica wyszła w Czechach pomiędzy MC z Getin (0,1631) a Visa z Millennium (0,1723) tego samego dnia i w tym samym miejscu. W rzeczywistości również MC z CA pomimo 3% przewalutowania była tańsza od Visa Millennium, które ma niby tylko 2%. Natomiast Visy z City radzę w ogóle nie zabierać za granicę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej przestrzegam, niż straszę ;) Oczywiście, że MC może wyjść taniej niż Visa - w każdym banku, ba, przy każdej karcie przewalutowania rozliczane są inaczej i przed wyjazdem warto po prostu się zorientować w szczegółach, by nie popłynąć. Dzięki za komentarz i przykłady.

      Usuń