bankobranie: Ile kosztuje zarabianie na bankach?
Bądź na bieżąco. Korzystaj z bezpłatnego newslettera

04.08.2014

Ile kosztuje zarabianie na bankach?

Aby zarobić trzeba zainwestować. Nawet jeśli tą inwestycją jest czas, to ma on przecież swoją wartość. Bo czas to pieniądz, wiadomo...

Cashback, konto bankowe, jak zarobić na bankach
Czy zatem bankobranie angażuje dużo czasu? Niekoniecznie. Zyski z tego mogą być znacznie wyższe niż przeciętna godzinówka.

Po sporej popularności wpisu podsumowującego mój zysk w kwocie ponad 3 000 zł z bankobrania w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, otrzymałem kilka maili z zapytaniem, jak wygląda praktyka bankobrania. Jednym z przewijających się pytań było to, ile czasu trzeba poświęcić na zarządzanie kontami, dopilnowanie spełnienia wszystkich warunków promocji i warunków zwalniających z opłat za prowadzenie konta czy użytkowanie karty.

Dziś na nurtujące Was pytania postaram się odpowiedzieć wyczerpująco. 

Ile czasu zajmuje wyłapywanie okazji bankowych? Tu najtrudniej mi ocenić faktycznie poświęcony czas, bo musiałbym oddzielić czas przeznaczony na tworzenie bloga bankobranie. Ale jeszcze przed jego utworzeniem, po prostu zaglądałem na katalogi blogów finansowych, czytałem newslettery banków otrzymywane na skrzynkę mailową oraz bacznie zwracałem uwagę na bankowe reklamy telewizyjne czy internetowe i bez wahania klikałem w nie, by poczytać o ofercie.

Dzięki mojemu zaangażowaniu myślę, że śmiało mogę napisać, że dla czytelnika bankobrania czas ten jest bliski zeru. Albo przynajmniej równy czasowi niezbędnemu do przejrzenia postów na blogu. Abyś był na bieżąco z promocjami bankowymi wystarczy zaglądać na bankobranie - nie musisz tego robić codziennie. Informację o nowych wpisach możesz dostawać, korzystając z serwisów społecznościowych - możesz polubić fanpage bankobrania na Facebooku lub dodać w Google+.

Jak przebrnąć przez regulaminy, tabele opłat i prowizji, umowy, regulacje...? Najważniejsze informacje o warunkach promocji znajdziesz na niniejszym blogu. Przy ich opisywaniu staram się również zamieszczać informacje o kosztach konta czy karty i o warunkach zwalniających z tych opłat.

Nie chcę by poniższe słowa interpretować jako zniechęcenie do czytania umów. Ale w chwili obecnej, przy powszechności rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych i przeogromnej konkurencji w tym zakresie, banki praktycznie odstąpiły od tzw. "małego druczku". Oferty są dość klarowne i czytelne, a kosztów po prostu się nie ukrywa. Zatem regulaminów czy umów o rachunek nie musisz konsultować z prawnikiem, są to uniwersalne dokumenty, przeczytać je oczywiście należy, ale nie będzie to konieczność wielogodzinnej analizy każdego paragrafu.

Otworzyć konto... czy da się uniknąć kolejki w banku? Wiele banków uprościło procedurę zakładania konta do minimum. Nie trzeba już nawet fatygi do oddziału czy wizyty kuriera, by otworzyć konto (no chyba, że jest to Twój pierwszy rachunek). 

W wielu bankach, by założyć konto wystarczy wypełnić internetowy wniosek, a umowę "podpiszesz" przelewem jednego grosza lub złotówki z Twego rachunku w innym banku. Jeśli dane przelewu (imię, nazwisko, adres) zgadzają się z podanymi we wniosku, bank uznaje Twą wiarygodność i umowę uważa za zawartą. Możliwość szybkiego otwarcia konta online daje m.in. BGŻ Optima, ING Bank Śląski, mBank, Meritum Bank czy T-Mobile Usługi Bankowe. Czasami w procesie zakładania konta online może zdarzyć się telefon od pracownika banku. Ale nie ma się czego bać. Rozmowa ta nie jest spowiedzią życia, ale kilkuminutową weryfikacją danych. 

Tak dzieje się chociażby w BNP Paribas, który założenie rachunku iKonto, które daje 3-procentowy zwrot za zakupy internetowe, umożliwia wyłącznie przez Internet. Więc nawet jeśli upierałbyś się na założenie konta z przesympatyczną panią Kasią z placówki BNP Paribas zlokalizowanej w sąsiedztwie Twego domu, na promocję się nie załapiesz.

Pilnować warunki, robić przelewy, nie zapomnieć o transakcjach kartą. Wiele kont jest już bezpłatne, nawet jeśli nie masz regularnych wpływów. Tak dzieje się w ING (konto Direct), Inteligo czy BZ WBK (Konto Godne Polecenia). Tam gdzie występuje wymóg comiesięcznych wpływów, sam organizuję to tak, że jednego dnia, na początku miesiąca z rachunku w banku, gdzie przetrzymuję oszczędności (a mam manię wyciskania procentów z każdej złotówki), przelewam określone kwoty do banków z wymogiem obrotów na rachunku. Robię to dość wczesnym rankiem (ok. godz. 7), by ok. 12-13 wykonać przelewy zwrotne - dzięki czemu oszczędności wracają do swej "bazy", czyli na aktualnie najlepiej oprocentowany rachunek oszczędnościowy lub na lokaty jednodniowe. Na kontach dających moneyback, zostawiam kwoty wystarczające do wydatków, dzięki którym uzyskam maksymalny miesięczny zwrot. 

Jeśli kont jest dużo, a tak jest w moim przypadku, konta zasilam sukcesywnie, do wykorzystania limitu i rozpoczęcia korzystania z kolejnej karty w portfelu. W dobie bankowości mobilnej, weryfikowanie stanu środków na koncie nie jest trudne - możesz to robić nawet w kolejce do kasy w sklepie. Nie marnujesz więc czasu, a unikasz pokus sięgania po drobnostki z regałów przy kasie ;)

Jeśli będziesz korzystać z jednej, dwóch lub trzech promocji bankowych, zapanowanie nad kontami nie powinno być trudne. Nieco inaczej ma się sytuacja, gdy tak jak mi, przyjdzie Ci zarządzać portfelem kilkunastu kont i kart. Dlatego zaawansowanym bankobiorcom polecam ściągę, którą sam posiadam - kartkę A4 z rozpiską wszystkich kont i kart oraz uwzględnieniem warunków promocji i zwolnień z opłat. 

W okolicach 20. dnia każdego miesiąca siadam przed komputerem, loguję się do wszystkich kont i sprawdzam historię bieżącego miesiąca. Wiele banków umożliwia szczegółowe filtrowanie historii, więc nie jest problemem weryfikacja uznań na rachunku czy zsumowanie miesięcznych płatności kartą. W okresie kilku kolejnych dni uzupełniam braki - robię dodatkowe płatności kartą tak by zdążyły się zaksięgować w bieżącym miesiącu. 

Zamykanie kont: udręka, koszty, opłaty karne? Nic bardziej mylnego! Proces zamykania konta czy rezygnacji z karty wcale nie musi być uciążliwy. Część banków umożliwia zamknięcie konta przez bankowość internetową (BGŻ Optima, Meritum Bank, T-Mobile Usługi Bankowe) lub listownie (Inteligo, Toyota Bank). W tym przypadku czas, który poświęcasz to - w zależności od miejsca zamieszkania - być może od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. 

Czasem tylko, bardziej konserwatywne banki, będą wymagały wizyty w oddziale - tu łudzą się jeszcze, że urokiem osobistym pracowników przekonają do pozostania klientem banku nawet tych najbardziej zdeterminowanych do złożenia wypowiedzenia. Ale nie wahaj się! Dany produkt po upływie okresu wypłaty profitów należy zamykać zawczasu - w przyszłości może się okazać, że z kolejnej promocji mogą skorzystać wyłącznie osoby, które na dany moment nie mają żadnych aktywnych umów z bankiem.

O sprawności obsługi w bankach można napisać wiele różnych opinii. Wszystko zależy od placówki do jakiej trafisz (w zależności od lokalizacji różny jest czas oczekiwania w kolejce), a przede wszystkim od kompetencji obsługującego pracownika. Jeśli będzie doświadczony i wyedukowany, umowy z bankiem zamkniesz sprawnie. Standardowy okres wypowiedzenia umowy o konto to 30 dni. Zawsze pamiętaj wziąć potwierdzenie złożenia wypowiedzenia - najlepiej takie, które będzie zawierało informacje o uregulowaniu wszystkich należności wobec banku. 

Jak dojść swego czyli reklamacje. Zdarza się, że coś odbywa się nie po Twej myśli: bank nie naliczy premii albo pobierze opłatę, która mu się nie należała. Jeśli musisz złożyć reklamację możesz to zrobić w najwygodniejszy dla siebie sposób: telefonicznie, mailowo lub uzupełniając odpowiedni formularz na stronie banku. Banki są zobowiązane do uwzględnienia reklamacji w tej formie.

Podsumowując, administracja portfelem kont bankowych i kart płatniczych, zajmuje mi łącznie ok. 5-7 godzin miesięcznie. Nie wliczam w to czasu na zakupy, bo oczywiście zarabiam przy ich okazji. Nie ominęłyby mnie nawet gdybym nie chciał zarabiać dzięki moneyback'om. 

Zważywszy na średniomiesięczny wynik bankobrania (500 zł, biorąc pod uwagę pierwsze półrocze 2014 r.) efekt jest bardzo dobry - wyższą godzinówkę mają ci, którzy zarabiają wielokrotność średniego miesięcznego wynagrodzenia.

Mam nadzieję, że osoby, dla których największą obawą przed przystąpieniem do czynnego bankobrania, była obawa zaabsorbowania czasowego, teraz znajdą wystarczającą motywację by zacząć zarabiać. A warto :)

Źródło grafiki: freedigitalphotos.net

13 komentarzy:

  1. Coraz ciekawsze to wszystko dla mnie. Zaczynam się interesować tematem. Zobaczymy czy się załapię na tableta z Citi. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy dobrze rozumiem , w przypadku kont gdzie wymagana jest wpłata comiesięczna na kwotę 1000 zł to wystarczy zrobićrano przelew na te konta a wieczorem zrobić przelew zwrotny na swoje tzn główne konto(domowe)????

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy dobrze rozumiem , w przypadku kont gdzie wymagana jest wpłata comiesięczna na kwotę 1000 zł to wystarczy zrobićrano przelew na te konta a wieczorem zrobić przelew zwrotny na swoje tzn główne konto(domowe)????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie ma potrzeby przetrzymywania tych środków. Jak się sesje przelewów ELIXIR dobrze "ułożą" to pieniądze nawet tego samego dnia można mieć z powrotem na "głównym" koncie

      Usuń
  4. Sprawa byłaby dość łatwa gdyby we wszystkich bankach obowiązywał ten sam termin okresu rozliczeniowego, tymczasem w większości okres rozliczeniowy liczy się od daty podpisania umowy. Może Pan podpowiedzieć jak radzić sobie z ogarnięciem rożnych terminów zobowiązań wobec banków? A może moglibyśmy zobaczyć wzór takiej ściągi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różny okres rozliczeniowy dotyczy przede wszystkim kart kredytowych, a tych aż tak dużo w portfelu nie mam. Z drugiej strony przy nich też można indywidualnie wybierać datę spłaty karty, co prowadzi do ujednolicenia okresów rozliczeniowych.

      A jeśli chodzi o konta osobiste to w większości przypadków okres rozliczeniowy pokrywa się z miesiącem kalendarzowym (na szybko, banki, które przychodzą mi na myśl: BZ WBK, Getin Bank, Eurobank, Inteligo).

      Wyjątkiem w tym przypadku jest ING Bank Śląski, gdzie okres rozliczeniowy dla karty płatniczej przy koncie to okres od 29. dnia miesiąca do 28. dnia miesiąca kolejnego. W Credit Agricole - jeżeli nic się nie zmieniło - okres rozliczeniowy pokrywa się z miesiącami liczonymi od dnia otwarcia konta. No i w BNP Paribas (hm, wyjątki w większości w bankach francuskich) pierwszy okres rozliczeniowy to 30 dni od otwarcia konta, ale później "wskakuje" on już w rytm miesięcy kalendarzowych.

      Każdy więc ściągawkę będzie miał zindywidualizowaną do swych własnych potrzeb i kont, które de facto posiada. Na szczęście tych wyjątkowych przypadków okresów rozliczeniowych nie ma dużo :)

      Usuń
    2. Podczas zakładania konta w Inteligo gdy oddzwonił do mnie konsultant, zapytałam jak wygląda kwestia okresu rozliczeniowego. Otrzymałam informację że okres rozliczeniowy liczy się od daty podpisania umowy. W kilku innych bankach było podobnie (np. Paribas). Rozumiem, że powinnam jeszcze dopytywać czy w następnych okresach zaczynają się one pokrywać z miesiącami kalendarzowymi?

      Usuń
  5. Ok, a może Pan podpowiedzieć jakiś patent na tzw. "ogryzki" (czyli np. do wykorzystania limitu na danej karcie zostaje nam np, 8,39, generalnie kwota nijak nie pasująca do planowanych wydatków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jaka to kwota, czasem płacę nieco więcej i godzę się z tym, że za nadwyżkę nie będzie zwrotu, a czasem zdarza się, że w sklepie podzielę zakupy i poproszę o odrębne skasowanie.

      Usuń
  6. Czy jeśli otrzymuję od banku pieniądze (np. w postaci moneyback) dostanę także i PIT? Co z jednorazowymi bonusami, np. 50 zł za otworzenie konta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 1.01.2015 r. weszło w życie rozwiązanie, które do rozliczenia podatku obliguje banki. Oznacza to, że po naszej stronie nie leży obowiązek jakichkolwiek rozliczeń.

      Jak wygląda kwestia podatku zazwyczaj precyzuje to regulamin konkretnej promocji. Czasem jest tak, że podatek zmniejsza wypłacaną premię, ale coraz częściej banki dają nagrodę dodatkową, która jest równowartością należnego podatku. Oczywiście ta nagroda dodatkowa nie trafia na nasze konto, a jest przekazywana do Urzędu Skarbowego.

      Usuń
  7. Dziękuję za przypomnienie o tym artykule! Super sprawa wystarczy wszystko policzyć, usiąść dwa razy w miesiącu i tyle!. Tu chyba jest sedno sprawy, bo ja dość często siadam do tych finansów, a zrobienie tego na raz (przelewy) i drugi (domknięcie limitów transakcji) jest super sposobem, a przede wszystkim logicznym;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, ja mam trochę inny,sposób na dopilnowanie wszystkiego. Po pierwsze biorę paragony za wszystkie transakcje, lub zapisuje wydatki nawet te najmniejsze, i na koniec dnia wszystko uzupełniam w exelu. Ten program świetnie pomaga prowadzić nie tylko domowy budżet, ale i świetnie wspomaga bankobranie. Wszystko mam dokładnie pogrupowane, każdy bank. Bardzo dużo czasu można zaoszczędzić i dopilnować wszystkich warunków. Wystarczy stworzyć sobie odpowiednie arkusze. Polecam

    OdpowiedzUsuń